Rzeczy, na które nie pozwala mi dziecko

20 maja 2015

Wiem. Dziwnie brzmi. Dziecko – nie pozwala. Dziecko nie pozwala?! Rozwydrzone jakieś chyba i myśli sobie, że wszystko może. A matka bezsilna to sobie pozwala wejść na głowę. Eee tam. Pierdoły takie. Przecież to całkiem normalne, że dziecko wywraca nam świat do góry nogami, jest naszym szefem i czasem (hehe widzicie to? CZASEM) – czasem czy tego chcemy czy nie – musimy się mu podporządkować. Przynajmniej gdy jest takie małe jak Pola.

Wczoraj F. bezczelnie śmiał się wspominając jak to mówiłam kilka miesięcy temu o tym, jak cudownie to będzie gdy dziecko zacznie chodzić. ” Ach wyobrażasz sobie. Sama sobie pójdzie do pokoju i zajmie się chwilę sobą, a ja w spokoju będę mogła się pouczyć bez noszenia na rękach” – co ja sobie myślałam? Sama sobie pójdzie? Sama się sobą zajmie? Jaki człowiek przy pierwszym dziecku jest nieświadomy…piękne to i okrutne zarazem. O ile na głowę sobie wejść nie daję i twardo pokazuję Poli, że to ja tu jestem od mówienia co wolno, a co nie – tak plan dnia często, gęsto muszę dostosowywać do jej zachcianek, a wszystkie obowiązki poza tymi dotyczącymi dziecka często są wykonywane w warunkach hardkorowych. Wiecie o czym mówię prawda? Laptop na wysokości kiedy skaczące dziecko próbuje Ci go przełamać, a ty musisz wysłać ważny e-mail. Uciekanie do WC żeby choć raz w tym tygodniu zrobić siku bez wścibskiego zaglądania dziecka, które chce wiedzieć co tam się dzieje. A kiedy już uda Ci się uciec to sikasz widząc małe, niemowlęce oko w dziurkach od drzwi…

Dzieci chcą być takie jak my. To normalne. Naśladują, są ciekawe jak to jest robić to co my w tej danej chwili. I dlatego wszystko co robię muszę robić albo razem z Polą, albo…nie robić tego wcale. Na co nie pozwala mi dziecko ?

1) Tablet, laptop, telefon – nie ma mamo takiej opcji! Przestań się ciągle w to gapić! Albo nie…lepiej daj to mi. Co masz ciekawego? Gry poki ? Dawaj! To przecież o niebo lepsze niż te Twoje durne blogi i notatki na studia… Przynajmniej poudaję sobie w gierce, że umiem gotować ( nie to co Ty) . Oh… chcesz mnie oszukać zepsutym telefonem? Mamo daj spokój, nie wygłupiaj się. Nie jestem już dzieckiem…

2) Kosmetyki – oh. Chcesz się w spokoju pomalować? Poczekaj rozwalę Ci wszystkie pudry i wysmaruję wc Twoją nową pomadką, a potem możesz ewentualnie szybko coś tam zmalować.

3) Książki – jest 21 i chcesz poczytać tak? Musisz dzisiaj? Dobrze przeczytaj 3 wyrazy, a teraz oddaj. Muszę sprawdzić czy warto. Ok znudziłam się. Przeczytaj dwa kolejne wyrazy. Już, już, już! Co za dużo to nie zdrowo! Daj, przejrzę jeszcze raz.

4) Nauka – mamo wcale nie musisz się uczyć. Oddaj mi te notatki! Nie chcesz po dobroci? Czekaj zacznę wydzierać Ci je siłą – delikatnie podszczypując, gryząc i ciągnąc za włosy.

5) Gorące napoje – w tej chwili pozwól mi się pobawić tym wrzątkiem, który pijesz! Oddaj mi ten gorący kubek! Nie oszukuj mnie i nie wciskaj mi tego bez herbaty!

6) Jedzenie – chyba oszalałaś, że chcesz przy mnie cokolwiek zjeść! nie obchodzi mnie, że mam to samo na talerzu. Oddaj mi swoją cześć. Najlepiej daj cały talerz. I swoje sztućce. Ok. A teraz spokojnie, po cichu…odejdź od stołu…

 

Na razie zabrania mi tego wszystkiego czynami. Strach się bać co to będzie, gdy zacznie mówić…

 

torebka – tutaj

t-shirt – tutaj

spodenki – tutaj

DSC_2860

 

DSC_2863

 

DSC_2866

 

 

DSC_2867

 

 

DSC_2872

 

 

DSC_2873

 

 

DSC_2876

 

 

DSC_2878

 

 

DSC_2883

 

 

DSC_2885

 

 

DSC_2888

 

 

DSC_2895

 

 

DSC_2900

 

 

DSC_2906

 

DSC_2907

 

 

DSC_2908

 

 

DSC_2910

 

 

DSC_2912

 

 

DSC_2914

 

 

DSC_2915

 

 

DSC_2919

 

DSC_2921

 

 

 

 

DSC_2925

 

DSC_2926

 

 

 

DSC_2928

 

DSC_2931

 

DSC_2933

 

DSC_2935

 

DSC_2936

 

 

DSC_2939

 

DSC_2941

 

 

DSC_2943

 

 

DSC_2945