TOP 10 rzeczy Poli.

22 października 2014

Często pytacie mnie o rzeczy, które były wcześniej pokazywane na blogu. Czy się sprawdziły, czy nadal nam służą, czy z ręką na sercu je polecam. Skoro coś pokazuję tzn. że polecam, ale Wasze pytania mnie nie dziwią. Czasem coś co sprawdzało się przez kilka dni, przestaje się sprawdzać po dłuższym okresie. Tak jak np. leżaczek/bujaczek, który chociaż był przydatny przez pierwszy okres, a wręcz był moim wybawieniem nawet na kilka minut dziennie, to przy dziecku, które zaznało już jak niezwykłą umiejętnością jest raczkowanie i próby chodzenia – praktyczność tego urządzenia zaczęła być znikoma. Ale to już raczej przez temperament dziecko, a nie wadliwość sprzętu.

Są takie rzeczy w pokoju Poli (i nie tylko w jej pokoju), które kiedy ich używam myślę sobie „Cholera, jaki to był dobry wybór!”. I aż chce się wszystkim polecać i krzyczeć, że muszą to mieć. Taka już jestem. Nawet film, który mi się mega spodobał w kinie (odsyłam do wpisu „Służby Specjalne” – czy warto iść na ten film? ) musiał zostać przeze mnie polecany rodzicom do tego stopnia, że dzwoniłam do nich codziennie, czy kupić im bilety. W końcu poszli. I nie tylko oni.

Dziś rano robiąc porządek w łóżku Poli i odkładając naszą ulubioną lampkę pomyślałam ” Chyba warto powiedzieć czytelnikom, z czego tak na prawdę jestem zadowolona do tego stopnia, by znów o tym napisać” . Zaczęłam rozglądać się po całym mieszkaniu i w moment naliczyłam 10 rzeczy, których wciąż używamy i których nie zamieniłabym na nic innego. W poniższej TOP 10 zobaczycie też coś czego na blogu wcześniej nie było, ale co jest w naszym domu od jakiegoś czasu, ale jeszcze Wam tego nie pokazałam. No to jedziemy. Kolejność zupełnie przypadkowa.

 

1. Lampka PIXIE od BEABA POLSKA – pisałam o niej już we wpisie z nową odsłoną pokoiku Poli. Dwa stopnie natężenia łagodnego światła. Fajny, prosty design, który umożliwia dziecku złapanie lampki jak zabawki. W dzień ładuję – w nocy wkładam do łóżeczka, tak by wchodząc do pokoju nie musieć zapalać dużego światła i nie rozbudzać Poli. Wadliwości sprzętu nie zaobserwowałam. Służy nam każdej nocy od długiego czasu.  Lampkę możecie zobaczyć TUTAJ


DSC_6329

 

DSC_6342

 

DSC_6365

 

DSC_6434

 

 

 

2) Kocyk w łezki od TRILLI – dacie wiarę, że nie mam ani jednego kocyka minky/bawełna? Jest ich wszędzie tyle, że nawet super wzory mnie nie przekonują. Od tego kocyka zaczęła się nasza przygoda z żółcią i szarością. Powiedzieć Wam coś jeszcze? Pościeli totalnie nie używamy, a kiedy śpiworki do spania lądują w praniu , albo są, ale pociecha i tak marznie…ciągle do akcji wkracza ten właśnie kocyk. I nie chodzi tu o wzór, który urzekł mnie absolutnie, a o…jakość.  Kocyk możecie kupić TUTAJ

DSC_8487

 

DSC_8522

 

DSC_8532

 

 

3) Krzesełko BABYBJORN od SCANDINAVIAN BABY . Prosty, klasyczny wygląd. Brak szelek, których Pola nienawidzi. Krzesełko blokuje nóżki w takim miejscu, że żaden wygibas nie sprawi, że dziecko z niego wypadnie. Składa się je w kilka sekund. Mechanizmy zabezpieczające nie do zdarcia. Nawet moja przewrażliwiona mama, która przy pierwszych próbach karmienia w nim, gdy jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym, stała obok i trzymała tackę jakby miała zaraz odpaść, w końcu przyjeżdżając do mnie w gościnę nie zerka już na jedzącą w nim Polę ze strachem w oczach. Tacka zdejmowana – łatwa do wyczyszczenia. Początkowo mechanizm był dla mnie zbyt skomplikowany. Tu trzeba przytrzymać dziecko, tu coś odbezpieczyć. Teraz zajmuje mi to sekundę i z ręką na sercu polecam wszystkim rodzicom, zwłaszcza tych pociech, które krzesełko traktują jak cyrk, w którym uczą się akrobacji, a szelki to ich najgorszy wróg. Krzesełko do kupienia TUTAJ .

DSC_5163

 

DSC_5177

 

DSC_5180

 

 

4) Książeczki kontrastowe – pierwsze 4 kupiliśmy w smyku. Piątą „Nasze buzie” dokupiłam ostatnio w EMPIKU. Początkowo Pola używała je jedynie jako kolejnego gryzaka. Obecnie co jakiś czas poświęcamy chociaż po minucie na to, by opisać jej co jest na obrazkach. Przykładowo na obrazku znajduje się krowa : krowa jest czarno biała i robi muuu. Krowa daje mleko. ( nie wiem czemu mnie to śmieszy).

