Podsumowanie akcji: mamy testują Femaltiker !

29 czerwca 2016

Akcja: mamy testują Femaltiker, dobiegła właśnie końca. 15 uczestniczek wybranych pod poprzednim wpisem, przez dwa tygodnie sprawdzało działanie preparatu. Ulotki, badania – to zawsze w jakiś sposób do nas przemawia, jednak cóż będzie bardziej wiarygodne od opinii innych konsumentów? 

Mimo, że nie jestem już mamą karmiącą piersią, ta akcja była dla mnie niezwykle interesująca i ważna. Byłam ogromnie ciekawa, jakimi wrażeniami podzielą się ze mną mamy w niej uczestniczące. Czy ten produkt na prawdę zadziała? Czy mamy będą chciały stosować go dalej? Polecać innym? Nie zawiodłam się. Niech więc niedowiarki przetrą oczy raz jeszcze i zobaczą, że … statystyki nie kłamią. A statystyki to Wy – drogie mamy.

Po dwóch tygodniach testowania, 15 mam dostało na swoją skrzynkę e-mailową krótką ankietę, którą sama stworzyłam. Zadałam w niej 10 konkretnych pytań, na które odpowiedź chciałby znać każdy kto rozważałby zakup preparatu Femaltiker. Niestety jedna uczestniczka do tej pory, nie wysłała mi swojej opinii, dlatego poniższemu podsumowaniu podlega grupa 14 uczestniczek. Zapraszam Was na krótką analizę odpowiedzi, które wysłały mi mamy.

Pierwsze pytanie dotyczyło wieku maluchów. Preparat był testowany na grupie czternastu maluchów, w następujących przedziałach wiekowych:

  • 0-6 miesięcy – siedmioro dzieci, z czego najmłodsze z nich miało cztery tygodnie
  • 6-12 miesięcy – pięcioro dzieci
  • powyżej 12 miesiąca – dwoje dzieci.

Według odpowiedzi uczestniczek najczęstsze problemy laktacyjne występowały na samym początku. Dotyczyły one:

  • nawału pokarmu
  • nieumiejętnego ssania przez dziecko
  • małej ilości pokarmu, przez co dziecko nie przybierało na wadze

U trzech uczestniczek akcji, problem z małą ilością pokarmu, pojawił się w kryzysowym szóstym miesiącu.

Mamy zostały również zapytane o metody zwiększenia laktacji, o których wcześniej słyszały. Najczęstsze z nich to:

  • bawarka
  • herbatki
  • piwo bezalkoholowe
  • stymulacja laktatorem

O preparacie Femaltiker, przed akcją słyszało osiem z czternastu mam. Niektóre mamy dowiedziały się o nim z ulotek w szpitalu, inne z reklamy w internecie i for internetowych. Nigdy wcześniej jednak nie skusiły się one, by spróbować jego działania – spowodowane było to głównie stosowaniem wcześniejszych metod, które zawiodły. Głównie herbatki laktacyjne. Jeśli chodzi o wizualną stronę preparatu, jest on dla mam przyjemny dla oka, choć jak zgodnie one twierdzą – jeśli coś jest skuteczne, wygląd nie ma znaczenia – i tak się to kupi. A co uczestniczki akcji sądzą o… smaku? W końcu ten aspekt to już rzecz gustu, prawda? Pamiętam, że przy tworzeniu pierwszego wpisu, sama spróbowałam jak smakuje Femaltiker i byłam… wniebowzięta! Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że nie każdemu smakuje on tak samo… Na trzynaście mam całe szczęście tylko DWIE określiły smak jako okropny! Pięć – jako smak do zaakceptowania. Osiem pozostałych uczestniczek określiło smak jako REWELACYJNY, który można pić kilka razy dziennie!

 

femaltiker

 

Teraz pora jednak na najważniejsze… czy uczestniczki akcji w trakcie testów zauważyły zwiększoną ilość mleka w ich piersiach? Bo w końcu o to tutaj wszystkim nam chodzi… I tutaj ogromne zaskoczenie!

Aż u 12 na 14 mam sytuacja znacznie się poprawiła! Dwanaście mam zgodnie stwierdziło, że dziecko zdecydowanie dłużej ssie pierś i się najada, a piersi stały się pełniejsze. Dziewięć z nich nie potrafi określić ilości mleka, bo karmi wyłącznie piersią, z kolei dwie z nich zauważyły, że potrafią odciągnąć nawet TRZY RAZY WIĘCEJ pokarmu, niż przed stosowaniem preparatu Femaltiker. Tylko dwie z czternastu osób, niestety nie zauważyły u siebie poprawy.

Czy preparat Femaltiker jest zatem godny dalszego polecenia? Wszystkie mamy twierdzą zgodnie, że… TAK! Z efektów zadowolonych jest 12 z 14 mam, z czego jedna z nich twierdzi, że … mogłoby być ciut lepiej! Końcowe pytanie dotyczyło oczywiście… punktów! Uczestniczki akcji zostały poproszone o wystawienie odpowiedniej ilości punktów dla preparatu Femaltiker. Punkty poniżej dziesięciu, były spowodowane głównie … smakiem. Uczestniczki zasugerowały NOWE smaki! ;) Cytrynki i czekolady. Karmel nie bardzo im przypasował. Jaką więc notę dostał Femaltiker na koniec akcji?

UWAGA! Równa DZIEWIĄTKA! 9/10 !

Jestem zadowolona z tego podsumowania. OGROMNIE! Choć sama nie karmię już piersią, to jestem przepełniona nadzieją, że przy drugim dziecku, moja wiedza będzie w tym zakresie już znacznie większa, a ja będę wiedzieć, po co sięgnąć w kryzysowym momencie. Oczywiście, dużo mówi się o nastawieniu, o tym, że to wszystko zależy od naszej głowy. Ja jednak wiem, że nie jesteśmy robotami i nie wszystko da się przeskoczyć pozytywnym myśleniem. Nie jest łatwo o super nastawienie, kiedy nasze długo wyczekiwane dziecko, kochane przez nas najmocniej na świecie, wyrywa nam się od piersi, a my czujemy się jakby to była nasza wina. Warto sięgnąć po preparat taki jak Femaltiker i ułatwić sobie zadanie. I nie chodzi tu już tylko o zwiększenie ilości mleka w piersiach, a o nasz komfort psychiczny, który jest dla malucha równie ważny jak dla nas. Co najważniejsze ! Akcja pokazała, że wszystko to, co możemy przeczytać o produkcie na stronie producenta czy ulotce – jest wiarygodne i potwierdza się to w opiniach uczestniczek akcji. Badania, o których pisałam w poprzednim wpisie znalazły idealne potwierdzenie w dzisiejszym podsumowaniu – szczególnym niepodważalnym faktem jest np. ilość odciąganego mleka, która po zażywaniu preparatu Femaltiker rzeczywiście była trzykrotnie większa. I być może same badania i zapewnienia producenta nie są zazwyczaj dla nas wystarczająco przekonujące, ale znajdując ich potwierdzenie właśnie w takich akcjach, możemy zyskać niesamowicie duże zaufanie do producenta, który okazał się wiarygodny – a to w dzisiejszych czasach ceni się najbardziej.

Będę ogromnie szczęśliwa jeśli dla którejkolwiek z Was ten wpis okaże się pomocny. Tak jak jestem szczęśliwa, że jedna z uczestniczek, dzięki tej akcji, przestała swoje dziecko dokarmiać MM!

Więcej o produkcie, znajdziecie na stronie Femaltiker.