Nowy punkt widzenia – raczkowanie czas zacząć

9 września 2014

Rosną tak szybko, zmieniają się każdego dnia. Na każdą ich nową umiejętność my matki reagujemy śmiechem, krzykiem pełnym euforii bądź skaczemy ze szczęścia. Chciałybyśmy pochwalić się tym całemu światu. Głupie? Nie sądzę. Nie jestem typem osoby, która widząc się z koleżankami na pytanie „Co u Ciebie?” odpowiada : ” No wiesz, Polcia sama usiadła, powiedziała mama i zaczęła raczkować”. Ale jeśli chodzi o miejsca typu blog czy FP, które są typowo o niej, wiem, że to całkowicie stosowne. I nie chodzi tutaj o wyścig szczurów i przekrzykiwanie się „Moja zaczęła wcześniej!” „Moja miała już 2 zęby, dziwne, że twoja nie ma ani jednego”. Każdy kto normalny wie, że każe dziecko rozwija się w swoim tempie, całkowicie indywidualnie.

Nie zrozumie ten kto dzieci nie ma. Można to sobie jedynie wyobrazić. Ale trzeba poczuć na własnej skórze, by zrozumieć o co chodzi. Głupie porównanie, bo porównam teraz dziecko do psa, ale jeśli macie i bardzo kochacie swojego pupila to na pewno cieszycie się, że właśnie nauczył się podawać łapę albo reagować na inne komendy. Super uczucie co? Więc właśnie , my matki podobnie reagujemy na małe osiągnięcia naszych pociech.

Raczkowanie i inne rzeczy przyszły do nas szybciej niż myślałam. Dorobiliśmy się już pierwszego zadrapania na czółku chociaż sama nie wiem czy nie stało się to w łóżeczku. Właściwie wszystko dzieje się w jednym czasie. Raczkowanie, stawanie, samodzielne siadanie. Cieszy mnie to bardzo, bo coraz więcej możemy się z Polą bawić i mamy większe pole do popisu niż jakiś czas temu. Rozkładamy duży koc, mnóstwo zabawek, pod ręką mamy ulubione wafle ryżowe bądź ciasteczka orkiszowe i wsuwamy je obie. Bawimy się jak najlepsze przyjaciółki. Takie, które świata poza sobą nie widzą.

Na pół roczku Poli sprawiłam jej prezent – praktyczny i piękny. Obuwie Robeez. Odkryłam je na SARENZA.PL i od razu skradły moje serce. Obuwie Robeez jest na stronie opisane następujaco: „W trakcie rozwoju ruchowego małego dziecka chodzenie boso pomaga palcom chwytać i wzmacniać stopy. Jednak nie zawsze istnieje możliwość zostawienia dziecka z gołymi stopami. Jego delikatne nóżki muszą być chronione na szorstkich powierzchniach i zimnych podłogach niezależnie od pory roku. Giętkie podeszwy butów Robeez nie ograniczają swobody ruchów i pozwalają palcom zginać się do woli. Tak jakby pomagały dzieciom w nauce chodzenia. Z takimi butami możesz być spokojny o swojego maluszka!”

Oczywiście doskonale wiem, że nie ma nic lepszego niż bosa stopa i same skarpetki, ale dobrze też wiem, że nie zawsze na takie wariacje można sobie pozwolić i stopy trzeba zabezpieczyć czymkolwiek.  Arbuziki to tylko jeden z wielu zachwycających wzorów. Wiem, że na tym nie poprzestaniemy. 100 % skóry mówi samo za siebie.

 

bluza – ZARA

opaska – KoTo Biżuteria

buciki – Robeez do kupienia TU

DSC_0711

DSC_0712

DSC_0713

DSC_0714

DSC_0721

DSC_0723

DSC_0730

DSC_0731

DSC_0739

DSC_0741

DSC_0742

DSC_0749

DSC_0756

DSC_0760

DSC_0762

DSC_0765

DSC_0771

DSC_0776

DSC_0778