Nowe miejsce do spania.

15 lipca 2014
 
 Łóżeczko i inne rzeczy do pokoju Poli, które kupiłam będąc w ciąży były spontaniczną decyzją. Nie znałam wtedy tych wszystkich sklepów, które są w internecie. Ograniczałam się do allegro. Nie wiedziałam, że tuż obok znajdują się rzeczy, które poza jakością równie dobrze wyglądają.
Byłam zadowolona z tego jak urządziłam pokój Poli, jednak pościel wraz z łóżeczkiem z biegiem czasu zaczęła wydawać mi się zbyt ciemna. Brakowało mi jakiegoś koloru i motywu dziecięcego. Wtedy właśnie postanowiłam, że zmienię cały wystrój, ale podejdę do tego inaczej niż zwykle. Poszukiwania idealnego łóżeczka, pościeli oraz zastanawianie się nad tym jakie kolory mogłyby w pokoju zagościć rozpoczęłam ponad 2 miesiące temu. Wiedziałam, że jeśli chcę wydać kolejne pieniądze to muszę podejść do tego rozważnie. Przy każdym produkcie rozważyć za i przeciw. Zastanowić się czy to rzeczywiście to. Prześledziłam chyba wszystkie strony internetowe, na których znajdowały się łóżeczka. Nie jednokrotnie byłam już przekonana do któregoś, ale czułam lekki niedosyt i nie potrafiłam zdecydować się w stu procentach, co dawało mi do myślenia, że to chyba nie to. Pod uwagę brałam fakt, by kolory w pokoju mojej córki, mogły królować tam bardzo długo. By łóżeczko wybrać takie, żeby za kilka lat bez problemu dobrać do niego meble nawet z innej kolekcji.

Kiedy wiedziałam już jakie kolory rozświetlą pokój Poli zaczęłam wybierać inne dodatki. Pościel, karuzelę, coś na ścianę. Miałam już w swoich rękach prawie wszystko oprócz jednej najważniejszej rzeczy – łóżeczka. I w końcu znalazłam. Coś co od razu na pierwszy rzut oka wydawało się być wysokiej klasy meblem, która wyróżnia się nowoczesnym designem. Łóżeczko Oeuf od BAVI . 

DSC_6294
DSC_6295
DSC_6299
 
Produkt z kolekcji CLASSIC, który wyróżnia się zarówno wysoką jakością jak i nowoczesnym, prostym designem. Jest to łóżeczko, które jest przede wszystkim funkcjonalne. Zestaw adaptacyjny pozwala zmienić nam łóżeczko na tapczanik. Płaskie szczebelki i połączenie bieli z brzozą to duet idealny. Poprzednie łóżeczko mogłam przesunąć palcem. To jest tak stabilne, że ciężko byłoby mi je podnieść. Przesunąć też nie jest lekko. Świadczy to tylko o tym jak solidnie wykonany jest ten mebel. Zdecydowanie wyróżnia się też nóżkami na których stoi. Uwielbiam połączenie nowoczesności z drewnem. Podbiło ono zarówno moje serce jak i wszystkich domowników. Jestem przekonana w stu procentach, że dokonałam wyboru, którego żałować nie będę. Poczytać o łóżeczku oraz dokonać jego zakupu możecie TUTAJ

Jeśli chodzi o materac tym razem wybrałam HEVEA lateksowo-kokosowy medica.
Jest to materac dwustronny. Jedna strona – kokosowa przeznaczona jest dla niemowląt do 8-9 miesiąca, z kolei strona lateksowa po zamianie stron wkładu może być stosowana już do końca okresu łóżeczkowego.

A teraz czas na …dodatki. Bo czymże byłoby samo łóżeczko bez pościeli itp?
Tym razem postanowiłam, by na pościeli poza groszkami znalazł się też motyw dziecięcy, ale nie przesadzony. Urzekły mnie szare słonie. W połączeniu z żółto białą stroną w kropki tworzą wg mnie niesamowity duet. Uroku dodają również wiązania. Początkowo byłam bardziej skłonna ku zamkom, jednak zdałam się na intuicję i talent UTULANKI . Efekt jak zwykle niesamowity.

DSC_6297

Pamiętacie chmurę nad łóżeczkiem? Widziałam ją już u tylu osób, że postanowiłam zastąpić ją czymś innym. Głowiłam się i głowiłam aż z nieba spadła mi przecudowna kobieta, która tworzy cuda. Manufaktura Słów
Ja dałam pomysł. Ona go zrealizowała. Od zawsze podobał mi się ten wstęp do bajek. Chłopiec na księżycu z wędką. Zawsze kiedy to widzę przypomina mi się magia dzieciństwa. Tym oto sposobem czuję ją od teraz zawsze, gdy przebywam w pokoju Poli. Jak dla mnie prezentuje się cudownie. Mam zamiar jeszcze do wędki doczepić malutką żółtą gwiazdkę, ale wszystko w swoim czasie.

