Zapominamy kochać.

21 listopada 2013
 Kiedyś pisało się listy. Dzisiaj – smsy.

Kiedyś ważną nowinę przekazywało się osobiście. Dzisiaj – dzwonimy. Publikujemy posty na facebooku.
Nasze słownictwo staje się coraz uboższe. Posługujemy się dziwacznymi skrótami, zwrotami zapożyczonymi ze stanów, których nasi dziadkowie i babcie raczej by nie zrozumieli. Dlaczego?

Bo prościej. Bo szybciej. Komunikacja między dwojgiem ludzi, którzy się kochają pozostawia wiele do życzenia. Na uczucia nie mamy czasu. Gonimy za pieniędzmi, popularnością. Wychowujemy dzieci, poświęcamy się pracy.
W wolnej chwili marzymy o tym, by spokojnie zasnąć. Budzimy się i od nowa. Zapominamy w tym wszystkim o jednym. O Nim. O Niej. Nie mamy czasu na miłość. Wychodząc do pracy rzucamy szybkie „Pa” , całujemy w polik i biegniemy. Tylko dokąd? Biegniemy po pieniądze, po karierę, ale na samym końcu dobiegamy do czegoś czego się nie spodziewaliśmy. Dobiegamy do punktu zwanego „samotność”. Wracamy z pracy, trzeba zrobić kolację, spisać wydatki, zrobić listę zakupów. Nie mamy czasu obejrzeć z Nim, z Nią telewizji. Nie ma czasu na to, by beztrosko patrzeć sobie godzinami w oczy, gładzić po głowie i rozkoszować miłością. I nawet nie wiemy kiedy uczucie wygasa. Znów wracasz z pracy, siadasz na kanapie, zajmujesz się swoimi sprawami, a twoja druga połowa robi to samo. W innym pokoju. Wasz jeden świat nagle dzieli się na dwa. Nagle niespodziewany pocałunek, wręczony upominek nie jest już czymś co cieszy, a czymś co dziwi, a nawet wzbudza podejrzenia.

Z tą smutną wizją życia dwojga kochających się ludzi, zapewne utożsami się nie jeden z Was.
Nie zapominajmy kochać. Nie zapominajmy po co i dokąd biegniemy, co jest ważne, a co ważniejsze.
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Kariera, sukcesy w życiu, pieniądze i samorealizacja są ważne i potrzebne. Ale nie znaczą nic jeśli nie mamy tego z kim dzielić. Skoro już piszemy smsy, znajdźmy 5 minut na napisanie takiego, po którym Wasz partner poczuje jak nastolatek motylki w brzuchu. Skoro już siedzicie
obok siebie, przytulcie się mocno. Powiedzcie sobie jak bardzo się kochacie. Skoro leżycie obok siebie, nie mogąc zasnąć. Zróbcie coś. Cokolwiek. Złapcie za rękę. Spójrzcie w oczy. Dajcie miłości szansę, dajcie jej 5 minut. Bo jeśli tego nie zrobicie, jeśli w porę nie zdacie sobie sprawy z tego, że zapominacie o tym co najważniejsze, to pewnego dnia możecie się obudzić sami. Bez Niej. Bez Niego. A wtedy wszystko to za czym tak ślepo biegliście straci całkowicie sens.

Nie zapominajcie kochać. I jeśli Wasz partner, partnerka jest teraz blisko Was. Zróbcie coś. Cokolwiek. Podejdźcie spontanicznie, dajcie buziaka w czoło, powiedzcie „Kocham Cię” . Nawet jeśli bywa to tak rzadko, że spotkacie się z tekstem ” A Tobie co się stało?” to uwierzcie mi. Warto.