Najpiękniejsze piosenki o miłości

12 lutego 2017

Piosenki o miłości, towarzyszyły mi chyba najbardziej w okresie dojrzewania, kiedy to śniłam o rycerzu na białym koniu, który… a nie, sorry, nie śniłam o żadnych rycerzu, zawsze ciągnęło mnie do tych dresiarzy w kapturach, którzy lubią popalać. Dziwne.

Nieważne o kim śniłam, zawsze moje playlista, musiała wyciskać ze mnie łzy. Piosenki o miłości mogły lecieć w kółko, a ja ciągle marzyłam o tym jedynym, wizualizowałam sobie w głowie nasze spacery za rękę i przytulanie przy blasku kominka. Za rękę chodzić teraz ciężko, bo co chwilę trzeba gonić ten nasz rozczochrany owoc miłości, a i kominka się jeszcze nie dorobiłam. Ale mam tą swoją miłość i odkąd ją mam, piosenki o miłości, już mnie nie zasmucają, nie pogrążają w marzeniach, nie dołują.

Nadchodzi ten jeden dzień w roku… walentynki. O tym, że każde ważne święto powinno mieć swój dzień pisałam już rok temu. Za cholerę nie rozumiem tych wielkich przeciwników, krzyczących ” kochać trzeba cały rok!” – okeeej, ale co to ma do rzeczy? Mamę też trzeba kochać cały rok, a jednak w ten jeden dzień doceniamy ją szczególnie, składamy życzenia itp. Tak samo z miłością.

W dzisiejszych czasach, kiedy jesteśmy zapracowani, zajęci obowiązkami, poddajemy się pewnej rutynie. Kocham tą rutynę, ale nie codziennie mam ochotę na szczególnie okazywanie miłości. Mówię codziennie, że kocham, ale nie codziennie rysuję serca na kartce… Ten jeden dzień jest nie po to, by się wielce obdarowywać, nagle robić z siebie zakochanych na zabój, a na drugi dzień pożreć – ten dzień jest po to, by przypomnieć sobie za co się pokochaliśmy, razem powspominać, pooglądać zdjęcia – tego nie robi się codziennie. Właśnie po to jest ten dzień i ja się cholernie z tego cieszę!

W tym roku nie chciałam już pisać typowego wpisu o miłości, nie mam nawet na to szczególnej weny i pomysłu. Pomyślałam więc, że skoro piosenki o miłości, były mi kiedyś tak bliskie i tak często przeze mnie słuchane… to może warto je tutaj umieścić, podzielić się nimi z Wami i przy okazji poznać również Waszych faworytów? Wiem, wiem to świetny pomysł! :D :P No to lecimy! Żeby odsłuchać piosenki, trzeba kliknąć w tytuł. Nie chciałam zaśmiecać wpisu masą filmików, zwłaszcza, że na końcu będą jeszcze zdjęcia.

 

„What The World Needs Now Is Love Sweet Love”

Sentyment, ogromny sentyment. Zasłyszane w „Listy do M.”, a kiedyś pewnego romantycznego wieczora, może nawet walentynkowego, przy blasku świec, odtańczone w starym pokoju mojego F… Jeśli kiedyś przyjdzie mi brać ślub, to zdecydowanie będzie to moja piosenka na pierwszy taniec.

 

 

Righteous Brothers – „Unchained Melody”

Kto z Was nie oglądał filmu „Uwierz w ducha” ? Domyślam się, że niewiele jest takich osób, które nawet nie wiedzą o co chodzi. Z kolei Ci co go oglądali, na pewno wiedzą o jaką piosenkę chodzi. Wylałam przy niej morze łez… OCEAN łez, wręcz bym powiedziała… Jakże trzeba kochać, by móc umieć miłość wyrazić w takich słowach, przy takich dźwiękach…

 