DSC_6284
DSC_6419

Niesamowicie ważnym dodatkiem, którego bardzo mi brakowało odkąd urodziłam Polę, była…karuzela. Nie chciałam już jednak kupować ich w wydaniu plastiku i intensywnego koloru. Chciałam poszukać czegoś co idealnie będzie zgrywało się z łóżeczkiem. Będzie miało prosty, delikatny wygląd, a jednocześnie będzie zwracać uwagę malucha. Karuzela od MUZPONY była strzałem w dziesiątkę. Wcześniej nie było mowy o tym, by odłożyć Polę zanim zasnęła do łóżeczka. Kto chciałby patrzeć się na biały sufit? Teraz całe szczęście się to zmieniło. O karuzeli możecie poczytać TUTAJ

DSC_6310
Rzeczą, nad która głowiłam się dobrych kilka miesięcy była…lampka. Nie taka wisząca, nie stojąca. Przenośna. Taka, którą mogłabym wsadzić Poli do łóżeczka, by nie było tam całkowicie ciemno.
Taka, którą mogłaby wziąć do rączki i się nią bawić. Przyjemne z pożytecznym? Jak najbardziej.
Na wielu blogach widziałam mini króliczki lub inne zwierzaki w białym kolorze, które służyły jako lampka. Nie lubię czegoś co jest po prostu wszędzie. Pomyślałam, że muszę poszukać czegoś zupełnie innego. Czegoś co się wyróżnia. Poszukiwanie lampki zaczęło się głównie od momentu, w którym zaczął przeszkadzać mi fakt, że kiedy Pola budziła się w nocy to albo po omacku wyjmowałam ją z łóżeczka, albo dla bezpieczeństwa zapalałam światło, które ją momentalnie rozbudzało do reszty. Wiem też, że samej Poli byłoby bardziej komfortowo po przebudzeniu zobaczyć jakieś światełko, które może wziąć do ręki.
Z nieba spadła mi firma Beaba Polska , która w swoim asortymencie posiadała coś co w stu procentach spełniało moje oczekiwania. Lampka PIXIE – nowoczesny design, przyjemne dla oka kolory, kształt zabawki, które dziecko może wziąć do rączki i się nią bawić, delikatny nie rażący po oczach kolor.
Wszystko wymogi, które postawiłam – spełnione. Lampka posiada dwa stopnie natężenia światła. Ładuje się ją na podstawce podłączonej do prądu po czym można ją wziąć ze sobą gdziekolwiek . Gadżet idealny. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia i z niecierpliwością oczekiwałam na przesyłkę. Po rozpakowaniu utwierdziłam się w przekonaniu, że wybrałam idealnie. Przyszła więc pora na mały test. Czy Pola rzeczywiście zainteresuje się tym w nocy. I czy w ogóle przyciągnie to jej uwagę, a ja nie zabiję się po drodze o kant łóżeczka? Nie zawiodłam się. Przestał budzić mnie płacz, a gaworzenie. Wstałam podejrzliwie z łóżka nie dowierzając, że rzeczywiście się tym zainteresowała. Co ujrzałam? Pola bawiąca się lampką i badająca jej kształt.
No cóż. Wybór doskonały. Polecam każdemu  z ręką na sercu. Kolejny przedmiot w naszym domu, który oprócz wyglądu…jest również praktyczny.
DSC_6356

Lampkę w różnych kolorach możecie zobaczyć TUTAJ

Ostatnim elementem, którym chciałam dopełnić całość były pompony od POMPONOVE
Początkowo miałam wizję by zawiesić je w rogu łóżeczka. Efekt marny. Gryzło się to strasznie z wiązaniami ochraniacza, więc postanowiłam wykorzystać wiszący obok wieszak, na którym początkowo była spódniczka, a jeszcze później mysia baletnica.  Myślę, że pompony wpasowują się w to miejsce o wiele lepiej.

DSC_6290

Jeśli chodzi o efekt końcowy. Zdecydowanie jestem na tak. Wiadomo są gusta i guściki. Ale jeśli chodzi o mnie. Podoba mi się niesamowicie. Szarość, żółć i biel zdają egzamin, a ja jestem po prostu zadowolona z tego jak wszystko ze sobą współgra. Pora wziąć się za resztę pokoju . Ale to już metodą małych kroków.

Ach i bym zapomniała… pierwszy wieczór w jej nowym łóżeczku zakończył się moimi łzami. Pola odłożona do nowego łóżeczka po raz pierwszy była tak spokojna i uśmiechnięta. Wszystko wzbudzało jej zainteresowanie jak nigdy wcześniej. Śmiała się patrząc na karuzelę i trzymała mocno swoją nową lampkę. Pomyślałam, że warto odmawiać sobie przyjemności, by patrzeć na jej uśmiech. By dawać jej wszystko co najlepsze. Jeszcze do niedawna to moi rodzice byli tymi, którzy w miarę możliwości chcieli zapewnić mi i siostrze wszystko co najlepsze. Teraz przyszła pora na mnie. Teraz to ja jestem osobą, która jest rodzicem…i która musi sama zapewnić swojemu dziecko wszystko to co dobre. Miłość, bezpieczeństwo i komfortowe warunki życia. Ach…jak dobrze jest dawać. Nawet nie otrzymując nic w zamian. A właściwie otrzymując jedną małą rzecz. Dla rodzica najpiękniejszą. Uśmiech dziecka.

 

DSC_6281

 

DSC_6282

 

DSC_6285

 

DSC_6287

 

DSC_6288

 

DSC_6292

 

DSC_6305

 

DSC_6309

 

DSC_6327

 

DSC_6336

 

DSC_6337

 

DSC_6339

 

DSC_6343

 

DSC_6348

 

DSC_6352

 

DSC_6367

 

DSC_6386

 

DSC_6401

 

DSC_6419

 

DSC_6434

 

DSC_6446

 

DSC_6459

 

DSC_6462

 

DSC_6465

 

DSC_6467

 

DSC_6477

 

DSC_6489

 

DSC_6492

 

DSC_6495

 

DSC_6509

 

Łóżeczko –          do kupienia TUTAJ

Lampka –                

Pościel –            

Karuzela –          do kupienia  TUTAJ

Dekor –              


Pompony –