DSC_0107

 

5) Babycook solo od BEABA POLSKA – mój mistrz, mój faworyt. Moje wybawienie, które pozwala mi zaoszczędzić mnóstwo czasu. Kroję co mam do pokrojenia i …wrzucam. Sygnał dźwiękowy – wyjmuję ugotowane na parze warzywa, mięso i daję Poli do zjedzenia. Już nawet nie miksuję, bo umie już jeść w kawałkach. Ale…nie tylko temu służy mi ten sprzęt. Służy też mojemu zdrowemu odżywianiu i walce ze słodyczami. Zamiast batonika…szybki koktajl. Wrzucam co mam pod ręką. Kiwi, banan, jabłko – miksuję i zapycham się pysznym koktajlem do granic możliwości. Babycook Solo możecie zobaczyć TUTAJ

DSC_5227

 

DSC_5223

 

DSC_5205

 

 

6) Wanienka od BEABA POLSKA – nie będę Wam tu ściemniać, że Poli kąpiele są dla niej o wiele przyjemniejsze niż w tej starej wanience. Wszędzie będą identyczne. Jednak biorąc pod uwagę fakt jak wykonany jest stojak do niej – dziwię się, że ze spokojem kąpałam swoje dziecko w wanience na stojaku ze smyka. Niby był stabilny…ale patrząc na to jaki mam teraz. Bez porównania. Wanienka przede wszystkim funkcjonalna. Nie muszę jej odbezpieczać ze stojaka, by wylać wodę, ponieważ posiada korek, do którego przymocowana jest rurka. Wodę możecie wylać do wiadra, lub tak jak ja – wkładając rurkę do normalnej wanny. Design zarówno wanienki jak i stojaka mnie powala. Jest genialny. Wanienkę, stojak oraz akcesoria do kąpieli możecie zobaczyć TUTAJ

 

DSC_7696

 

DSC_7699

 

DSC_7705

 

DSC_7722

 

 

7) Mata od EDUKATOREK.PL – pisałam o niej całkiem niedawno. Idealnie dopełniła pokój Poli. Sprawdziła się zarówno wizualnie jak i w praktyce. Genialna jakość wykonania i serio – odbiega ona od tych typowych piankowych puzzli dostępnych przykładowo w pepco. Matę możecie kupić TUTAJ

DSC_0211

 

DSC_0207

 

DSC_0204

 

 

8) Gumowe klocki firmy CLEMENTONI – do kupienia przykładowo TUTAJ . Chyba jedyna zabawka, która Pola bawi się już od dłuższego czasu i jeszcze jej się nie znudziła. Bawi się nimi zarówno na macie jak i w kąpieli, gdzie służą jej do nabierania wody i jej wylewania. Mamy ich tylko kilka sztuk, ale Święty Mikołaj tuż tuż i będzie ich dużo więcej.

DSC_6540

 

DSC_6530

 

DSC_6522

 

DSC_6521

 

 

9) Drewniane puzzle zwierzątka od BIBABU – tego jeszcze na blogu nie pokazywałam, mimo że Pola bawi się tym od jakiś 2 tygodni. Co prawda jest zbyt mała, by dopasowywać kształty tam gdzie trzeba, ale dzielnie próbuje. Póki co zwierzątka służą nam głównie do opisywania. Jak się zachowują, co jedzą, jakie dźwięki wydają. Po czym pokazuję jej gdzie dany element należy odłożyć. Zarówno Pola jak i ja mamy niezły ubaw zwłaszcza przy tych dźwiękach… Puzzle możecie kupić TUTAJ

DSC_0104

 

DSC_0105

 

DSC_0106

 

 

10) Poducha do karmienia od TuliBuzi …ale nie tylko. Dostałam o nią kilkadziesiąt zapytań w wiadomościach i komentarzach. I absolutnie nie przesadzam! Za każdym razem kiedy gdzieś się ona pojawia, kilka osób pisze do mnie w jej sprawie. Piersią już dawno nie karmię. A nadal jest w użytku. A to Polę położę na niej, gdy ją przebieram, a to sama wezmą ją sobie jako oparcie. Służy nam od pierwszych dni aż do teraz. Że jakość genialna to chyba wspominać nie muszę, inaczej nie zamieściłam bym jej w tym zestawieniu ;)

 

i00226

 

i00237

 

i00250

 

i00256

 

 

To już koniec zestawienia. Zapewne za 10 min złapię się za głowę i powiem „Boże, zapomniałam jeszcze o tym!”…ale nic straconego. Dzisiejsze zestawienie pokazało Wam rzeczy, z których jestem w stu procentach zadowolona, ale przede wszystkim…które są w użytku CODZIENNIE !

  • Przyda mi się taka lista na przyszłość :)

  • Ewa Tomczyk

    Zazdroszczę BabyCook. Resztę w takiej lub innej wersji też mamy. Potwierdzam, że to na pewno lista sprawdzająca się przy dzieciach, pewniki które nie zawodzą. Mata SkipHoop piankowa to rewelacja, w ogóle bardzo lubię te markę za wzory i jakość, niestety nie za ceny.A tych klocków nie mamy. I chyba właśnie przekonałaś mnie do zakupu, a przynajmniej do zajrzenia na stronę sklepu.

  • Marlena Pietkiewicz

    No taki BabyCook to naprawdę rewelacyjna rzecz :)

  • ladyem

    Jak dla mnie wszystko bomba! Wszystko co ma Poldun – genialne! :)

  • Magda

    mamma mia…. marze o kilku rzeczach tu polecanych…….. ale no ceny są spore. Rozmyślam nad tą matą skip hop dla Elenki bo ma fazę teraz na robieniu „bam” i „hop” wiec zapewne by ją ucieszyła, a dla synka (jeszcze w brzuchu) o takiej wanience, eh……… Dobrze znać chociaz opinie, to juz coś :)

  • Ale cudeńka. Zamarzyło mi się kilka rzeczy :) Tylko te ceny :/