Nowe miejsce do zabawy.

2 października 2014

Jeszcze miesiąc temu Pola była ciągle noszona na rękach, wożona w wózku, ewentualnie bawiła się z nami na łóżku. Dziś nie mogę uwierzyć w to, że tak się dało w ogóle funkcjonować. I za nic w świecie mając to co teraz, nie tęsknię za tamtymi dniami. Już od dłuższego czasu myślałam o tym, by w pokoju Poli wygospodarować fragment, w którym mogłaby sobie siedzieć i się bawić. Logiczną sprawą jest to, że moje dziecko bawi się i chodzi po całym mieszkaniu, ale jednak zależało mi, by miała takie swoje miejsce, w którym te zabawki zawsze będą mogły leżeć, a ona będzie mogła się tam bezpiecznie nimi bawić. Jako, że wiele produktów, które chciałabym mieć jest po prostu pootwieranych w kartach google chrome i nie koniecznie kupowanych, mata i inne zabawki były podobnie otwarte, jednak portfel nie pozwalał mieć wszystkiego. Sprawdza się tu książka sekret, która mówi, że jeśli o czymś myślisz, przyciągasz to. Weźmiecie mnie teraz za wariatkę, że myślałam dniami i nocami o jakiejś głupiej macie czy zabawce. Do tego stopnia nie oszalałam. Jednak zakup tego gdzieś tam cały czas w myślach moich się przewijał, a patrząc na pustą podłogę w pokoju i bardzo małą ilość zabawek, które już i tak się Poli znudziły jakoś zawsze do tych zakupów myślami wracałam.

Po wystąpieniu w programie DDTVN odezwała się do mnie firma edukatorek.pl . Po ujrzeniu ich asortymentu w oko od razu wpadły mi 3 wymarzone rzeczy. Jakiś czas później, a konkretniej dziś rzeczy te znalazły się pod moimi drzwiami. Gdyby nie fakt, że sama je wybierałam i marzyłam o tym, by mieć je dla Poli może nie byłabym tak podekscytowana. Jednak widząc później ile czasu moje dziecko bawiło się tak prostymi, banalnymi klockami i jeździkiem byłam wniebowzięta. Na prawdę…rozczulił mnie widok Jej tak uważnie badającej kształt klocków. Rozczuliła mnie nieporadność, by umieszczać je w odpowiednim miejscu w sorterze i z rezygnacji wrzucać do jeździka. Rozczuliło mnie jej skupienie na niewinnej buźce.

Wczoraj już dość sporo osób pytało co takiego Pola dostała dlatego czuję zobowiązana napisać Wam kilka słów.

 

1) Mata piankowa PLAYSPOT SKIP HOP – składa się ona z piankowych puzzli, które możecie dowolnie ze sobą łączyć. Zazwyczaj takie puzzle piankowe, które są w sklepach są dozwolone od 3 lat. Playspot z tego co wyczytałam został zaprojektowany i przetestowany tak, by służył pociechom już dużo wcześniej. Przyznam, że miałyśmy sporo frajdy przy układaniu zwłaszcza, że co chwilę dwa puzzle obok siebie były identyczne. Musiałam trochę nakombinować :) Efekt końcowy? Zarówno ekstra miejsce do zabawy jak i ozdoba do pokoju. Cudownie rozświetliło to przestrzeń Polki.

2) Jeździk VAN drewniany żółty chodzik – PLAN TOYS – jeśli chodzi o chodzik to szukałam go przez długi czas. Wszędzie jednak wszystko było na jedno kopyto. Kształt wózka, który widziałam już wszędzie. Póki co Pola stoi stabilnie dopiero przy rzeczach , które się nie ruszają typu kanapa, dlatego jeździk służy nam na razie jako jej przechowalnia zabawek.

3) Drewniane klocki do sortowania kształtów – PLAN TOYS – zabawka, która starczy na dłuuugi czas. Na razie służy do zabawy czyli jako tradycyjne drewniane klocki. Później  posłuży również do nauki, a konkretnie do rozwijania motoryki paluszków naszych pociech.

