Nie jestem matką polką.

17 maja 2014

Nie jestem matką polką. Nie mam zamiaru zatracić samej siebie w macierzyństwie mimo, że kocham swoje dziecko nad życie i szaleję na jej punkcie. Nie ma matek idealnych. Ja należę do grupy tych , które nie są przewrażliwione na każdym kroku i do wielu tych spraw, na których temat inni żywo dyskutują i spekulują – ja podchodzę na luzie. Nie mam problemu z tym, że moje dziecko 5 minut leży w leżaczku i patrzy się w TV. Nie rozpaczam z powodu podania mojej córki MM i nie mam wyrzutów sumienia w powodu wypitego reddsa wieczorem. Jestem tylko człowiekiem. Człowiekiem, który potrzebuje żyć. Nie mam zamiaru zamknąć się na świat tylko dlatego, że mam dziecko. Właśnie teraz czuję, że mogę wszystko. Mogę studiować, blogować, chodzić na fitness, a przy tym być najlepszą mamą na świecie. Nie muszę żyć w celibacie i abstynencji żeby być super mamą. Kocham swoje dziecko, dbam o Nią, pielęgnuję, karmię.
Wyjście z domu i wyluzowanie się sprawia, że w swojej roli spełniam się jeszcze lepiej. Bo jestem wypoczęta, zrelaksowana i mam zapas sił na dni, kiedy ona potrzebuje być w moich ramionach od rana do nocy. Tak. Rzucam czasem przekleństwami, bo mi się nie chce. Kiedy dziecko się budzi, a ja jestem zaspana nie frunę do Niej 60 cm nad ziemią śpiewając „Ach dziecko płacz, płacz jeszcze i pod żadnym pozorem nie idź spać! Jestem taka szczęśliwa, że znów się nie wyspałam”. Idę zaspana i wściekła jak pies, a po chwili słyszę ten słodki chichot i już nawet o śnie nie myślę. Ba! Jedyne co chcę wtedy zrobić to wyściskać ją z całych sił i wycałować najlepszą część jej ciała – stopy !

I taka będę. Będę od czasu do czasu pić piwo, będę chodzić sama na zakupy, będę chodzić na fitness. Będę przeklinać kiedy będę chciała i będę z koleżankami opowiadać sobie zboczone dowcipy. Będę uprawiać sex, a jak dziecko podrośnie to na pewno pojawię się na domówce u znajomych. ( no nie rób takich zszokowanych oczu, nie mam na myśli przecież libacji alkoholowej…pewnie takie coś już sobie wyobraziłaś nie?). Dziecko nie jest powodem, by zamknąć się w czterech ścianach i poświęcić życie na rzecz rodzicielskiej miłości.

Będę robić to wszystko, a mimo to będę najwspanialszą matką na świecie.
Bo ważne mieć umiar. Wiedzieć gdzie są granice.

Dlaczego będę to robić? Bo jestem tylko człowiekiem – nie matką polką cierpiętnicą.
I w tej normalności mam zamiar trwać.

Ale za to…
Będę pierwszą, która przytuli kiedy zacznie płakać…
Będę pierwszą, która pocałuje zranione kolano i przyklei plaster…
Będę pierwszą, która wstawi się za Nią kiedy ktoś ją obrazi…
Będę pierwszą, która doradzi w złych chwilach…
Będą pierwszą, która przyjedzie, kiedy ucieknie jej autobus…
Będę pierwszą, zawsze kiedy będzie tego potrzebowała.
Będę… będę zawsze.