Rodzina.

5 grudnia 2014

Zastanawiałeś się kiedyś jak będzie wyglądać Twoja rodzina? Czy będziesz mieć dwójkę, pięcioro a może…żadnych dzieci? Czy kilka lat temu wyobrażałaś sobie siebie biegającą z wózkiem po dworze, gotującą obiady i całującą męża na powitanie?

Ja będąc małym dzieckiem zawsze bawiłam się w dom. Miałam trójkę dzieci, kochającego męża i psa. Chodziłam w obcasach mamy, płaciłam rachunki pieniędzmi z monopolu i wyobrażałam sobie, że jestem szczęśliwym dorosłym. Dziś siedzę w objęciach ukochanego, a pod naszymi nogami pałęta się nasza kochana córka. Jutro pocałuję ich na pożegnanie, pójdę na uczelnię, wrócę, położę się spać, a w poniedziałek to nas na pożegnanie pocałuje wychodzący do pracy F. To moja rodzina – jedyna w swoim rodzaju. Wyjątkowa.

Wyobrażenia małego dziecka zupełnie nie pokrywają się z rzeczywistością, która jest zupełnie inna i nie jest 24 godzinną sielanką. Tworzenie rodziny to nie tylko piękne chwile, pocałunki na dzień dobry i  na dobranoc. Tworzenie rodziny to ciągła walka. To trud, któremu trzeba sprostać. Tworzenie rodziny to godziny rozmów, zabaw, kłótni, kompromisów. To przechodzenie przez najcięższe kryzysy i wyciąganie z nich wniosków. Rodzina musi mieć fundament swoich uczuć. Bez fundamentu wszystko ciągle się burzy. Czasem burzy się tak, że musimy budować to od nowa. Czasem budujemy to co chwilę nie wierząc już w to, że budowla stanie kiedyś stabilnie i nie zostanie naruszona. Czasem musisz próbować setki razy. Tak jak przy zabawie klockami. Budujesz wieżę raz, drugi, trzeci i zawsze w jakimś punkcie … burzy się. Ale determinacja podpowiada Ci próbować. Jak się czujesz kiedy w końcu udaje Ci się ułożyć ją całą? Zadowolony? Usatysfakcjonowany…? A może…spełniony? Tak. Tak właśnie się czuję mimo, że jestem dopiero na początku drogi. Wciąż tworze swoją budowlę. Właściwie dopiero zaczynam tworzyć swoją wymarzoną rodzinę. Kilka razy runęło mi to doszczętnie dzięki czemu jestem teraz o wiele bardziej uważnym i sumiennym „twórcą” tego co kocham. Twórcą uczuć, naszych relacji, naszego życia.

Tworząc rodzinę, tworzysz historię. Własną, osobistą. Tylko od Ciebie i osób, z którymi ją tworzysz zależy jak ona się potoczy. A my? My walczymy. O to, by każdy dzień łączył nas coraz bardziej. Nie poddajemy się złym emocjom, które ostatnio zbyt bardzo brały górę. Nie żyjemy przeszłością, żyjemy z dnia na dzień, raz po raz spoglądając w przyszłość.

3 lata temu leżeliśmy na plaży, a ty mówiłeś mi „Kiedyś będziemy tu leżeć z naszymi dziećmi…ciekawe jak to będzie?” no właśnie…ciekawe.

Tworzymy historię. Tworzymy rodzinę. Wierzę, że zrobimy to jak najlepiej. Nasze życie w naszych rękach i nikt za nas go nie przeżyje…

 

DSC_5057

 

DSC_5064

 

DSC_5069

 

 

DSC_5078

 

DSC_5092

 

DSC_5096

 

DSC_5128

 

 

 

DSC_5143

 

 

DSC_5153

 

 

DSC_5181

 

DSC_5189

 

DSC_5198

 

DSC_5204

 

DSC_5254

 

DSC_5257