Oblicza Matki Polki – Kobieta.

30 marca 2017

Ileż to ja sobie mówiłam przed porodem – że tak będę dbać o siebie, że wciąż będę tą samą kobietą… Ale nieważne co bym sobie mówiła – postanowienia jedno, życie to drugie. Patrzę jednak w lustro i myślę dzisiaj sobie, że… jednak nie odbiło mi totalnie.

Że wciąż mam to coś, wciąż mam chęci na romantyczne wieczory i wciąż mam chęci na godzinne, gorące kąpiele z słuchawkami w uszach – a w chałupie niech się dzieje co chce. Ja mam czas dla siebie! Wciąż lubię spojrzeć w lustro i zobaczyć w sobie kobietę, a nie tylko i wyłącznie matkę polkę cierpiętnicę. Lubię czasem zarzucić czarną kurteczkę, wcisnąć tyłek w obcisłe jeansy i iść przez miasto tak, jakbym wciąż miała 18 lat. Pewnie, lekko i radośnie. Wciąż lubię wieczorem wskoczyć w seksowną bieliznę i pokręcić się po domu, przypominając samcowi o tym jak wielkie szczęście ma, że ze mną jest :P I wciąż lubię poćwiczyć na siłowni, poczytać dobrą książkę i wyskoczyć z kumpelą na miasto. Na drinka, dwa, ewentualnie siedem. Nie no żart. Ostatnio preferuję wodę, tajskie zupy i koktajle warzywne.

I wiecie co? Lubię to – żyć sobie jak kobieta w trakcie dnia i przeistaczać się w matkę polkę już w momencie przechodzenia przez próg przedszkola. Mam wrażenie, że na każde nasze oblicze, jest odpowiedni czas i miejsce. I czasem lubię być kurą domową, krzątać się z miotłą, narzekać trochę pod nosem. A czasem chcę leżeć z nią na łóżku i myśleć, że poza nią, nic innego się nie liczy. A czasem, a właściwie każdego dnia kiedy jestem sama – lubię czuć się jak kobieta. Kobieta spełniona, pracująca, szczęśliwa, dążąca do postawionych sobie celów. Lubię raz na ruski rok, wyskoczyć na babski weekend i iść przez miasto, mówiąc najgłośniej ze wszystkich, nie patrząc na nikogo, poprawiając sobie włosy i przypudrowując co chwila nosek.

Ale pamiętam też te chwile, kiedy nie miałam siły kiwnąć nawet palcem. Z rozwalonym kokiem na głowie i w rozwleczonych dresach krzątałam się po domu z miną zbitego psa. Zapomniałam co to makijaż, długie kąpiele, seksowne wdzianko. I wiecie co? Choć w internecie tyle się o takim widok mówi, że to norma, że tak już jest, że facet musi to zaakceptować -to ja tego u siebie już nie chce. Sama tego nie akceptuję, a co dopiero samcowi będę kazała. By ktoś widział we mnie kobietę, ja sama muszę tą kobietą się czuć. Normą stało się dla mnie poranne ogarnianie, żeby ten włos i ta twarz jakoś wyglądała. Żebym czuła się dobrze w swoim ubraniu i żebym czuła się dobrze ze sobą. Lepiej mi się wtedy funkcjonuje…

Lubię być kobietą. Tak po prostu. I myślę, że każda z nas lubi. Trzeba tylko tą kobiecość w sobie odnaleźć, pielęgnować ją i nie zapominać o niej. A tak właściwie… sęk w tym, by po prostu o siebie dbać. Wtedy kok na głowie, czy dres na pupie, są i tak same w sobie urocze ;) O ile w tym koku nie ma kawałka kupy. A na dresie nie ma plam od zaschniętego mleka :P

__________________________________________________________________________

Partnerem akcji „Oblicza Matki Polki” jest preparat na laktację Femaltiker. To już czwarty wpis z tego cyklu, a przed nami jeszcze… dwa! Będzie się działo – w ostatnim wpisie gościnnie wystąpią wspaniałe kobiety, które wezmą udział w ( mam nadzieję) cudownym spotkaniu. Choć moja przygoda z karmieniem piersią skończyła się już dawno, a ja sama nie wpadam w żadne podziały kp/mm – to jak najbardziej jestem za uświadamianiem, które w nienachalny sposób wspiera kobiety chcą karmić piersią. Femaltiker i moja przygoda z nim zaczęła się od akcji MAMY TESTUJĄ FEMALTIKER, której efekty możecie zobaczyć tutaj. Preparat zaczął kojarzyć się nam, mamom, z hasłami, które promują macierzyństwo i karmienie piersią w radosny i lekki sposób. Jestem naprawdę dumna, że wspominając ten preparat i pisząc o nim, mogę pomagać każdego dnia kobietom, które mają problemy z laktacją. To najpiękniejszy dowód na to, że to po prostu… działa.

Mam nadzieję, że będziecie z nami do końca tego cyklu. Będzie jeszcze ciekawiej… :)

 

 

 

 

 

 

 

kobieta

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Sielkq

    Haha mina The best !!! Super tekst jak zawsze 😘😘😉

  • Malwina

    ❤❤❤❤❤❤ Love Love Love x tysiąc !

  • Monika Pawlak

    <3 Uwielbiam :)

  • Marta Kachnic

    W samo sedno😀👍

  • Maria W.

    Nic dodać, nic ująć – tekst obowiązkowy dla KAŻDEJ, podkreślam KAŻDEJ kobiety. A Ty Ala coraz piękniejsza jesteś!

    • A mi się wydawało, że na odwrót hehe :D Ale dziękuję! :*

  • Małgorzata Stryjecka

    A jak przrkonac do tego faceta ? Ja mam problem.z mezem ktoremu ostatnio zaczyna przeszkadzac ze wychodze cwiczyc ,na basen., ma pretensje ze chce spotkac sie z koleżanka sama . No masakra ,rozumiem ze moze czuc sie zazdrosny ale nic zlego nie robie . Do tej pory w domu z dziecmi , typowa kura domowa lecz dzieki diecie ,cwiczeniom odzyskalam wiare i pewność w siebie a mąż mysli ze to.chyba kochanek dodal mi skrzydel ;) 😂😬
    Los kobiety to przeprawa bojowa

    • Małgorzata, może to chwilowe – faceci wbrew pozorom to zazdrosne istoty … niebawem Ci za to podziękuje :) Może warto z nim porozmawiać i powiedzieć mu, że dzięki temu jesteś szczęśliwsza – a to przekłada się na pewno na całe Wasze życie ! :) Powinien mieć świadomość, że kobieta pewna siebie, będzie też lepszą kobietą dla niego :*

  • Inka Krzym

    Ja chyba ‚LOV’ You… ciekawe co na to mój mąż i dzieciaki 😊 Świetny post, dzięki za niego!

    • To ja dziękuję, za przeczytanie, za komentarz! <3 :*

  • Wspaniały wpis z tej serii :) ! <3