Toni Braxton – Un-Break My Heart

Piękna, wpadająca w ucho, aczkolwiek smutna. Kojarzy się z odejściem, utratą bliskiej osoby, tęsknotą. Ale to właśnie miłość. Piękna, ale … brutalna. Zakochując się, druga osoba staje się naszym uzupełnieniem. Bez niej czujemy się po prostu wybrakowani. I z takim uczuciem kojarzy mi się ta piosenka…

 

 

Happysad – Zanim pójdę

Kto tego nie zna?! Jest ktoś taki?! Polski klasyk. Ile ja się przy nim naśmiałam, napłakałam, natańczyłam. Rozbrzmiewał w moich głośnikach i słuchawkach non stop. Wciąż jest to dla mnie piosenka z idealną definicją miłości…

 

Myslovitz – Chciałbym umrzeć z miłości

Jeśli ocean łez wylałam przy kawałku z „Uwierz w ducha” to przy tym wylałam chyba ze trzy oceany… ;) A nastolatce to bardzo często chciało się umierać… z miłości zwłaszcza. Chociaż właściwie ja to byłam dziwnym egzemplarzem i jakoś nie wiadomo czemu, sama sobie lubiłam komplikować życie.

 

Roxette – Listen to your heart

I kolejny klasyk. Zaczynam zauważać, że najpiękniejsze piosenki o miłości to te „stare” kawałki. Ale co się dziwić. Jak ze wszystkim… w dzisiejszych czasach komercji, kiedy śpiewa się gówniane piosenki, które może i wpadają w ucho, ale kompletnie nie mają sensu, ciężko o prawdziwy, niekomercyjny tekst, który wyciska łzy. Takich jak na lekarstwo, a szkoda…

 

Myslovitz – Dla Ciebie

Dochodzi właśnie do mnie, że byłam chyba obcykana z wszystkimi polskimi piosenkami o miłości, które pogłębiały jeszcze bardziej moje doły w trakcie zawodów miłosnych. A miewałam je nawet kilka razy w miesiącu :D Choć jeśli mam być szczera – to tak mocno, szczerze i baaaardzo długo kochałam i tęskniłam trzy razy… Tak – wcale nie kocha się raz! ;) Myslovitz wkradł się do mojego serducha z wieloma swoimi kawałkami. Dzisiaj jego niektóre teksty, zdają się być dla mnie nierealne. Może dlatego, że mój F. pozbył się jakichkolwiek resztek romantyzmu i dziś takie wyznania pozostają jedynie w sferze marzeń. A szkoda…

 

Aerosmith – I don’t want to miss a thing

Wiedziałam, że popłaczę się, w którymś momencie pisania tego wpisu, kiedy każdy kawałek, który tu wstawiam, z automatu włączam. No i padło na ten. Wcale się nie dziwię, że ten kawałek zdobył tyle nominacji i nagród. Wzrusza do łez, skłania do refleksji i jeszcze do tego niezwykle wpada w ucho. Do tego stopnia, że będziemy wszyscy pamiętać tą piosenkę już zawsze.

 

Time of my life 

Klasyk z filmu Dirty Dancing, który zrobił furorę na całym świecie. Chyba o tyle fajna, bo nie ma smutnego wydźwięku, jest raczej bardziej … radosna! Można przy niej się szczerze uśmiechnąć, można nawet potańczyć – może nie jak główni bohaterzy filmu, ale zawsze… :P

 

Kurcze! Piosenki o miłości mogłabym wymieniać i wymieniać. Co chwilę mi się coś przypomina, tych piosenek jest naprawdę bardzo dużo! Mam nadzieję, że podacie mi również swoich faworytów, ale jeszcze moment… :)

Skoro już przy muzyce jesteśmy, to chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć Polki i kilka zdjęć… naszych nowych słuchawek. To już trzecia para słuchawek od SudioSweden, które rozgościły się w naszym domu i skradły nasze serca. Razem z F. mamy po jednej parze bezprzewodowych słuchawek Vasa Blå – ja mam różowe, a F. czarne. I choć słuchawki te są po prostu BOSKIE i nie wyobrażam już sobie słuchawek, które trzeba podłączać kabelkiem do telefonu, to F. i tak podkrada te nowe, twierdząc, że … są po prostu najlepsze na świecie.

