Pstrąg na warzywach, orzechowe batoniki i kolorowe kanapki

30 czerwca 2018

Jak na osobę, która pięć lat temu w kuchni potrafiła jedynie usmażyć schabowego, teraz idzie mi w kuchni całkiem nieźle. Co prawda nadal wybieram rzeczy mało skomplikowane, ale ich smak to zawsze niebo – a ostatecznie chyba smak liczy się najbardziej, prawda? No i wygląd jednak też. W końcu jemy również oczami.

Że ja, matka parentingowa, lifestylowa, zacznę brać udział w jakiś kulinarnych kampaniach, to bym się nie spodziewała. Bo niby co miałabym zaprezentować? Omlet po raz 1010388484, a może schabowego z ziemniakiem? No ale życie bywa zabawne i tak oto wzięłam udział w #KuchennePojedynki dla Netto Polska. Temat iście letni, toteż nagrywać materiał pojechałam do rodziców, których kuchnia na tarasie zdawała się wpasowywać w klimat akcji ideeeealnie. Moją konkurentką była kochana Basia Szmydt, która w głosowaniu na fanpage netto, znokautowała mnie totalnie, ale co tam… ludzi się po prostu nie znajo, o! :P Gdyby wiedzieli ile trudu kosztowało mnie stanie cały dzień przy garach i robienie każdego ruchu po kilka razy, żeby zrobić i foty i jeszcze to nagrać, to może daliby lajka z litości, ale nie wiedzą! No!

Pojedynek mój i Basi podzielony był na dwie rundy/kategorie. Pierwsza dotyczyła letniego obiadu, a druga kosza piknikowego na wycieczkę rowerową. Swoją drogą marzy mi się taka wycieczka z prawdziwego zdarzenia niemiłosiernie, ale póki co ujeżdżam veturilo po warszawskich chodnikach i jedyne co mam z mojej wymarzonej wycieczki to pedałowanie. Ale zawsze coś!

Ale co ja Wam tutaj będę więcej pisać, jak Wy po przepisy tutaj przyszliście. No to macie. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy i oby Wam smakowało tak jak mi i mojej rodzince :)

 

PSTRĄG NA WARZYWACH

 

Czas przygotowania: 45 minut 
Liczba porcji: 2

 

 

SKŁADNIKI

  • 2 pstrąg
  • oliwa z oliwek
  • tymianek świeży
  • pieprz
  • sól morska
  • słodka papryka
  • cytryna
  • bób Mroźne Specjały
  • 2 cukinie
  • pęczek rzodkiewki
  • roszponka
  • kiełki
  • szparagi

 

 

PRZYGOTOWANIE

Pstrąga dokładnie myjemy i osuszamy. Nacinamy go w litery X i smarujemy przygotowaną marynatą z oliwy z oliwek, soli, pieprzu, słodkiej papryki. Do środka również wlewamy marynatę i wkładamy cząstki cytryny. Blachę wykładamy papierem, kładziemy na niego rybę, a na niej kilka gałązek świeżego tymianku. Pstrąga pieczemy 30 minut w 180 stopniach.

W międzyczasie gotujemy bób ( tak by był średnio miękki). Ucinamy końcówki szparagów i wrzucamy je do gorącej wody. Podgotowujemy kilka minut. Rzodkiewki i cukinię kroimy w zapałki. Tak pokrojoną cukinię doprawiamy wedle uznania i podsmażamy na oliwie z oliwek. W misce mieszamy ugotowany bób, roszponkę, kiełki, rzodkiewkę i cukinię. Całość lekko skrapiamy oliwą i układamy na szparagach. Na tak skomponowaną sałatkę kładziemy upieczone pstrągi. Całość posypujemy prażonymi orzeszkami laskowymi, które wcześniej drobno pokruszyliśmy.

 

 

 

 

 

Rybka wyszła naprawdę przeeepysznie. Delikatna w smaku, lekka – tak jak i warzywa. Nie wiem czy mój zachwyt podzielałaby męska część społeczeństwa, ale dla tych, którzy lubią takie zdrowe, lekkie jedzonko, taka ryba byłaby idealna. Warzyw było pod rybą naprawdę sporo, więc jeśli tak jak ja, kochacie te wszystkie szparagi, bób itp. to gwarantuję Wam kulinarny orgazm!

