Nieszczęście uczy…szczęścia.

17 kwietnia 2015

Jedna z gorszych rzeczy, która może spotkać człowieka to z optymisty przeobrażenie się w pesymistę. Zamienienie wszystkich kolorów tęczy na czerń i biel i sprawienie, że wszystko to, co dotąd cieszyło teraz staje się wyzwaniem. A może to prostu taki ciężki okres, który zdaje się być życiową porażką dla kogoś kto do tej pory radził sobie z tyloma problemami, a teraz nie potrafi sobie poradzić z codziennym życiem?

Tak… Przecież cholernie ciężką rzeczą jest przyznanie się do tego, że…w końcu baterie wysiadły. Jak to?! Mi? A no tak…Tobie. Człowiek przyzwyczaja się do tego, że jest chwilowo niezniszczalny, że może wszystko, a tu nagle codzienność zdaje się być jakaś cięższa niż zwykle. Przesilenie wiosenne? Chciałabym to tak tłumaczyć. Ostatnio wiecznie narzekam. Sama się na tym łapie i zaczynam się czuć jak stara zrzęda, której nic nie pasuje. Jest też i dobra strona tego wszystkiego… wykorzystuję każdą chwilę, w której mogę po prostu delektować się ciszą i promieniami słońca. Wykorzystuję każdą minutę, w której mogę patrzeć w jeden punkt i myśleć o wszystkim i o niczym. Jakoś tak najzwyczajniej w świecie nauczyłam się delektować życiem pomiędzy tym całym narzekaniem, a zrzędzeniem. Mam wrażenie, że stoję na jakimś rozstaju dróg, idę raz w jedną raz w drugą. Miotam się pomiędzy szczęściem, a własną bezsilnością, której nie znam podłoża.

Słabo czuję się w roli kogoś kto do tej pory motywował innych do życia, kazał wszystkim wyciskać je jak cytrynę. Zastanawiam się czy nie ponoszę odpowiedzialności za ludzkie życia? Co jeśli ktoś dzięki mnie ujrzał słońce, a teraz widzi, że jego „nauczyciel” sam tego słońca nie potrafi dostrzec? Jednak czy warto udawać, że dalej jest się tak bardzo szczęśliwym skoro prawda jest lekko inna? Przecież to widać, słychać i czuć, że energię zjada mi jakiś tasiemiec. Nie mam się za kogoś kto powinien unieść się dumą i powiedzieć ” Ja im pokażę, że mi źle?” a pieprzę to. Emanowanie na siłę szczęściem wcale nie jest dobre, ani dla jednej ani dla drugiej strony. Oszukiwanie innych jest słabe, ale jeszcze gorsze jest chyba oszukiwanie samego siebie. Więc otwarcie przyznaję dziś przed samą sobą ” Cholera. Jest mi ciężko. W życiu, w macierzyństwie, w całej mojej pieprzonej egzystencji”. Ale to nie tak, że siedzę w kącie i płaczę… Złe myśli meczą do tego stopnia, że taniec Poli przy reklamie czy słońce za oknem stają się nagle…najlepszym prezentem od życia. Rozumiecie? Wyobraźcie sobie taką sytuację kiedy leżę od 10 minut patrząc w sufit i zastanawiam się nad sensem swojego życia…nie dochodzę do najlepszych wniosków, a tu nagle wparowuje ona. W czapce ubranej jakoś tak krzywo, szaliku i zaczyna strzelać do mnie miny nie z tej ziemi. I wtedy myślę sobie ” Boże… nikt nie rozśmiesza mnie tak jak ona.” I w tym momencie myślę tylko o tym jak bardzo TERAZ jestem szczęśliwa. To nic, że za 10,15 minut znów zrobi mi się smutno. Jeśli przerywnikiem ma być jej piękny uśmiech, przy którym znikają w moment wszystkie negatywy…to niech i tak będzie. Swoją drogą to magiczne, prawda? Inni mogą wypruwać z siebie flaki, by pomóc nam uporać się z psychicznym bólem. Tymczasem ktoś mierzący mniej niż metr, zabiera go nieumyślnie ot tak…po prostu… I dla tych chwil chcę żyć. A energia kiedyś wróci.. jakoś specjalnie nie będę jej szukać. Bo jak widać wszystko w życiu czegoś nas uczy…wszystko dzieje się po coś… i to całe nieszczęście na dobrą sprawę…uczy nas szczęścia, nieprawdaż?

 

kamizelka – tutaj

torebka – tutaj

zegarek – Daniel Wellington – na hasło „mamalla” 15 % zniżki :)

 

DSC_0998

 

 

DSC_1007

 

 

DSC_1029

 

 

DSC_1033

 

 

DSC_1040

 

 

DSC_1042

 

 

DSC_1045

 

 

DSC_1050

 

 

DSC_1051

 

 

DSC_1057

 

 

DSC_1064

 

 

DSC_1068

  • Madzia

    ostatnio czuje się tak samo.. dlatego rozumiem Cię kochana ! :-) ściskam <3 Ps . kiedyś napiłabym sie z tobą kawy :-) Madzia z Mlove :-)

  • Anonimowy.