Mowa o nowych słuchawkach REGENT w kolorze białym. Ja dobrałam sobie do nich również wypasione wymienne nakładki. Wydają niesamowity dźwięk, są meeega wygodne i w dodatku są jeszcze PIĘEEKNE !!!

Na hasło MAMALLA15 macie 15 % zniżki na produkty Sudio Sweden ! :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

piosenki o miłości

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piękne są prawda? No oczywiście, że tak! Jak widać podkrada Mi je nie tylko F… Pola była wniebowzięta kiedy zapytałam ją: mogę porobić Ci zdjęcia w słuchawkach? Ale ona ogólnie kocha zdjęcia i sama nawet prosi, żeby jej jakieś robić, a to telefonem a to aparatem. Blogerka jak się patrzy! Przejmie po matce interes na 100 % :P

 

Ale nie trzymam Was dłużej, bo wiem na co wszyscy czekacie. A na pewno Ci, którzy przedpremierowo na instastory dowiedzieli się o moim niecnym planie jakim jest…

 

KONKURS !!!

 

Wygrywają aż trzy osoby! Mam dla Was jedną nagrodę główną i dwie nagrody pocieszenia :)

NAGRODA GŁÓWNA

 

 

 1 x zestaw bezprzewodowych słuchawek Vasa Blå ( 1 z 4 kolorów do wyboru) + ozdobne pudełko

 

2 x NAGRODA POCIESZENIA

 

 

Piękna, marmurkowa obudowa na telefon ( pasuje do modeli Samsung S6 S7 oraz iPhonów 6 i 7 )

 

PYTANIE KONKURSOWE

 

Jakiej piosenki i dlaczego,  najchętniej i najczęściej słuchałabyś w swoich nowych słuchawkach Vasa Blå?

Zostaw mi też swój adres e-mail oraz napisz czy obudowa pasowałaby na Twój telefon. Jeśli nie wspomnisz o obudowie, możesz pozbawić się szansy na jakąkolwiek nagrodę, w przypadku gdy ta główna powędruje do kogoś innego.

Będzie mi bardzo miło jeśli polubisz i skomentujesz ten post na FB. Możesz też go udostępnić – to pozwoli mi dotrzeć do większej ilości osób, a Tobie nie pozwoli zapomnieć, że bierzesz udział w konkursie :) Wasza aktywność zarówno na blogu jak i FB jest dla mnie najpiękniejszą formą docenienia i pewnego rodzaju uznania dla mojej pracy.

Bawimy się od dzisiaj tj. 12.02.2017 do końca dnia 19.02.2017.

Wyniki ogłoszę w przeciągu 5 dni od zakończenia konkursu, w tym poście. Poinformuję Was o tym na FB :)

POWODZENIA !!!

 

KONKURS ZAKOŃCZONY !!!

Okropnie ciężko było wybrać trzy komentarze spośród ok. 60 – wszystkie były rewelacyjne! Dziękuję! :) Miło się to czytało. Miałam ogromny problem. Jak już wybrałam zwycięzcę słuchawek, to wszystko co już chciałam wybrać, miało dopisek o niepasującej obudowie, albo wcale nie miało dopisku… Wiecie, że jeśli chodzi o kryteria, to trzeba jedynie uzasadnić swoją odpowiedź – nie mam kryteriów, czy ma być to wiersz, czy zwyczajny sentyment do piosenki, czy historia miłosna. Wybieram komentarze, które najbardziej mnie wciągają, które zapamiętuję. Nie ma na to recepty, trzeba po prostu wbić się w mój „gust” :D Tym oto sposobem, postanowiłam nagrodzić następujące osoby…

