Podaruj dziecku więcej niż dzień…

3 czerwca 2018

Jakiś czas temu, zostałam zaproszona na kameralne spotkanie z UNICEF Polska. Gdybym wcześniej wiedziała, ile łez wyciśnie z nas wszystkich ta wspólnie spędzona godzina – zabrałabym ze sobą walizkę chusteczek i psychicznie nastawiłabym się na przyjęcie faktów, o których pojęcia nie miałam.

Unicef od dawien dawna robi na świecie wiele dobrego. Kto nawet pobieżnie śledzi ich poczynania, ten doskonale widzi na jak dużą skalę działają. Kiedyś z powodu zbyt dużej empatii, zamknęłam się na pomoc w znacznym stopniu. Przelewałam pieniądze na różne organizacje, ale nie zagłębiałam się w historię i nie wchodziłam w to zbyt mocno… Za bardzo się to na mnie odbijało. Dzisiejsza dojrzałość i świadomość sama jednak zaprowadza mnie w miejsca, w których chcę pomóc, ale chcę też wejść w to głębiej – nie chcę tylko rzucić kasą. Chcę realnie się w to zaangażować.

 

PONAD 7000 NOWORODKÓW UMIERA KAŻDEGO DNIA

3000 Z NICH, NIE PRZEŻYWA NAWET DOBY

Takie dane, zostały nam przedstawione na spotkaniu. Ok, mam pojęcie o tym co się dzieje na świecie. JAKIEŚ pojęcie mamy wszyscy. Ale nie zdawałam sobie sprawy, że sytuacja jest aż tak krytyczna. Każdego roku 1,3 miliona dzieci umiera w trakcie akcji porodowej. Doszło do tego, że liczymy te dzieci w MILIONACH… to drastyczne, niewyobrażalne i tak cholernie smutne. Na spotkaniu UNICEF spłakałyśmy się dosłownie wszystkie. Dla nas, matek, to był najbardziej czuły punkt.

 

 

WIĘCEJ NIŻ DZIEŃ

UNICEF postanowił skupić się na pierwszym miesiącu życia dzieci. Aż 2,6 milionów noworodków umiera właśnie w pierwszym miesiącu życia. Większość z tych dzieci umiera z powodów, którym teoretycznie łatwo byłoby zapobiec. Tylko teoretycznie, bo to co jest łatwe w krajach bogatych, jest dużo trudniejsze w krajach ubogich, w trudno, dostępnych miejscach. Z brakiem dostępu do czystej wody, do środków dezynfekujących, a przede wszystkim – bez wsparcia położnych i bez sprzętu, który mógłby pomóc w razie nagłych interwencji.

UNICEF w swojej akcji stawia przede wszystkim na szkolenia, na podniesienie kwalifikacji lekarzy, pielęgniarek, położnych. Chce zapewnić dostęp do czystej wody, środków dezynfekujących, a także wesprzeć kobiety w karmieniu piersią w ciągu pierwszej godziny życia dziecka; zapewnić mu kontakt ze skórą matki…

Celem jest zebranie 130 mln USD na wsparcie programów opieki zdrowotnej w 10 krajach docelowych: Bangladesz, Etiopia, Gwinea Bissau, Indie, Indonezja, Malawi, Mali, Nigeria, Pakistan oraz Tanzania.

 

 

KIEDY UMIERA DZIECKO, UMIERA TEŻ MATKA…

Te słowa na spotkaniu uderzyły mnie najbardziej. Wielu ludzi błędnie sądzi, że jeśli śmierć jest codziennością – to można do niej przywyknąć. Ludzie mówią: ” dla nich to codzienność…” – ale ja na taką codzienność się nie godzę. Każda śmierć dziecka to dramat, to ludzka tragedia, której nikt nie powinien doświadczać. Kiedy umiera dziecko, umiera też matka. Kiedy umiera dziecko, to tak jakby matce wyrwano jej serce i kazano żyć bez niego dalej. Ludzie mówią: ” w Polsce też jest bieda, naszym trzeba pomagać” – ale czy to, że najwięcej dzieci umiera z dala od nas, sprawia, że problem nas nie dotyczy? Czy tylko dlatego, że są to miejsca często odległe, sprawia, że śmierć jest mniej ważna? Polska to kraj niezwykle rozwinięty, szpitale są na każdym kroku. W ubogich krajach, na dziesiątki tysięcy osób, przypada często jeden lekarz, oddalony o kilkaset kilometrów od osoby, która akurat go potrzebuje. Dodatkowo świadomość tych ludzi jest katastrofalnie niska. Bez dostępu do czystej wody, noworodki w pierwszej dobie, są dopajane ziółkami, czy brudną zanieczyszczoną „wodą.”

To co dla nas jest codziennością, dla ludzi z krajów ubogich, jest czymś nieosiągalnym. Podczas gdy kobiety z Indonezji czy Bangladeszu, do najbliższego lekarza jadą na skuterach kilkadziesiąt albo i więcej kilometrów, kobiety w Polsce wybierają sobie szpitale, położne, a za porody w prywatnych klinikach płacą tysiące złotych. Przebieramy w państwowych placówkach i oburzamy się kiedy ktoś na oddziale poświęci nam zbyt mało czasu, a położna warknie, kiedy kopniesz ją przy zbyt mocnym skurczu. A tam, na drugim końca świata, ktoś marzy jedynie o czystej wodzie i o miejscu, w których ich dziecko może po prostu przeżyć.

 

ZAANGAŻUJ SIĘ…

Tak nie wiele trzeba od siebie dać, by wspólnymi siłami zdziałać naprawdę dużo. Nawet 20, 10, czy 5 złotych, to realna pomoc, na którą większość z nas może sobie przecież pozwolić. Możemy pomóc milionom noworodków, przeżyć ich pierwszy miesiąc wpłacając jednorazowe kwoty, bądź uruchamiając cykliczne, miesięczne płatności.

Wejdź na stronę kampanii Więcej Niż Dzień i dołóż swoją cegiełkę w imię budowania lepszego świata. Każde dziecko zasługuje na życie i na godne warunki, w których się rodzi i żyje. Razem mamy szansę to osiągnąć…

Podarujmy dzieciom więcej niż jeden dzień…