Kolejna para majtek, a może śnieżnobiałe skarpetki? W tym roku podaruj swojemu mężczyźnie…

18 grudnia 2016

… to co lubi! Gorzej jeśli nasz typ nie lubi nic i jest wiecznie niezadowolony ze… wszystkiego! Ale nie… no nie wierzę, że są na tym świecie faceci, którzy mogą żyć w pustych czterech ścianach i nie zadowoli ich totalnie żadna rzecz!

Jeszcze dwa tygodnie temu, sama zastanawiałam się co kupić mojemu F… że kocha gotować to wie już każdy, ale jakoś nie uśmiecha mi się ciągle kupować mu rzeczy z tym związanych. Rozejrzałam się więc po mieszkaniu, a konkretnie po jego rzeczach i zrozumiałam, że … choć na pierwszy rzut oka jego rzeczy nie ma wiele, to te które są zdecydowanie mówią mi o nim wystarczająco! Tak samo na pewno jest i u Was!

Co roku dostaję wiadomości, pełne „rozpaczy” – Alka! Co kupić temu mojemu na święta?! No i standardowo powinnam zapytać: gacie ma? skarpety ma? Eee tam, jak to ma to ma wszystko – przecież im wiele do szczęścia nie trzeba – sami tak często mówią. Owszem marzą o mercedesach, o wypadzie na Karaiby, ale co my, kobiety, ze swoim chudym portfelem możemy im dać… Istoty sentymentalne to to nie są, a bynajmniej nie odkąd nas zdobyli – jeszcze w fazie związku słodko pierdzącego, osobnik płci męskiej mógł się cieszyć, a może udawać, że się cieszy z kubeczka w serduszka, czy bokserek z aniołkiem ze strzałą. Teraz to, by w majtach szukał czy jeszcze czegoś nie ukryłyśmy, że może majtki to jakaś gra wstępna, czy coś…

Ale … nie poddawaj się kobieto. Siądź i pomyśl. Tak jak usiadłam ostatnio ja i przeanalizowałam moje najtrafniejsze prezenty ( poza tymi naprawdę bombowymi z początku związku, jak karnet na … a nieważne.) Najtrafniejsze prezenty to zdecydowanie te, które facet otrzymuje i wie już od początku, że… je wykorzysta. Facet musi dostać prezent praktyczny, nie tylko ładnie wyglądający. Odpowiedz sobie na najważniejsze pytania:

  • co twój mężczyzna lubi robić w wolnym czasie ( oczywiście poza przewijaniem pampersów, spacerkami z dzieckiem, gotowaniem Tobie obiadów, sprzątaniem mieszkania i wszystkim innym związanym z domem i rodziną. Mianowicie, co Twój facet lubi robić POZA spędzaniem czasu z rodziną i poza obowiązkami domowymi). Może lubi sobie w coś pograć, a może jest cichym majsterkowiczem?
  • co go interesuje, o czym chętnie rozmawia z Tobą, ze znajomymi? (pomijając oczywisty fakt, że opowiada o Tobie i dziecku, przecież nie ma nic bardziej fascynującego niż rodzina!) Sport, podróże?
  • jakie ma marzenia?
  • co go odpręża? ( prócz Twych boskich dłoni, of kors!) – dobra muzyka, kąpiel w wannie, książka, a może dobry film?

Postaraj się do wszystkich tych pytań, dopasować przedmioty. Lubi majsterkować? Może wspominał, że chciałby uzupełnić swoje narzędzia o kolejne… lubi oglądać filmy? Może chciałby mieć jakiś wyjątkowy na płycie? Interesują go podróże? Może warto wybrać się z nim na jakiś emocjonujący, podróżniczy film, a może zakupić coś co będzie go motywowało do tego, by już niebawem marzenia o podróżach zacząć realizować? Po pracy długo siedzi w wannie? Może chciałby w niej posłuchać muzyki, ale nie ma słuchawek? Uwielbia sport? Phi… to już z górki! A może dużo jeździ autem, ale wciąż nie ma zestawu głośnomówiącego? Wierzę, że poprzez takie pytania sama znajdziesz odpowiedź. Ja mam na oku zawsze kilka kręgów zainteresowań, wkoło których zawsze się poruszam i rozmyślam, co jeszcze mogłabym do nich dorzucić, żeby ze sobą współgrały… Zobaczcie!

