Kuchnia polska bez pszenicy – antyprzeziębieniowa zupa ziemniaczana.

31 stycznia 2016

Zupa ziemniaczana – sama nie wierzę, że spróbowałam czegoś takiego! Ale o tym za moment… Kiedy mówię znajomym, że staram się nie jeść produktów pszenicznych, zazwyczaj odpowiadają: no tak. Glutenowa moda. Jak ja nie cierpię słowa moda, a już na pewno nie w przypadku kiedy w grę wchodzi świadomość i nasze zdrowie. 

Zupa ziemniaczana, o której napiszę za moment to wynik własnie tej świadomości – która jest u mnie coraz większa.

Nie popadam w skrajności i nie ulegam „modzie”. Odstawienie, a właściwie ograniczenie pszenicy wynikło u mnie jedynie z własnych obserwacji. Kiedy zaczynam jeść pszenicę tzn: białe chleby, makarony – mój brzuch automatycznie robi się większy. Staję się ociężała, a samopoczucie leci w dół. Wystarczy jednak, że odstawię tego typu produkty i po 3 dniach, cieszę się ślicznym, płaskim brzuchem. Co w tym zbożu takiego złego? Pomogła mi to zrozumieć odpowiednia literatura, z której mam zamiar coraz częściej korzystać i poznawać nowe przepisy. Ale do rzeczy. Pszenica to tak naprawdę złośliwa menda, która odpowiada za epidemię otyłości i liczne problemy zdrowotne. To nie jest ta pszenica z lat 50 czy 60.

Wielu ludzi ma w zwyczaju mówić ” Kiedyś wszyscy jedli i nic nikomu nie było” – owszem, bo jeszcze wtedy zboże to nie było tak przetworzone. W jakim celu tak bardzo pogarsza się jego jakość i sprawia, że jest tak niezdrowe chyba wszyscy wiemy – kasa, kasa, kasa. A żeby hajs się zgadzał, to plony muszą być owocne. Proste. Wiele osób popełnia ten błąd, że kiedy nagle ich olśni co jedzą, zaczynają kupować produkty, które walą po oczach napisem „BEZ GLUTENU”. Błąd. Owszem, glutenu one nie mają, ale mają w sobie mnóstwo innych paskudztw, tak samo szkodliwych. Wniosek? GOTUJ SAM!

Nie będę Wam tutaj cytować książki i pisać wszystkiego czego się dowiedziałam. Poniższy przepis będzie zachętą sam w sobie. Książki mam dwie, ale dzisiaj postawiłam na przepis z naszej polskiej kuchni, czyli przepis z książki autorstwa Marty Szloser i Wandy Gąsiorowskiej, pt:”Kuchnia polska bez pszenicy”. Znajdziecie w niej ponad 300 sprawdzonych domowych przepisów. Ja wybrałam z niej to co lubię najbardziej, a fakt, że jest to zdrowe sprawia, że mam ochotę zamieszkać w kuchni, gotować i … jeść!

Dziś na pierwszy ogień pójdzie…zupa. Absolutnie przepyszna, w formie zupy krem – zdrowa, smaczna, pełna pysznych warzyw i przede wszystkim… idealna na tą porę roku!

Anty przeziębieniowa zupa ziemniaczana 

 

1.

 

Przepis na 4-5 porcji.

  • 10 ziemniaków
  • 4 marchewki
  • 1/3 – 1/2 bulwy selera
  • 2 cebule
  • duża główka czosnku (cała)
  • 3-4 cm świeżego imbiru
  • garstka listków świeżej szałwii
  • 1/3 łyżeczki chili
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • sól
  • sok z cytryny
  • oliwa
  • opcjonalnie do ozdoby: liść szałwii lub pietruszki

Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić to podstawowe rozgrzanie odrobiny oliwy z oliwek w garnku. Kiedy oliwa się już lekko rozgrzeje, wrzucamy do niej cebulę – najlepiej jak pokroicie ją w piórka – i lekko podsmażamy. Następnie dodajemy czosnek. Pamiętajcie, by nie spuścić go z oka i chwilę przemieszać go z cebulą – bardzo łatwo czosnek może nam się przypalić. Następnie obieramy i kroimy w kosteczkę: seler, marchew, ziemniaki – i wrzucamy do garnka. Po chwili dodajemy obrany, bardzo drobny posiekany imbir. Zalewamy całość wodą i gotujemy, aż do momentu zmięknięcia warzyw. Dodajemy listki szałwii. ŚWIEŻE! :) Możecie zostawić warzywa w całości, ja jednak wolę zmiksować całość na zupę krem. Na koniec doprawiamy zupę sukiem z cytryny, szczyptą chilli, słodką papryką i wedle uznania: pieprzem i solą. Zupkę możecie wcinać posypaną listkami szałwii, albo pietruszką, a możecie też zrobić do niej grzanki czosnkowe. Wasza zupa ziemniaczana jest gotowa do spożycia!

