Pokój Poli – w poszukiwaniu inspiracji

7 lutego 2019

Prace nad salonem już prawie dobiegają końca. Jak wiecie ustaliłam sobie, że każde pomieszczenie robię od A do Z i dopiero biorę się za następne. Pola ma co prawda w swoim pokoju wszystko czego jej trzeba i mogłoby tak zostać, ale… nie chcę zostawić gołych ścian i chcę nadać klimatu pomieszczeniu, w którym ma się czuć dobrze.

Pomału wyrastamy z małego łóżeczka – Pola potrafi nawet mnie zepchnąć na malutki boczek w wielkim łóżku, więc zdecydowanie potrzebuje czegoś większego :P Niebawem przyjdzie też biurko, ale brakuje nam do niego krzesła. Myślę też o zagospodarowaniu ścian – naklejki, półki, ach no i lampa! Przecież potrzebujemy też lampy. Ileż można żyć ze zwisającą z sufitu żarówką! :D A tak całkiem serio – już nawet nie zwracam na to uwagi :D

Wybrałyśmy się wczoraj z Polą do meeega ogromnego Salonu Agata – jak ktoś jest tak niezdecydowany jak ja, to nie polecam :D W sklepie jest ogrom wszystkiego. Dosłownie OGROM. I nie ma bata – każdy znajdzie coś dla siebie, tylko, że no… trzeba trochę połazić. Ja jestem naprawdę wdzięczna za to, że mieszkanie mam praktycznie całe umeblowane i nie muszę już przez to całe urządzanie od nowa przechodzić. Choć jeśli mój tajemniczy plan wypali… to pewnie będę musiała :P

Prosiłyście mnie o relację i fotki, żebyście i Wy mogły zobaczyć wszystko bardziej realistycznie niż na zdjęciach produktowych. Relacja będzie jeszcze chwilkę dostępna na InstaStories, ale i tak wrzucę Wam tutaj kilka kadrów, żebyście miały takie małe rozeznanie w temacie.

My wybrałyśmy się stricte po łóżko, ale właściwie skupiłyśmy się na wszystkim poza łóżkiem haha :P Pokój Poli nie jest za duży i szczerze mówiąc wstawienie tam porządnego łóżka mnie nieco przeraża. Więc może najpierw to krzesełko. Jest o tyle dobrze, że upatrzyłyśmy nie tylko krzesełko ( fajnie, że Pola potestowała i będę mieć pewność, że będzie dla niej wygodne), ale też półki na ściany i mega fajne milusie heksagony.

 

POKÓJ DZIECIĘCY

 

No więc najpierw pokażę Wam kilka rzeczy, które wpadły mi w oku i mam na nie chrapkę :P I nawet się pofatygowałam, żeby odszukać linki, gdyby komuś z Was też coś się spodobało. Ja co prawda nie będę chyba zamawiać wszystkiego od razu, bo ekspresowo zależy mi na krzesełku, ale też chcę mieć już te linki pod ręką.

 

PÓŁKA TRIO

Szczerze mówiąc nie spojrzałam na cenę w sklepie i teraz się mocno zdziwiłam. Grosze jak dla mnie. A uważam, że nie ma sensu na taką prostą półkę wydawać kilkuset złotych. Półka Trio jest biała albo w kolorze drewna, a że bieli mamy już wystarczająco, to chyba bym poszła w to drewno.

 

 

HEKSAGONY

Tego akurat na stronie nie znalazłam, ale to jest mega opcja na zagospodarowanie ściany – zwłaszcza przy łóżku, gdzie dzieci non stop opierają się plecami i ją brudzą. Tutaj nie dosyć, że wygląda to efektownie, to jeszcze jest bardzo milutkie w dotyku.

 

 

 

SKRZYNIA NA ZABAWKI

Bardzo fajna opcja. Myślałam o czymś w czym Pola mogłaby mieć albo pluszaki albo po prostu te rzeczy, które nie mieszczą nam sie już na regale. A może to dobra opcja na poduszki i kocyki? O. To chyba byłoby lepszym pomysłem. Skrzynia jest fajna i myślałam, że można by z niej zrobić nawet siedzisko i mieć taki mebel 2 w 1.

 

 

 

KRZESEŁKO

Pola wybrała sobie fotel biurowy Omaha 2. Mówi, że jest najwygodniejsze, więc zdaje się na nią. Wpasowuje się w wystrój naszego mieszkania i w design, który lubię również ja. Odetchnęłam, że nie wybrała jakiegoś z motywem z bajki czy coś w ten deseń :D Choć gdyby wybrała, to oczywiście nie miałabym nic do gadania. To ona będzie z tego korzystała :)

 

 

 

 

 

To nasi faworyci. Jeśli chodzi o łóżko, to chyba zaczekam aż w pokoju będzie już biurko i krzesełko i zobaczę ile zostało nam miejsca i jak to wszystko możemy zagospodarować. Półkę chciałabym powiesić nad biurkiem, a heksagony położyć na ścianie z łóżkiem. Jeśli chodzi o krzesełka to mi mocno spodobało się jeszcze Ministyle White, ale Pola obejrzała je ze wszystkich stron, usiadła i stwierdziła, że nie. Widocznie coś jej nie podpasowało.

 

 

 

 

Trochę mi się rozjaśniło to wszystko, co chciałabym stworzyć w pokoju Poli, ale wiem już, że zakup każdej najmniejszej rzeczy, muszę konsultować z gwiazdą, która w tym pokoju będzie żyć :P Pola ma już jakiś swój styl i o ile są rzeczy, na które reaguje: noo może być! Tak są też rzeczy, na które kategorycznie mówi: NIE, nie chcę tego.

Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć razem fajny i przytulny pokój, w którym będzie nam się miło spędzało czas. Z niecierpliwością wyczekuję biurka i krzesełka, bo w końcu będziemy mogły tworzyć prace w jej pokoju, a nie znosić wszystko do salonu na stół. W końcu Polcia będzie miała pole do popisu ze swoimi pracami plastycznymi. No ale… zapomniałam kurka wodna o lampce na biurko! Wiedziałam, że o czymś zapomnę :D Nic straconego. Przejadę się raz jeszcze.

Przede mną jeszcze urządzanie sypialni. I tutaj muszę przyznać, że jestem zaskoczona ilością wszystkiego w salonie salonie Agata i tak dobrą jakością wszystkich mebli i dodatków. Przepiękne łóżka, w różnych stylach – cudowne stoliki nocne, piękne lampki. Świetne szafy, które mogą w sypialni robić nam za mini-garderobę. Jeśli ktoś jest na etapie urządzania sypialni, to w salonie na pewno wybierze odpowiedni dla siebei materac, łóżko i inne potrzebne meble. Wczoraj widziałam jak ludzie testowali, siadali, a nawet tak jak Pola – kładli się. Trochę czasu trzeba w takim sklepie spędzić, ale myślę, że lepiej mieć taki wybór, niż nie mieć go wcale, lub wybierać między trzema modelami łóżka, z których żadne to do końca nie jest to.

Na koniec podrzucam Wam resztę inspiracji jakie można zobaczyć w salonach Agata. Być może coś wpadnie Wam w oko :) Uściski!