ZAPACH…

 

Odkąd poznałam mojego ukochanego, widziałam, że jest baaaardzo schludny i o siebie dba. Nie przesadnie, ale lubi dobrze wyglądać ( choć w swoim luźnym stylu), lubi też dobrze pachnieć. Zarówno jeśli chodzi o odzież jak i o zapach, zawsze wybierał rzeczy wysokiej jakości. Wyznawał zasadę, że lepiej mieć mniej, ale mieć rzeczy porządne… strasznie mu tego zazdrościłam, bo ja choć twierdzę tak samo, to wciąż kupuję setki gównianych jeansów zamiast kupić w końcu sobie jedne, wymarzone lee czy wranglery… ( a jak już kiedyś kupiłam, to nie w moim typie).

Tak więc, kochana kobieto, pomyśl w kategorii zapachu, kosmetyków – może i Twój ukochany woli raz na jakiś czas, a porządniej ( zakupy na myśli mam, nie żadne riki-tiki!)

 

dsc_0206

 

dsc_0207

 

dsc_0208

 

KSIĄŻKA

 

Niestety mój F. nie darzy książek taką miłością jak ja, ale kiedy kilka lat temu powiedział mi o książce, którą jako jedyną, przeczytał w całości bez przymuszenia, sam z siebie – zrozumiałam wtedy, że po prostu trzeba mu książek w takiej tematyce, która go interesuje. A że i ja te książki później czytam, bo razem uwielbiamy przeróżne filmy typu Pitbull, Krew z Krwi – to i ja na prezentach dla niego korzystam. Sprytne co?

Jeśli więc uważasz, że Twój „misio” nie lubi czytać ( napisałam na początku, że nie umie) – to może po prostu nie wie, że istnieją zajebiste książki, które dotyczą jego zainteresowań? Ha! I ty mu je w tym roku podsuniesz pod nos!

 

dsc_0219

 

dsc_0220

 

dsc_0221

 

GRA

 

Czy to na komputer, czy na playstation, czy na xbox. Nieważne! Może być nawet planszowa! Mam jedynie nadzieję, że nie jesteś jakąś wredną zołzą, która nie rozumie tego, że jej facet też może chce mieć trochę rozrywki w domu, tak jak ty czerpiesz rozrywkę z czytania blogów, gadania z przyjaciółkami, czy zakupów, na które Ty w przeciwieństwie do niego masz czas. Facet, też człowiek, mój ma to szczęście, że ja gram razem z nim :D A nawet jeśli nie gram, to po prostu lubię na to patrzeć. Osobiście nie znam osobnika płci męskiej, który odmówiłby grania na konsoli, ale być może tylko z takimi mam do czynienia, któż to wie ;) W każdym razie, jeśli Twój lubi czasem w taki właśnie sposób się odprężyć, to najnowsza gra, jak na przykład Watch Dogs2, będzie wyborem idealnym. No chyba, że nie masz konsoli, a masz na nią kasę, a Twój facet o niej marzy – to będzie Cię pewnie po takim prezencie nosił na rękach do końca … tego roku :P My kilka dni temu dostaliśmy od Xbox Polska najnowszą konsolę, więc niestety na rękach nie ma mnie kto nosić. Ale radocha jest!

 

prezent dla mężczyzny

 

dsc_0230

 

MUZYKA…

 

Oooo tak! Jakoś mniej więcej wtedy, kiedy zaczęliśmy się ze sobą spotykać, F. coraz częściej kupował sobie płyty, a ja znając już jego zainteresowanie, coraz częściej te płyty kupowałam mu na prezent. Czasem nawet w ilości większej niż 5 na raz. Ale taka ilość wcale nie robi wrażenia, przy cenach jakie mają płyty z polskim rapem. Nawet w takiej kategorii, można też dać z siebie więcej i zrobić tak jak ja zrobiłam kiedyś – F. opowiedział mi kiedyś o kilku płytach, których nigdzie już nie ma. Zapamiętałam jedną z nich i czatowałam na nią chyba przez rok, aż ktoś wystawił ją na aukcji i pach! Trochę mnie ona kosztowała, ale radość i zdziwienie na jego twarzy – to było bezcenne! Teraz z płytam szalejemy już trochę mniej – kiedyś w swoim domu rodzinnym, F. miał porządne głośniki i… no miał też dużo czasu sam na sam, w którym mógł całą płytę przesłuchać. Wiecie takie chwile sam na sam, z czymś co lubimy. Ja też przy nim nie oglądam seriali na laptopie, bo najzwyczajniej w świecie są to „moje chwile” i nie lubię gdy wtedy ktokolwiek jest obok. Głośniki zostały w Inowrocławiu, a F. nowych płyt, słucha w aucie w drodze do pracy i z pracy…