 

KOLOROWE KANAPKI

 

Czas przygotowania: ok. 15 minut 
Liczba porcji: 10 małych kanapek

 

 

 

SKŁADNIKI

  • chleb żytni
  • plastry szynki np. z kurczaka
  • plastry sera żółtego
  • ogórek zielony
  • rzodkiewka
  • sałata
  • masło

 

PRZYGOTOWANIE

Kromki chleba smarujemy lekko masełkiem i nakładamy sałatę, plaster szynki, plaster sera, ogórka i rzodkiewkę. Kanapki składamy i kroimy na trójkąty.

 

 

 

 

Co tu dużo będę mówić o kanapkach. Kto mnie zna, ten wie, że Alicja + kanapki to duet idealny. Jeśli kiedykolwiek pojedziecie ze mną na jakąś wycieczkę i będziecie mieć kanapki z ogórkiem, to uwaga bo… możecie się nie spostrzec, a będą już w moim brzuchu :D Od dzieciaka byłam kanapkowa i tak mi już zostało, mimo, że staram się unikać pieczywa to jednak miłość często wygrywa w tej kwestii z rozumem. Nie ma nic lepszego niż pajda chleba, trochę masełka, sałata, szyneczka i koniecznie OGÓRECZEK. Nie ma ogóreczka, nie ma kanapeczki…

 

ORZECHOWE BATONIKI

 

Czas przygotowania: ok. 10 minut  + 2 godziny w lodówce
Liczba porcji: 8 batoników

 

 

SKŁADNIKI

  • 5 łyżek masła orzechowego
  • 3 łyżki miodu
  • orzechy laskowe (dodaj tyle, ile lubisz!)
  • szklanka orkiszu ekspandowanego
  • gorzka czekolada

 

PRZYGOTOWANIE

Miód rozpuszczamy razem z masłem orzechowym w rondelku na małym ogniu. Dodajemy pokruszone orzeszki i orkisz. Keksówkę wykładamy papierem i nakładamy na całość powstałą masę. Do garnuszka wlewamy wodę, a na garnek kładziemy miskę, w której rozpuszczamy całą tabliczkę czekolady. Czekoladą polewamy orzechową masę w keksówce, a następnie wkładamy ją na ok. 2 godziny do lodówki. Po dwóch godzinach wyjmujemy papier z keksówki i kroimy całość na batoniki. Dla efektu, możemy zawinąć ok ⅓ batonika w papier i obwiązać sznurkiem.

 

 

 

 

 

 

 

Te batony to jest SZTOS, niebo, raj i wszystko razem wzięte. Niech no tylko zrobią mi kuchnię, to będę je robić chyba codziennie! Serio – lepsza cała keksówka zdrowych batonów homemade, niż jeden naładowany E, sre i kto wie czym jeszcze. Jeśli myślicie, że smak przegrywa z jakąś tam kupną princeską, to się mylicie, bo smak wygrywa wszystko co potwierdzam ja, moja rodzina, dzieci ( te moje i te cudze) – każdy kto spróbował, przepadł! Pięć minut roboty, a czteroosobowa rodzinka może sobie wszamać po dwa batony – i to bez żadnych wyrzutów sumienia!

 

I jak? Dla mnie bomba. Myślę, że wszystkie przepisy są totalnie proste i nie wymagają jakiś niezwykłych kulinarnych zdolności – no a kanapki to już w ogóle :D Na koniec mam dla Was jeszcze kilka kadrów z mojego gotowania na tarasie moich rodziców no i… filmik! Zarówno filmik jak i zdjęcia, wykonała moja siostra Patrycja znana niektórym jako Ładna Chata.  Dziękuję Ci dobra kobieto!

Wszystkie #KuchennePojedynki, możecie zobaczyć na stronie Netto . Mega się cieszę, że mogłam być częścią tak fajnej akcji i naprawdę… nie sądziłam, że będę się przy tym tak świetnie bawić, seeerio!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

orzechowe batoniki