Pomysł na dziecięcy kącik do spania

16 września 2015

Tak to już czasem bywa, że to na co codziennie patrzymy zaczyna nam się najzwyczajniej w świecie nudzić. Tak też było z kącikiem Poli – kącikiem do spania. Postanowiłam zatem szybko i prosto to zmienić. Tu coś dodać, tu zabrać – i gotowe!

Kiedy kilka tygodni temu po raz kolejny się przeprowadziliśmy, a Pola zaczęła lepiej sypiać – stwierdziłam, że miejsce, w którym zasypia powinno być…milsze. Tymczasem było takie gołe. Na ścianach nic, no bo sama nawet nie wiem czy mogę na wynajmowanym wbijać w ściany jakieś gwoździe. No i właściwie nie skupiałam się szczerze mówiąc na tej części mieszkania, bo i tak całe życie toczy się praktycznie 24 h … w salonie ! Ale skoro wieczory i czas zasypiania to czas takiego wyciszenia się, przystopowania to czemu by nie umilić tego przyjemnym dla oka otoczeniem?

Jeszcze jakiś czas temu kącik wyglądał tak: łóżko, pościel i… tyle. Żadnych dodatków. Szaro, buro i ponuro. Wokół tylko puste, jasne ściany. Poli kącik znajduje się w naszej sypialni, ale mimo to miałam do zagospodarowania całą ścianę. Wiedziałam, że zmieszczę tam łóżeczko, stolik, zabawki, a i ściany jeszcze jakoś zagospodaruję. Tylko jak to zrobić, żeby wyprowadzając się stąd kiedyś nie pozostawić na nich żadnego śladu? Zacznijmy jednak od początku.

Łóżeczko z racji, że : a) drogie ; b) piękne – nie zmieni się przez najbliższe lata. Ale jego „wnętrze” – jak najbardziej.

1) Pościel. Mam dwa zestawy. Jeden kolorowy, jeden szarawy. Póki jednak zimy jeszcze nie ma, Pola i tak rozkopuje się z kołderki lub woli przykryć się kocem. Znalazłam jednak fajną alternatywę, którą polecam kaaażdemu! Zarówno mamom maluszków jak i średniaków, a nawet starszaków. Wszystkim. Lniany komplet od Fabulo – przyjemna w dotyki poduszka i kocyk. Z jednej strony – mięciutka bawełna. Z drugiej – moja miłość – len. Co ciekawe, komplety od fabulo wyróżniają się motywami…z bajek! Poznajecie nasz motyw? To pchła szachrajka. Dodatkowo możecie zaopatrzyć się też w przytulanki sensoryczne czy przywieszki do smoczka. Zajrzyjcie koniecznie na stronę i sprawdźcie inne, równie cudowne motywy.

DSC_2232

 

DSC_2235

 

2) Oświetlenie – mimo, że jesteśmy zaopatrzone w lampkę beaby, to jednak daje ona tylko malutkie światło w jednym miejscu. Z racji, że wierna jestem cottonowym kulom od qule.pl, pomyślałam, że przywieszone u boku łóżeczka, będą nadawały cudowny klimat, sprzyjający wieczornemu wyciszaniu się. Nie myliłam się. Wybrałam pastelowe kolory, które nie są krzykliwe i intensywne.

DSC_2229

 

DSC_2230

 

3) Ściany – tutaj od początku miałam jedną wizję. Pompony i plakaty. Pompony co prawda już miałam, ale brakowało mi właśnie jakiś fajnych grafik. Pamiętacie przewijające się co jakiś czas na blogu – słoneczko w ramie? Z racji, że jestem z tego wyboru zadowolona niesamowicie, postanowiłam po raz kolejny postawić na Humpty Dumpty Room Decoration. Wybrałam 3 ( moim zdaniem) najfajniejsze plakaty. Pozostawała jedynie kwestia powieszenia ich. Słyszeliście o taśmach ozdobnych washi tape? Nie pozostawiają żadnych śladów na ścianie, a przy okazji pięknie wyglądają. Z góry mówię – nie kupujcie ich na stronach www czy allegro. Jest 2,3 a nawet 4 razy drożej niż w stacjonarnych sklepach. Wątpiłam właściwie, że dostanę je w sklepach papierniczych, ale znalazłam. 6 zł za sztukę. Co prawda trafiłam na ostatnie dwa wzory, ale myślę, że się sprawdziły. Do tego kupiłam najzwyklejszy sznurek za 2 zł i małe opakowanie mini klamerek za bodajże 3 zł. Mogę w sikrecie powiedzieć, że jeśli jesteście z Warszawy i z okolic Ursynowa to zaoszczędzę Wam poszukiwań – sklep Gumka i myszka na ul.Dereniowej 2c.

DSC_2237

 

DSC_2239

 

DSC_2240

 

DSC_2242

 

Cała reszta w pokoju to już rzeczy, które widzieliście niejednokrotnie. Teraz pozostaje mi tylko kwestia jakiegoś małego uroczego dywanu, które postawię przed łóżeczkiem. Pokoik nie jest jakimś szczytem marzeń, ale ma swój klimat, który widać zwłaszcza wtedy, gdy jest już ciemno. Przy ograniczonych funduszach i w wynajmowanym mieszkaniu, nie miałam zbyt dużego pola do popisu, ale jak widać…da się. Grunt to mieć pomysł i łapać inspiracje skąd się da. Na końcu wpisu pod zdjęciami znajdziecie linki bezpośrednio do rzeczy, które widzicie na zdjęciu, a nie tylko do sklepu.

 

DSC_2228

 

DSC_2229

 

DSC_2230

 

DSC_2232

 

DSC_2233

 

DSC_2235

 

DSC_2236

 

DSC_2237

 

DSC_2239

 

DSC_2243

 

DSC_2244

 

DSC_2245

 

DSC_2246

 

DSC_2247

 

DSC_2249

 

DSC_2250

 

DSC_2251

 

DSC_2254

 

DSC_2255

 

DSC_2256

 

DSC_2257

 

DSC_2259

 

DSC_2260

 

DSC_2261

 

DSC_2264

 

DSC_2266

 

DSC_2267

 

DSC_2271

 

DSC_2272

 

DSC_2273

 

DSC_2274

 

DSC_2275

 

DSC_2281

 

DSC_2282

 

DSC_2283

 

Cotton Ball Lights – klik

komplet pchła szachrajka – klik

plakaty – 1 ; 2 ; 3

 

pozostałe rzeczy:

wiklinowy wózek i etażerka – Lilu Shop

drewniana girlanda przy łóżeczku – fayne