4) Edukatorek dorzucił nam do paczki jeszcze kredki świecowe, które już za kilka miesięcy zdecydowanie pójdą w ruch. Dziękujemy!

 

PS: Jeśli chcecie więcej wpisów, w których pokazuję Wam zabawy z dzieckiem oraz zabawki do tego potrzebne – piszcie! Już niebawem kilka kolejnych gadżetów, które są z nami od jakiegoś czasu :)

 

Naszą matę oraz inne możecie zobaczyć tutaj: KLIK

Jeździki do zobaczenia tutaj: KLIK

Naze klocki do sortowania oraz inne : KLIK

 

 

 

Te i inne produkty możecie zobaczyć na edukatorek.pl

 

DSC_0166

DSC_0167

DSC_0168

DSC_0169

DSC_0170

DSC_0171

DSC_0173

DSC_0174

DSC_0175

DSC_0176

DSC_0177

DSC_0179

DSC_0180

DSC_0183

DSC_0184

DSC_0185

DSC_0186

DSC_0189

DSC_0191

DSC_0193

DSC_0195

DSC_0197

DSC_0198

DSC_0199

DSC_0202

DSC_0203

DSC_0204

DSC_0205

DSC_0207

DSC_0210

DSC_0211

DSC_0212

DSC_0213

DSC_0214

DSC_0215

DSC_0216

DSC_0217

DSC_0218

DSC_0219

DSC_0220

DSC_0221

DSC_0222

DSC_0223

DSC_0224

DSC_0225

DSC_0226

DSC_0228

DSC_0229

DSC_0230


DSC_0232

DSC_0233

DSC_0234

DSC_0235

DSC_0236

DSC_0237

DSC_0240

DSC_0241

DSC_0243

DSC_0244

DSC_0245

DSC_0246

DSC_0247

  • Super się bawi. Jaka zainteresowana :))) Dzięki Wam bardzo spodobała mi się żółć we wnętrzach :)

  • Natalia Kaczmarek

    Super zabawki i wszystko pasuje kolorystycznie :-) A Pola jak ładnie się bawi urocza jest

  • Marlena Lisak

    oo ostatnio myślałam o macie :) zaczarowała mnie swoim wyglądem, w sumie lepsza alternatywa jak dywan w pokoju dziecka :)

  • Marlena Pietkiewicz

    Wybór zabawek bardzo trafiony. U mnie większość córcia ma jeszcze po braciszku, ale grzechotki i „grajki” ją niezbyt interesują. Uwielbia drewniane klocki i drewnianą kostkę edukacyjną, kolorowe gumowe piłeczki i cymbałki :) Teraz też zastanawiam się nad kupnem jeździka i ten co masz jest świetny. Mata idealnie pasuje do pokoiku Poli.

  • Anyahmama

    Mata piankowa bardzo fajna, ale ciekawa jestem czy z bliska nie wygląda jak … mata piankowa, które kojarzą mi się z salami zabaw w centrach handlowych. Na zdjęciach wygląda super i świetnie, że nie ma oklepanego kształtu puzzla.

  • Alankowo Sz

    Kurczę ta mata jest super ! :)

  • Zabawki są ciekawe. Plusem jest to, że są drewniane. Takie ciężko jest
    zniszczyć. Mata jest interesująca, jeśli chodzi o kształt puzzli i
    kolorystykę, ale z doświadczenia wiem, że są pracochłonne w czyszczeniu.
    Każdy element trzeba ściągną, by ustrojstwo wyczyścić z kłaków kurzu, który dobrze się w tym zbiera, z paprochów, resztek jedzenia, czy włosów. Jeśli jest się zalatanym i nie ma się czasu oraz cierpliwości, odradzam takowy zakup.

  • Alicja Maz

    Jeżeli lubicie kreatywnie spędzać czas to powinniście odwiedzić warszawski Teatr Małego Widza. Mała jest już w tym wieku, że powinno jej się spodobać :) A mata jest moim mistrzem – widziałam dotychczas tylko takie z cyferkami, kolorowe, w kształcie puzzli – ta Wasza jest o wiele lepsza. Pozdrawiam, Ala

  • Ania.

    Mata piankowa za ponad 300 zł? Lekka przesada…