  1. Słuchawki dla… Dominiki, która podała piosenkę Mesajah – Lepsza Połowa – Dominika miałam banana na twarzy czytając jak piosenka może ściśle wiązać się z Waszą miłosną drogą! <3 Coś pięknego!
  2. Obudowa naamber łan! Leci do… matki zołzy ! Posikałabym się z radości, gdyby spotkała mnie podobna sytuacja!
  3. Obudowa naaaaamber tuuuuu – leci do… Pauliny Łuczak! Twój komentarz czytany przeze mnie na głos, był miodem dla mych uszu i dla mego serca. Wspaniałe pióro, wspaniałe uzasadnianie! Pisz więcej komentarzy, bo to po prostu genialnie się czyta!

Dziewczyny! Gratuluję Wam! Napiszcie do mnie wiadomości priv – obojętnie czy e-mailowo, czy przez FB czy przez IG :) Podajcie mi swoje adresy do wysyłki, razem z numerem tel. Dominika – wybierz kolor słuchawek! Matka Zołza i Paulina – podajcie modele telefonów :)

Pozostałym dziękuję za zabawę. Wiecie, że nie mogę nagrodzić każdego, a po to robię konkursy, by móc chociaż kilka osób… Bądźcie czujni, bo już niebawem kolejne świetne konkursy – postaram się organizować ich tyle, by każdy z Was chociaż raz coś wygrał od Mamalki! :) Mamalka uwielbia rozdawać prezenty i gdybym mogła robiłabym to NON STOP ! :) Dlatego głowa do góry i czekajcie na kolejną szansę! Wszystko dzieje się po coś… widocznie kiedy indziej wygracie coś lepszego :D :D :D Bajos!

  • Aniaxania96

    Myślę, że najczęściej sluchalabym piosenek w wykonaniu Eda Sheeran’a . Są one dla mnie strasznie sentymentalne. Towarzysza mi od pewnego czasu praktycznie cały czas. Słucham ich w chwilach kryzysu wtedy zdecydowanie podnoszą mnie na duchu. Dodaja sił na treningu ,powodują także niesamowitego „powera” do działania😊 . Przy jednej z nich – Thinking Out Loud poznałam swoja druga połówkę. Jestem pewna, se ta piosenka będzie mi towarzyszyła jeszcze przez długi czas mojego życia😊 !

    • Aniaxania96

      Myślę, że najczęściej sluchalabym piosenek w wykonaniu Eda Sheeran’a . Są one dla mnie strasznie sentymentalne. Towarzysza mi od pewnego czasu praktycznie cały czas. Słucham ich w chwilach kryzysu wtedy zdecydowanie podnoszą mnie na duchu. Dodaja sił na treningu ,powodują także niesamowitego „powera” do działania😊 . Przy jednej z nich – Thinking Out Loud poznałam swoja druga połówkę. Jestem pewna, se ta piosenka będzie mi towarzyszyła jeszcze przez długi czas mojego życia😊 !
      aneczka10@onet.eu😊

  • „It will rain” Bruno Mars
    Piosenka która odmieniła moje życie! Kojarzy mi się z kimś kto pomógł mi pójść dalej i zawsze kiedy jej słucham czuję ogromną wdzięczność 😊

  • Kasia Bielicka

    Zespół Camasutra- Jesteś idealem to piosenka która na zawsze będzie w moim sercu . Dokładnie 02.10.2014 po godzinie 12:15 wyladowalam na porodowce, po 14:10 położna położyła na moim brzuchu mojego synka , a za ściany dobiegaly słowa piosenki ” Ja , ja kocham Ciebie tak jak niebo kocha ptak i nigdy nie przestanę bo , bo jesteś idealem ”
    Do dziesiejszego dnia słucham tej piosenki i za każdym razem zalewam się łzami szczęścia :)

    bielicka1616@o2.pl

    Obudowa będzie pasować ;)