 

prezent dla mężczyzny

 

dsc_0226

 

dsc_0227

 

Ale jak wiadomo – piosenki nie są tylko na płytach, są też na You Tubie. A takie słuchanie z telefonu, jest średnio satysfakcjonujące. Kilka tygodni temu, dostałam bezprzewodowe słuchawki. RÓŻOWE! Entuzjazm z mojej strony był niesamowity, bo gadżet naprawdę WYPASIONY! F. obejrzał, powiedział, że fajne i tak po cichu czułam, że gość chyba mi zazdrości! No i chyba tak było – bo co że różowe, co, że moje  – pożycza codziennie, bo nareszcie może być na czasie ze wszystkimi nowymi kawałkami i odtwarzać je w mega zajebistej jakości. Kiedy pierwszy raz je ode mnie pożyczył, przeżywał przez pół godziny, jaki mega dźwięk się z nich wydostaje. Uśmiechałam się pod nosem, bo już wtedy zrodził mi się pomysł, by… kupić mu takie same! No… prawie :P Tym razem wybrałam męęęęską czerń!

O słuchawkach pisałam Wam już na insta, a na dniach pokażę Wam je na instastory z kaaażdej strony. Gadżeciarą nie jestem i nigdy nie byłam, ale w tym przypadku, mam do czynienia z gadżetem, bez którego można żyć, póki się go nie poznało. A jak się już pozna… to się człek zastanawia jak bez tego żył :) I wiecie, że ja mam to szczęście, że trafiam zawsze na super rzeczy, warte polecenia, ale to jest akurat taka rzecz, o której człowiek, chce aż krzyczeć. I całe szczęście w swoim entuzjazmie, dotyczącym tego produktu nie jestem sama. Wystarczy „przejść się” po instagramie i zobaczyć, że za moment będzie miał je chyba każdy.

SUDIO to szwedzka marka, która całkiem niedawno weszła na polski rynek z nowymi bezprzewodowymi słuchawkami Bluetooth, a już robi nimi totalną furorę. Firma ta, produkuje najwyższej jakości eleganckie słuchawki, które wyróżniają się przede wszystkim designem w stylu skandynawskiego minimalizmu. Ja wybrałam bezprzewodowe słuchawki VASA BLÅ, które są kompatybilne z każdym urządzeniem Bluetooth. Słuchawki dzięki temu, że są bezprzewodowe, są… krótkie i dzięki temu niezwykle lekkie. Brak długiego, plączącego się kabla sprawia, że słuchawki są wygodne w noszeniu, a dla osób ceniących sobie nienaganne stylizacje – mogą nawet służyć jako ich dopełnienie. Boże, mogłabym o nich pisać bez końca, a to wystarczający dowód na to, że to po prostu coś genialnego!

Ale słuchawki, słuchawkami. Firma zadbała nie tylko wygląd samych słuchawek, ale nawet opakowania, w którymje dostajemy, pudełeczek w opakowaniu, a przede wszystkim…. etui na słuchawki! To już jest klasa sama w sobie :)

Specjalnie dla Was mam 15% zniżkę na zakup słuchawek, przez oficjalną stronę internetową SUDIO SWEDEN.

Zapewniam Was, że chyba każdy kto lubi czasem posłuchać muzyki, będzie z takiego prezentu niezwykle zadowolony. Ja byłam! F. też będzie! Tylko Ciii, nie mówcie mu! ;)

 

dsc_0209

 

dsc_0212

 

dsc_0213

 

prezent dla mężczyzny

 

dsc_0216

 

dsc_0217

 

dsc_0218

 

Mam nadzieję, że może po przeczytaniu tego wpisu, jakiejś części z Was pojawiła się żarówka nad głową, w której właśnie zrodził się pomysł na prezent dla mężczyzny z Waszych snów! A jeśli tak jak ja, zadbałyście o to już wcześniej – pochwalcie się swoimi wyborami. Może zainspirujecie mnie na kolejne okazje! Trzymam kciuki, żeby nasze niespodzianki, były po prostu trafione! Zarówno te od nas… jak i te dla nas!

