O co Ty toczysz codzienną walkę?

16 lutego 2014

Walczymy. Każdego dnia. O przetrwanie. O pieniądze. O uznanie. O swoje miejsce na ziemi. Są jednak tacy, którzy codziennie toczą walkę o…życie. Walkę o zdrowie. Walkę o kolejny dzień. Nie wiem jak to jest. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nie jestem i nie chcę się znaleźć.

Wiem jednak, że warto czasem przyjrzeć się takim walkom z bliska, aby docenić to co się ma. Docenić życie. Wiem. To, że inni mają tak poważne problemy, nie sprawi, że nasze „problemiki” znikną. Nie znikną. Ale zdamy sobie sprawę, że i tak w życiu mamy o wiele więcej. Mamy coś, czego osoby walczące nie mają. Mamy ten komfort psychiczny, że wiemy, że obudzimy się rano. Zjemy normalnie śniadanie i zaczniemy po prostu … żyć. Jaki komfort psychiczny ma osoba chora lub jej rodzina? Wola walki i motywacja nie są zjawiskiem 24 godzinnym. Ktoś na pozór może wydawać nam się silny, twardy, ale jak można być twardym non stop w obliczu śmierci, która z dnia na dzień ukazuje się w coraz to wyraźniejszej postaci.

Przez całą ciąże zdarzały mi się sytuacje, w których mówiłam czego chciałabym dla swojej córki, a ktoś odpowiadał mi „Najważniejsze, żeby była zdrowa”. Irytowało mnie to strasznie. Dlaczego? Dlatego, że to było dla mnie tak oczywiste, że nawet nie prosiłam o to Boga. Przecież logiczne, że będzie wszystko ok. Musi być. Jak można myśleć inaczej. Teraz na finiszu nie modlę się o nic innego. Nadal wiem, że moja córka będzie okazem zdrowia. Ale mimo wszystko chcę wiedzieć, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy, by tak było. Że przeszłam ciążę, nie narażając Jej na nic. Że jedyne czego dla niej pragnęłam – to zdrowia.
Chcę patrzeć w Jej małe piękne oczy i się nie bać. Chcę spokojnie iść spać, wiedząc, że rano znów znajdzie się w moich ramionach. Chcę walczyć o te mniej ważne rzeczy. Nie chcę walczyć o zdrowie. Chcę, żeby było. Chcę walczyć o jej szczęście, chcę walczyć o wszystko co dla niej najlepsze. Ale nigdy, przenigdy nie chcę być w sytuacji, w której będę musiała walczyć o czyjeś życie. To najtrudniejsza walka w życiu. I nie chcę wiedzieć jak wygląda.

A Ty? O co toczysz swoją codzienną walkę?