  • Agata Gawryś

    Moja ulubiona piosenka obecnie jest LP – lost on you. Ale gdy byłam młodsza To podobnie jak Ty miałam wiele ulubionych piosenkę :) przeważnie polskie i przeważnie takie gdzie były nagrywane przez nie sławnych piosenkarzy :)

    Jak wspomniałam teraz moimi numer one jest LP – Lost on you
    Usłyszała przez przypadek w reklamie. Słucham jej codziennie ale myślę że efekt na słuchawkach Vasa Blå były o wiele lepszy <3
    Są takie piosenki że po prostu się podobają i już no po prostu zakochujesz się w nich ( ten który nie kochał na pewno nie wie tego że prawdziwie kochasz wtedy kiedy nie wiesz dlaczego :))
    Nie będę Cie już zanudzać bo potem będziesz musiała to czytać :)

    Jeśli chodzi o obudowę to niestety ale mam Sony :) samsungi są za bardzo wybuchowe a IPhone zbyt drogie 😂😂
    mój email ( tylko nie spamuj mi :P )
    djagacia@outlook.com

    PS. Polka wygląda przepięknie na zdjęciach .
    PS2. Zawsze mówiłam że kochać powinno się przez cały czas a nie tylko 14 lutego i po przeczytaniu dzisiejszego wpisu zrozumiałam że masz racje :) fajnie tak się oderwać od wszystkiego i spędzić romantyczny wieczór z ukochanym :) tym bardziej jak ukochany tego samego dnia ma urodziny :P

  • Maggiewu

    Sluchaliscie moze Dear Miami Roisin Murphy….?? Mega nuta…
    Kojarzy mi sie z wolnoscia, znajomymi,domowkami i cudnymi beztroskimi chwilami kiedy bylam nastolatka… uwielbiam ja sluchac I wracac do starych-nowych czasow bo sie nic nie zmienilam … 18-nastka taka sama tylko doświadczenie wiekowe dochodzi 🤦‍♀️🤧
    Po za tym ….🐹 gdybym miała takie słuchawki to zakładałabym je kiedy chłop mi marudzi i jak chrapie … więc Mamala jeśli chcesz żebym wysypiala się do pracy i wiecznie chodziła z bananem na twarzy to wybierz mnie Megi 🙌 🙋

  • Ewelina Kalinowska

    Ooj na pewno „whisky moja żono” -Dżem. Piosenka sentymentalna, wzruszająca, piękna.Zawsze serduszko szybciej zabije gdy ggdzieś moje uszy ja usłyszą. Specjalnie nauczylam sie ja grać na gitarze, dla mojego przyjaciela, ktory odszedł. Mój faworyt :) ekalinowska72@gmail.com – Obudowa bedzie dobra :)

  • Agata Czwójdak

    Witam może to czego słucham ja nie jest czymś super trendi ale uwielbim wszystkie piosenki p. Zenka Martyniuka :-) moze ktoś pomyśli ze to dość prostackie ale nie wstydze sie tego i choć niemam z piosenkami jakiś specjalnych histori to gdy tylko słysze „Przez twe oczy zielone …” nogi same rwią się do tańca.:-D
    Pozdrawiam

    agata19454@wp.pl

    Niestety obudowa nie pasuje :-(

  • Karolina

    Sądze , ze najczęściej na słuchawkach słuchałabym Ed sheeran – thinking out loud ponieważ jest ona dla mnie bardzo ważna bo w tym roku razem ze swoim narzeczonym będziemy tańczyć przy niej nasz pierwszy taniec na weselu 😍!