SMACZNEGO!

 

zu1

 

zu3

 

zu2

 

zu4

 

Książkę, z której pochodzi przepis, możecie kupić tutaj. Warto!

 

A poza przepisem na zupkę, mam dobre wieści dla konkursowiczów, a mianowicie jednego z tych, którzy wzięli udział w rozdaniu od LGK! Po pierwsze: wszystkim serdecznie dziękuję za udział! Już szykuję dla Was kolejną fajną zabawę, bo jakoś radości mam co nie miara, że ktoś tam co jakiś czas po 2 stronie monitora skacze z radości… a po drugie… serdecznie gratulacje dla … MONIKA DOMKA! Zgarniasz bon 100 zł od Little Gold King! <3 Napisz do mnie proszę na priv ! Gratuluję! <3

  • Karina

    Ale mi smaka narobiłaś! Pyszne jest na pewno :)

  • Basia Potocka

    Sam kolor zupki zachęca aby ją zrobić i pożreć! :-D

  • anka

    ryż nie ma nic wspólnego z pszenicą! To zupełnie inna roślina… Zamiast robić z siebie eksperta od zdrowego odżywiania lepiej się porządnie doszkolić, bo takiego bubla to ze świecą szukać nawet na kafe, czy vitalii..

    • Masz rację, nie ma nic wspólnego, omyłkowo wymieniłam go zaraz po makaronie, z rozpędu. Ale błagam Cię daruj sobie przez jeden błąd, określanie tego wpisu bublem, bo to był akurat najmniejszy szczegół w tym wpisie… I nie robię z siebie eksperta, zawsze tworzę wpisy na podstawie własnych obserwacji i tyle w temacie. Pozdrawiam ;)

    • nika

      tak czytam i czytam już trzeci raz i o ryżu niczego nie wyczytałam

      • Nika, omyłkowo wpisałam ryż po przecinku po makaronie, już to edytowałam. Z rozpędu tak mi wyszło, a właściwie z przyzwyczajenia w temacie „białych” produktów, bo jak wiadomo ryż brązowy jest zdrowszy i mniej kaloryczny od brązowego. Mój błąd niestety, ale jestem tylko człowiekiem :/

  • weronika m.

    fajny przepis, wypróbuję, u nas też coś posmarkujja wszyscy, juz sie boje :(

  • Kasia

    Od razu kłania się książka Pawlikowskiej. Prawda? Dużo czytam o zdrowym odzywianiu i to ona w ten sposób wypowiada się na temat pszenicy. Ta maka która dostajemy w sklepie jest chemicznie przetworzona i genetycznie modyfikowana. Warto wspomnieć o makach, które są bardzo wartościowe, jeczmienna, jaglana, orkiszowa, z ryżu brązowego. Najlepiej organiczne. Ja nalesniki robie mieszając make jaglana z jeczmienna. Od jakiegoś czasu smaze wyłącznie na oleju kokosowym nierafinowanym.
    Pozdrawiam

    • Jeszcze nie czytałam tej książki, mama mi ciągle coś z niej podrzuca :)

  • Kamila Wejnar

    Piękne zdjęcia, świetny przepis i fajnie napisany post. Więcej takich proszę! :)

    Pozdrawiam Cię! :*

  • Sara

    Alu super, a takie przepisy typowych obiadów bez pszenicy/zdrowe? Dałoby radę? :*

  • marta

    zrobiłam dzisiaj, było pyszne, Antek zjadł dwie porcje :O wdzięczna ci jestem jak nie wiem co kobieto!!! :)

  • Beata

    brawo ;) a wygranej zazdrościmy ;)

  • Smakowicie wygląda ta zupeczka <3 z chęcią skorzystam z przepisu. :*

  • Natalia Kaczmarek

    Znam tą zupkę i uwielbiam ❤

  • Anielka

    Świetny przepis, muszę wypróbować :)