    Wpis cudowny. Czuć, że to od serca. Tylko po co we wpisie tak bardzo osobistym umieszczać te „reklamy”? Ala, tracisz na autentyczności. Bo nie wiadomo jaki jest sens wpisu? Chęć pokazania, że jesteś tylko człowiekiem, z troskami i radościami. Czy jest to wpis sponsorowany m.in Daniela Wellingtona.

    • m

      To jest jej praca , przy okazji pokazuje co ma na sobie.. absolutnie nie traci ! lecz zyskuje !! :-)

    • Alicja Wegner

      Nie bardzo rozumiem. Jak można tracić na autentyczności, wstawiając link do zegarka czy torebki? Czy to świadczy o tym, że wszystko co napisałam powyżej jest bzdurą? Przepraszam, ale nie jestem w stanie zrozumieć jak się ma jedno do drugiego.. :)

  • Angelika

    Alutka, cudowny wpis, a zdjęcia z Polą przecudowne!!!

    PS: Nigdy nie wpadłabym na to, żeby się czepiać linków na końcu wpisu, zwłaszcza, że jak ich nie było czasem to wszyscy się pytali a skąd to, a skąd to :)

    • anonimowy

      Idąc Twoim tokiem rozumowania, dlaczego brak jest linka do spodni i trampek? Jak już Ala wspomniała trampki, to niszowa firma. Dlaczego nie ma do nich odnośnika?

      • Angelika

        bo nie kupila ich internetowo i odnośnik nie istnieje? Poza tym czy wpis staje sie falszywy przez to, ze dala lnik do sheinside? Raczej nie… ;) Poza tym nawet jesli zarabia na tym ze wstawia takie linki. Czy ona pisze ” Ale mam na sobie super kamizelke. jest miekka i wysokiej jakosci” . Nie. Ona robi wpis od serca, przy okazji lokujac produkty. Jesli ma z teog zysk to nam czytelnikom pozostaje sie z tego tylko cieszyc. :)

        • anonimowy

          Nie napisałam, że jest fałszywy. Wręcz przeciwnie. Jest piękny, pisany od serca, aż chciałoby się ja utulić i zapewnić, że po tzw burzy przychodzi słońce. Po prostu te linki ni jak wkomponowały mi się w nastrój i tematykę. Tyle. Widzę, że krytyka nie jest tu mile widziana.

          • Alicja Wegner

            Hej, hej…spokojnie dziewczęta :) same linki nie muszą się jakoś komponować z wpisem po prostu :)

  • patrycja

    Po twoim ostatnim zdjęciu na FP ok 8 moich koleżanek kupiło te trampy haha. I dla mnie nie wystarczyło :D:D

    • Alicja Wegner

      hahhaah <3

  • Sciskam mocno. Tez ostatnio mam takie chwile. Jedyna osoba ktora sprawia ze sie usmiecham jesy Marcinek. Reszta….moglaby nie istnie . Mam ochote lezec cale dnie w lozku:(

  • Różyczka

    Ojj tak!
    Sama zawsze sadzialam ze mnie tam nic zlego nie spotka ..
    Przyszedl czas gdzie wszystko się posypalo i to tak ze nic nie mogłam już zrobić…
    Do dzisiaj jest rana ale teraz wiem ze cieszyc musimy się uśmiechem sloncem tym ze jesteśmy razem.
    Wazne jest teraz i tu!
    Bo nikt nie zagwaratuje nam co będzie jutro i czy ono będzie.
    Swietny plac zabaw. To prywatny jakiś przydomowy czy taki osiedlowy?

    • Alicja Wegner

      Kochana plac zabaw to prywatny przed moim domem rodzinnym :)

  • stała czytelniczka

    Alicjo wpis świetny i dobrze napisany :)

    A do dziewczyn którym przeskadzają linki do ubrań , butów itp. zastanówcie się co wypisujecie , taki trampki można kupić w każdym sklepie od 20 zł , a co do reszty zaraz byłyby pytania w stylu : „A gdzie kupiłaś tą torebkę ? „, „A w jakim sklepie kupiłaś te spodnie ? ” , dobrze że dałaś linki bo jak coś sie komuś spodoba to sobie spokojnie sprawdzi a jak nie to nie i kropka.
    Pozdrawiam

    • Alicja Wegner

      Dobrze to ujęłaś, buziaki :*

  • Natalia Kaczmarek

    Och kochana ja mam też lekką dolinkę i ryczę bez powodu No bo my prawdziwe kobiety jesteśmy;*

  • Przyjdą i lepsze dni! Ściskam :)

    • Alicja Wegner

      Oby :*

  • Chyba każdy ma takie spadki formy, oby były tylko chwilowe :) Na mnie działają one „oczyszczająco”, jak już się wymarudzę, czasem wypłaczę, to nagle dostaje totalnego kopa i znowu jestem sobą :) I wiele razy miałam podobnie, brak humoru, jakieś pesymistyczne nastroje, z których skutecznie leczy mnie Polka :) Pozdrowienia! :)

  • Ania

    A do kiedy obowiązuje rabat na zegarek z Twoim kodem?

    • Alicja Wegner

      do 30 kwietnia :)