Zamień baton na owoce!

9 kwietnia 2015

Nie wiem czy wiecie, ale jestem ogromną fanką słodyczy. Od batoników po pyszne czekolady. Od ciast po desery lodowe. Wpadam w trans kiedy zaczynam je jeść, dlatego … wolę nie jeść ich wcale. Kiedy jednak czasem zdarza mi się po nie sięgnąć, ciężko mi przestać i wpadam w kilkudniowy ciąg słodkiej wyżerki. 

Detoks cukrowy to rzecz niesamowicie trudna do wykonania – zwłaszcza, że w pierwszych dniach eliminujemy nawet ZDROWE cukry zawarte w owocach, a co za tym idzie – jesteśmy słabi, boli nas głowa. Nie jestem na to jeszcze gotowa, ale zgłębiam swoją wiedzę w tym temacie i jak tylko spróbuję – zdam relację. Ale nie zbaczajmy z tematu. Kiedy najchętniej sięgacie po słodycze? U mnie zdarza się to zazwyczaj kiedy popadam w rutynę, kiedy jestem chora, lub cholernie zła. Wyobraźcie sobie dzień, w którym to wszystko się kumuluje i następuje w jednym momencie… No właśnie. Tak ostatnio wyglądają moje dni… Ja, która zawsze Wam mówię, że nie należy się martwić. Chyba w końcu wysiadłam, a choroba odebrała mi siły zarówno fizyczne jak i psychiczne. Wiem jednak, że mam tak dwa razy do roku i cieszę się że tak szybko nastąpił pierwszy raz w 2015. Pierwsze koty za płoty.

Swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem zaczęłam dość dawno, ale z racji, że wybrałam metodę małych kroków – wciąż popełniam błędy i to świadomie. O ile zdrowe śniadanie, przekąskę przed obiadem jak i sam obiad mam już wpojone na tip top, tak zawsze problem pojawia się wieczorem kiedy siadam i zamiast się czymś zająć myślę co zjeść. Cieszę się jednak, że każdego dnia 3 pierwsze posiłki są 100 procentowo zdrowe i nie mogę mieć do nich żadnych zastrzeżeń. Patrząc na to, że kiedyś żaden posiłek nie był zdrowy – to naprawdę wielki sukces.

Najbardziej jednak cieszy mnie fakt…przekąski! Tej między śniadaniem, a obiadem. Początkowo były to koktajle. Zazwyczaj banan z jogurtem naturalnym. Po jakiś dwóch tygodniach miałam już tego dość. Spróbowałam więc czegoś co zdawało mi się być zawsze mega niesmaczne. Owoce? Uwielbiam! Ale jeden rodzaj w danym momencie, a nie kilka wymieszanych. Będąc jednak ciekawą spróbowałam. Banan, kiwi, jabłko, odrobinka jogurtu naturalnego + sok z limonki, nasiona słonecznika i sezam. Moje zdziwienie było przeogromne i pamiętam je do teraz. Nie dosyć, że da się to zjeść…to jeszcze z jakim smakiem! O dziwo przekąska ta jest codziennie taka sama od jakiś dwóch miesięcy…i się nie nudzi! Próbowałam dodać do tego mandarynki, ale z racji, że trafiam ostatnio na same suche i bez smaku – wolę nie dodawać ich wcale. Z niecierpliwością czekam na sezon kiedy to będę mogła dorzucić do tego maliny czy truskawki prosto z ogródka.

Pomysłów na sałatki owocowe jest przecież całe mnóstwo i jest to idealna alternatywa dla niezdrowych czekolad czy batonów. Czasem ktoś mi mówi ” Ja tam wolę zjeść sobie princessę”. Myślę sobie…cholera! Ja też bym wolała… ale chyba bardziej od princessy wolę mięśnie. A sałatka owocowa raczej bardziej mnie do nich przybliży niż kaloryczny baton, który będzie tylko chwilą przyjemności…

 

słoik – smukke

podkładka – rameczka

klamerki – home&you

DSC_0043

 

DSC_0044

 

 

DSC_0046

 

 

DSC_0048

 

 

DSC_0049

 

 

DSC_0050

 

 

  • Ilona

    Też uwielbiam takie przekąski, u mnie banan, kiwi, jabłko, cynamon, amarantus ekspandowy i odrobina jogurtu naturalnego.

    • Alicja Wegner

      Brrr nienawidzę cynamonu :D

  • Asia

    ja pierdziele! „kilkudniowy ciąg słodkiej wyżerki” TO O MNIE :(
    całe 40 dni postu nie tknęłam nic słodkiego, czułam się fantastycznie, byłam z siebie dumna, a od niedzieli do dziś mam wrażenie że jem tylko słodkie. Ciąg się zaczął w świeta i trwa… :(
    mam tak samo jak Ty, wolę nie jeść ich w ogóle bo źle się to dla mnie kończy
    Od jutra koniec z tym świństwem!!!!
    pozdr :)

    • Alicja Wegner

      Mam nadzieję, że jak napisałaś tka zrobiłaś :P

  • Agnieszka Fojut

    Nie ma nic pyszniejszego i zdrowszego od świeżych owoców :)

    • Alicja Wegner

      dokladnie :)

  • Angelika

    Pyszotka :) Uwielbiam!

    • Alicja Wegner

      me too!

  • andźka

    wraz z córką (3,5 roku) urządzamy sobie takie przekąski dla nas pyszności my czekamy na maliny i borówki :)

    • Alicja Wegner

      nie ma nic lepszego niz swieze malinki prossto z krzaka! :)

  • Różyczka

    Ja to mam jakiś slodyczoholizm idący leb w leb z zakupoholizmem ;-)
    Niestety mój maly od swiat jadl by tylko słodkie. Musialam rano wszystko pochować bardzo wysoko bo pokonal nawet takie przeszkody w dostaniu się do szafki o które go nie podejrzewaliśmy :/
    I niestety nic po za tym nie chciał jesc :( swieta babcia ciocie rowna się słodycze. Niestety ludzka mentalność (minionych lat!).

    • Różyczka

      A!
      Szukam czegos co mogła bym zawiesić w oknie moich maluchow (ozdobe nie firanke).
      Polecila być cos / kogos?

      • Alicja Wegner

        Kochan ozdobę to znaczy? Np jakieś ozdobne sznurki coś w ttym stylu czy co? Ja miałam filcowe litery od kreatywnej igiełki

        • Różyczka

          Mieszkamy na parterze i za oknami mamy od razu dziedziniec na którym SIE dzieje ;-) Musimy wiec mieć firanki aby nie zaglądali nam do domu. Uwielbiam dodatki wszelkie ozdoby i chciala bym zawiesić w szybie okna cos ładnego-oryginalnego . Myslalam nad np. 3 roznej wielkości pomponami ale te literki filcowe calkiem fajnie brzmia masz gdzies zdjecie?

  • marks

    Omnomnomnom <3