świąteczne dodatki auchan

Świąteczne dodatki w moim salonie

24 listopada 2019

Nie wiem jak Wy, ale ja się jaram! Jaram się świętami! W tym roku miałam misję, żeby świąteczne dodatki zakupić już w listopadzie i tak zupełnie szczerze Wam powiem, że to było najlepsze co mogłam zrobić.

Nie znam się na dekoracji wnętrz, na aranżacji. Nie umiem za bardzo w dodatki, w ustawianie wszystkiego tak, żeby to miało ręce i nogi. Ale odkąd mam własne mieszkanie, kombinuję, przestawiam i robię wszystko tak, by efekt końcowy zadowalał mnie samą. Nie kieruję się tym co modne, wybieram raczej to, z czym ja czuję się dobrze i co mi się podoba. W moim domu nie panuje jeden określony styl. Znajdziecie tu zarówno elementy glamour jak i skandynawskie czy nowoczesne. Totalny misz-masz, który jest totalnie mój.

W tym roku, dostałam propozycję współpracy przy promocji świątecznych ozdób marki własnej Auchan czyli Actuel. Sklep Auchan uwielbiam odkąd mieszkam w Warszawie. Wychodzę z niego zawsze i ze spożywką i z dodatkami do domu i z ubraniami dla Polduna. Miałam jak zwykle wolną rękę w tworzeniu kampanii reklamowej. Od razu kiedy przeczytałam, co mam zareklamować, wpadłam na pomysł, żeby zrobić już teraz świąteczny klimat w salonie i w taki sposób pokazać produkty. Pojechałam z Poldunem do auchan i… wyszłam po trzech godzinach :D Cuda, cuda i jeszcze raz cuda. Wybór? Ogromny. Wszystkiego multum w każdym kolorze i co najważniejsze, wszystko było poukładane właśnie kolorystycznie. Piękne poduchy, stroiki, świece, bombki. W sumie nie wiedziałam czego się spodziewać, ale jak sami widzieliście na stories, to wszystko wyglądało przepięknie!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miałam naprawdę nie małe wyzwanie. Nie chciałam iść na ilość, ale na jakość. Wybrać kilka perełek, kilka detali. Pokazać Wam, że nie trzeba kupować miliona ozdób, żeby nadać świąteczny klimat naszym wnętrzom. Że można wydać mało kasy, kupić kilka elementów – a mimo wszystko osiągnąć cudowny efekt. I wiecie co? Jestem z siebie cholernie dumna :D Po powrocie ze sklepu wysprzątałam salon, poustawiałam wszystko i nie mogłam się napatrzeć! Jest pięknie i bardzo bardzo chcę Wam już to wszyściutko pokazać!

 

KĄCIK WYPOCZYNKOWY

Kącik wypoczynkowy w salonie wzbogaciłam o dwie cudowne poduchy. Trochę ryzykowałam, bo to dwa totalne różne wzory, ale pasują do siebie idealnie! Na stoliczku zmieniłam całkowicie wystrój tacy i postawiłam na niej trzy choineczki na drewnianych podstawkach. Są mega tanie ( ok. 2/3 zł) jest dużo różnych kolorów, różne wielkości – a sami zobaczcie jaki robią efekt! Zdecydowałam się też na dwa malutkie talerzyki w kształcie gwiazd – po świętach będą świetne np. na stolik nocny na biżuterię, którą zdejmuję do snu. Na tacy stoi też piękna szklana kula, którą wybrała Pola i świeczka z drewnianym wieczkiem. Wygląda to naprawdę ślicznie :)

 

 

 

 

 

 

 

 

KĄCIK RTV

Ten kąt podoba mi się najbardziej. No jestem po prostu zakochana :) W rogu postawiłam tego pięknego aniołka. Słuchajcie… on kosztował 50 zł, a tego typu rzeczy w sklepach są nawet po 200! To jest absolutnie najlepsza rzecz jaką z Polą upolowałyśmy i nie wyobrażam sobie bez niej tej aranżacji. Ten aniołek jest przesłodki! Na szafce postawiłam granatowy świecznik i znów… skąd ten granat? Nie wiem, ale czułam, że jakimś cudem będzie to pasowało. I pasuje :D Do tego świeca z motywem złota – a przecież w salonie są srebrne dodatki. Można? Pewnie, że można :D Przy drewnianym napisie wylądował ptaszek, którego wybrała Polcia na samym początku zakupów. Na dole również ustawiony jej łup czyli świeczki-bałwanki. Raaany, uwielbiam ten kąt! Nie mogę się doczekać wieczorów z netflixem mając przed oczami właśnie ten ciepły, przytulny kącik.

 

 

 

 

 

 

 

KĄCIK W KUCHNI 

Kuchnia jest dla mnie częścią mojego salonu, więc i ona wymagała odpowiedniej oprawy. Tutaj miałam zagwozdkę. Wiedziałam na pewno, że chcę poszukać jakiegoś pięknego stroiku na środek stołu. No i dorwałam. Ładny, subtelny, nie kiczowaty. Prezentuje się naprawdę cudnie! Z kolei na blacie postawiłam drewnianą, ledową choinkę i puszkę z ciastkami. W auchan jest masa różnych słodkości właśnie w takich ładnych puszkach. Warto kupić właśnie ze względu na puszkę – będziecie mieć ją na zawsze i możecie co roku wsadzać do niej np. własnoręcznie zrobione pierniczki. No i to super opcja na prezent. Mojej mamie tak się spodobała ta puszka, że chyba przejdę się po jeszcze jedną :D

Jeszcze dwa detale… kupiłam rękawicę do piekarnika i ręczniczek, który przewiesiłam na rączce od piekarnika. Takie niby nic, a jednak nadaje mega świątecznego klimatu. Że jak się patrzy z drugiego końca salonu, to to widać i rzuca się w oczy. Drobne elementy, a nadają takiego klimatu!

 

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie to wnętrze i te dodatki do gustu, to jest normalne. Jesteśmy różni i podobają nam się różne rzeczy. Dla mnie efekt jest cudowny. Moim celem było znalezienie subtelnych, fajnych dodatków i stworzenie świątecznego klimatu w domu, który nie będzie dla mnie zajeżdżał kiczem i tandetą. Chciałam żeby było delikatnie, żeby kolory były stonowane, ale żeby było ciepło i klimatycznie. I wydaje mi się, że tak jest. Ja naprawdę wyjdę teraz na głupią, ale mi się ten efekt tak podoba, że nie mam w ogóle ochoty wychodzić z salonu :D Jest magia, jest klimat. Jeszcze tylko świąteczne piosenki w tle, zapach pierniczków, choinka i migoczące lampki. To będą piękne święta! I choć atmosferę i dom tworzą ludzie… to zdecydowanie dodatki pozwalają pokolorować tą atmosferę jeszcze bardziej! I jak widać – nie trzeba ich wcale bardzo dużo i nie muszą one oznaczać wizerunku mikołaja czy elfów. Świąteczny klimat można nadać na wiele różnych sposobów – i każdy powinien zrobić to po swojemu :)