    kwiatkowskakarolina18@googlemail.com

  • Marta Zet

    Ala, to są cudowności! Obudowa pasuje do mojego telefonu jakby co, ale te słuchawki (serce zaczęło mi szybciej bić;) Co do piosenki! Moja wczesna młodość (jeny, piszę jakbym była staruszką) przypadła na lata 90-te. Do dziś pamiętam tę wolność, nowe muzyczne brzmienia, nową estetykę, smaki i zapachy, które do nas dotarły po latach szaro-burości…Gdy tak wspominam te czasy – w głowie słyszę jedną piosenkę. „Smells like teen spirit” NIrvany. To były moje dźwięki, bo w liceum najbardziej marzyłam o Martensach i kochałam się w chłopaku w długich włosach*. I wiesz, pamiętam nawet dzień, kiedy ogłoszono, że Kurt Cobain nie żyje…Dlatego najchętniej włożyłam do uszu te cudne, różowe słuchawki, włączyła jego sztandarowy utwór i udała się w podróż do przeszłości. Dzięki za to pytanie, mogłam sobie powspominać:)

    * Finalnie wyszłam za innego chłopaka w długich włosach. Dziś ma już krótkie:)

  • Jacusianka

    Moja ulubiona to ta:
    https://m.youtube.com/watch?v=E28UzOlnxzk
    Nigdy nie zapomne tych chwil kiedy wróciłam ze szpitala z małym zawiniątkiem, i kiedy tak cudownie wtulał się we mnie. I zasypial. A ja tak mogłam siedzieć i kontemplować jego cudowność:)

  • Paulina Singh

    Babbu Maan – Jaan
    Ta piosenka to piękne wspomnienie: mój jeszcze wtedy chłopak, któregoś wieczoru w kuchni zaczął ją sobie śpiewać.. od razu mnie zaczarowała, pomimo tego, że nie wiedziałam o czym jest.. wywołuje u mnie totalny spokój, zawsze kiedy jest mi źle, smutno to przypominam sobie o niej.. Wystarczy kilka sekund i jest lepiej :)
    Oczywiscie znam te wszystkie piosenki zawarte w poście, chętnie posłucham ich na nowych słuchawkach ale dopiero po tej mojej ulubionej!
    Ps. A walentynki to wspaniały dzień. Dobrze, że taki mamy. Mam nadzieję, że ten dzień będzie dla was szczególnie miły. Życzę sobie, Tobie Alicjo i wszystkim tutaj abyscie poczuli sie tego dnia kochani. Pamiętaj nawet jeśli nie ma przy Tobie drugiej połówki, nie masz dzieci, może nawet rodziny. Jest Ktoś, kto od zawsze i na zawsze będzie Cie kochał!

    ku.paulina@gmail.com

  • Marlena Pietkiewicz

    Uwielbiam wspominać lata, kiedy to byłam zwariowaną nastolatką, zakochaną po uszy i z głową w chmurach. Muzyka towarzyszyła mi od zawsze i dlatego w mojej głowie jest cała masa piosenek z którymi mam najważniejsze wspomnienia mojego życia. Podobnie jak ty, wcale nie marzyłam o rycerzu na białym koniu. 😉 Mój mąż jest raczej typem twardziela, który nie jest zbyt wylewny w okazywaniu uczuć i rozkochać takiego twardziela w sobie, to wcale nie takie proste. Trochę czasu mi to zajęło, ale się jakoś udało. 😊 Pamiętam jakby to bylo wczoraj… Ten nasz wspólny wyjazd ze znajomymi nad jeziorko… Ognisko, zapach pieczonych kiełbasek i pobliskiego lasu… Z głośników rozbrzmiewała „Kocham Cię jak Irlandię” Kobranocki. Wtedy poraz pierwszy usłyszałam z jego ust „Kocham Cię mała…”. Długo czekałam na te słowa i to była jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Dziś jesteśmy ze sobą 10 lat. Od dwóch lat niestety setki kilometrów od siebie i choć widujemy się co 7 tygodni, to chwile bez siebie trwają jakby wieczność. 🙁 Zawsze kiedy tęsknota doskwiera bardziej niż zwykle, to słucham właśnie tej piosenki i przypominam sobie tamten wieczór, kiedy to poraz pierwszy wyznał mi miłość. Dlatego mam ogromny sentyment do tej piosenki i to byłby pierwszy utwór, którego słuchałabym na tych fantastycznych słuchawkach. 😍🎧🎶

  • m.