A te cudowne koszulki ze zdjęcia tytułowego, dla niej i dla niego, oraz masę innych dla całej Waszej rodzinki znajdziecie na Oh Shop. Poooolecam!

  • Maria W.

    Haha, dokładnie ! Oni mają marzenia i potrzeby, ale wielkie :D A tak to… przecież wszystko mają! :D Super wpis, a F. na pewno będzie zadowolony z prezentu. Ba, i ja skorzystam ze zniżki, już widziałam na IG, że słuchafony super :)

    • A niedługo pokażę Ci jeszcze inny model, czatuj! :D

  • kami

    dzięki za zniżkę, super wyglądają :*

  • Think Cheap

    Super pomysły, szczególnie te bezprzewodowe słuchawki! Masa inspiracji prezentowych a także pomysły np. na tanie dania są także na http://thinkcheap.blog.pl – polecamy!

    • Już wielokrotnie dostałam Wasz link do bloga, dzięki, na pewno zajrzę ;)

 NEW #nails by @beautiko  #polishgirl #girl #warsaw #warsawgirl #airmax #nike #jeans #denim #red #watch #happiness #happy #brunette #inspiration #blog #blogger #fashion #instamatki #mother
 #SINSAYxRIMMEL 🥂 #polishgirl #girl #warsaw #warsawgirl #event #ootd #blog #blogger #brunette #happiness #happy #instamatki #sinsay #rimmel #black #fun #weekend #party
 Breakfast 🥖☕️ before event #SINSAYxRIMMEL  #polishgirl #warsaw #warsawgirl #restaurant #breakfast #happy #weekend #instamatki #blog #blogger #happiness #inspiration #food #pornfood
 Wpadłam właśnie na spontaniczny pomysł! Pozwoli on osobom, które śledzą mnie od dawna - wspólnie powspominać. A osobom, które nie znają moich początków - poznać je właśnie teraz ❤❤❤ macie jakiś pomysł na nazwę takiego cyklu wpisów na ig? 🤔 12 września 2013 roku na blogu pojawił się pierwszy wpis opatrzony takimi właśnie zdjęciami. Wpis był krótki. Blog miał być pamiętniczkiem, który może ktoś tam przeczyta. Dziś czyta go kilkadziesiąt tysięcy osób miesięcznie ...  Na nazwę mamala wpadłam spontanicznie siedząc na łóżku w pokoju mojego F... stwierdziłam, że tyle przechodzi przeze mnie myśli, że może warto byłoby zacząć je spisywać... "Tak jak obiecałam. Pierwszy post. A więc (wiem nie zaczyna się tak zdań) zaczynam skrobać. Krótko o mnie. Bo po co się rozpisywać. 20 letnia studentka, szczęśliwa narzeczona, przyszła mama. Tak. To ja. Imię moi rodzice nadali mi proste, aczkolwiek jak niektórzy sądzą piękne – Alicja. Żyję sobie w małej mieścinie, niekoniecznie spokojnie. Co robię obecnie? Uczę się, kompletuję wyprawkę, snuję plany z narzeczonym, urządzam pokój dla dziecka. Co zaczynam? Nowy etap w życiu. To ja. Ciężarówka w czwartym miesiącu ciąży, która już pokochała swoje dziecko nad życie. To ja. Mamala." ❤❤❤ przeżyjmy to jeszcze raz !!!  Będziecie ze mną ?  #polishgirl #instamatki #memories #blog #blogger #happiness
 Około stu wiadomości od Was na insta, po wczorajszym instastory  jesteście najlepsze! ❤❤❤po raz pierwszy od dłuższego czasu nie miałam sennych koszmarów przypadek? Nie sONdze  na blogu nowy wpis, pamiętajcie ! ❤ #polishgirl #girl #warsaw #mother #instamatki #winter #snow #blog #blogger #happy #happiness #brunette

follow on instagram