    Piosenkę która chętnie bym słucha z tych słuchawek to FUSE ODG – Dangerous Love lub azonto również FUSE ODG. Nutka z afrykańskim akcentem. Na sama myśl nogi rwa się do wygibasow ;)

    Obudowa niestety nie pasuje na mój tel.

  • Kinga Walczak

    Uwielbiam muzykę ale mam strasznie kiepską pamięć do zapamiętywania nazw zespołów i tytułów ..strasznie mnie to boli bo wyszukiwanie piosenek ktore lubie jest strasznie utrudnione… w domu tyram mózg naszym pięknym skocznym DISCO POLO!!! :-) tak tak przyznaje sie slucham i lubie!!! Ale wiesz co Ala…sporo ludzi lubi tylko sie nie przyznaje haha!!! Widac to na festiwalach haha NIKT NIE SŁUCHA A WSZYSCY ŚPIEWAJĄ :)
    Co do tego co bym słuchała w sluchawkach to chyba bym postawiła na skoczna muzyke,szybką z powerem! :-) od wiosny bym chciala zaczac znow biegać a nic tak w tym nie przyspiesza jak dobra nuta! :-) nie raz wtedy spiewam a potem uświadamiam sobie ze kazdy mijający czlowiek mnie slyszy haha ojjj nie raz sobie narobilam siary;)
    Wiec u mnie królowały by piosenki energiczne,o pozytywnym przekazie! :-)
    Romantiko zazwyczaj zostawiam na kąpiel :-)
    Pozdrawiam :-) :-) :-)

    Aaaa panel na tel by nie pasowal.
    Mój e-mail: kingawalczak1989@wp.pl

    P.s zdjecia Polci super uwielbiam jej minke gdy widać jej dziurki w policzku!!! :-)

  • Żaneta

    Najchętniej, najczęściej na pewno słuchałabym Najlepszy Przekaz w mieście – Zawsze do celu.
    Ta piosenka jest u mnie nr.1 nieważne kiedy jej słucham zawsze powoduje, że na mojej twarzy gości uśmiech. :) No i ten tekst, ahh.. trochę kojarzy mi się z Tobą mamala <3.

    Mój mail: mlodamama@op.pl

    Jeśli chodzi o tą super obudowę na telefon to niestety nie będzie pasować na mój telefon :(.
    W moim domu posiadamy Sony i 2xHuawei :(.

    Pozdrawiam. :*

  • Łukasz Patrycja Sałek

    https://m.youtube.com/watch?v=MKLGTDH7io8 zakochałam się w tej piosence właśnie na Listy do M.😍😍 😍 przyprawia mnie o takie „motylki” w brzuchu i naprawdę wzrusza ale tak pozytywnie tak jakoś wlewa te miłość we mnie, taki ogrom którego nie jestem w stanie pomieścić i który ucieka ze mnie (z tego nadmiaru) przez łzy😘 bardzo też lubie piosenkę E. Goulding z „50 twarzy Greya” Love me like you do! Jest boska i choć to nie była piosenka naszego pierwszego tańca to wzbudza we mnie wspomnienie właśnie tego naszego Pierwszego Tańca który naprawdę był pierwszy! Mąż nie lubi i nie umiał tańczyć więc nasz taniec był zwykły…z nóżki na nóżkę w miłosnym uścisku z moją głową na jego ramieniu które już do końca naszych dni będzie dla mnie oparciem😍 Kocham go i ta właśnie piosenka popycha mnie do zamknięcia oczu i przeżywania tego tańca jeszcze raz i jeszcze raz….😘😘😘 to była piękna dla mnie chwila i na zawsze będzie gościć w moim sercu😍

    PS. Kocham Twoje wpisy😃😘😘

    Co do obudowy to….mam galaxy S7 edge😉 a moj e-mail to: patrycjasalek91@wp.pl

    • Łukasz Patrycja Sałek

      Aha….a najważniejsze! Mnie też przyciagali tacy w dresie😉 i znalazłam swojego wyjątkowego, który chociaż zaczął nosić dżinsy i od święta eleganckie ciuchy to nadal nosi dresy😃😃😃

  • Milena Obłój

    Jak dla mnie największym wyciskaczem łez są utwory Sylwi Grzeszczak…. tę stare które przypominają moje młodzieńcze podboje „świata” i tę nowsze, które wyciągają że mnie fajne emocje. Obecnie zakochana jestem w utworze „Bezdroża” mogę słuchać w nieskończoność, już wyobrażam sobie jak cudownie słuchało by się w takich słuchawkach :)

    Etui niestety nie pasuje na mój telefon.

    Wpis ciekawy ale zdjęcia Polci powalaja, widać że szczęśliwe dziecko.

    Pozdrawiam milena.obloj@interia.pl

  • marlena

    Polcia przesłodka 😍

    Geeno Smith- Stand by me
    Utwor, który towarzyszył nam podczas pierwszego tańca. Jest dla nas bardzo ważny. Za każdym razem gdy do niego wracam mam ciary, i to ten właśnie kawałek najchętniej posłuchalabym na tych świetnych słuchawkach :)
    normaaalnie@gmail.com

  • Martyna Kolaszt

    Nie będę się jakoś bardzo rozpisywać, bo po prostu jakoś strasznie do mnie ostatnio przemawia piosenka Palucha :P
    https://www.youtube.com/watch?v=qSNV03we7Cg

    Jeszcze na takich słuchawkach to cud, miód, malina by się słuchało .. :)

    „Gdzie miałaś lepiej i kiedy to było?(Dzis życie testuje nas)
    Już sama nie wiesz czy to była miłość? (Czy tylko chwilowy blask?)
    Każdy by chciał brać życia na kilo (A wzamian dać mały gram)
    To nie mój film i opuszczam kino (Piorę w pamięci kart)
    Nie ranią mnie twoje słowa, jak ślepe naboje
    Płoną emocje jak towar, znów ginie rozsądek
    Ścielisz swe życie na torach i tam ci wygodnie
    Dziś jestem jedynym, który podąża żeby cie podnieść
    Też tego chce żeby życie było lekkie…”

    martynakolaszt@gmail.com :) a obudowa niestety by nie pasowała =/

  • Monika Pawlak

    RIVER FLOWS IN YOU…. Dlaczego właśnie ta piosenka? Bo mam z nią piękne wspomnienia. Wersji tego utworu można znaleźć kilka. Pianino, wiolonczela, czy skrzypce. Ja kocham Skrzypce i Wiolonczele i właśnie te instrumenty zagrały ten kawałek na naszym ślubie w kościele…Gdybym pokazała Wam urywek filmu z tej chwili ponad połowa gości uroniła łzę… Sama płaczę do dziś kiedy jej słucham – Nie są to łzy smutku, a raczej szczęścia, bo mam najcudowniejszą rodzinę na świecie. Jesteśmy bardzo muzykalni :) I ja i mój mąż ukończyliśmy szkołę muzyczną, być może stąd ta wrażliwość na muzykę:) Utwór ten pozostanie już chyba na zawsze nam najbliższy. A gdzie go znaleźliśmy? Pierwsze zaplanowane wakacje nad morze. Wszystko dopięte na ostatni guzik, nawet pendrive z muzyką musiał być przygotowany bo bez tego nie ma udanej podróży i tak się stało, że szperając po necie znalazłam ten utwór w troszkę innej wersji, szybszej i wrzuciłam go na pena :) Myślałam, że mój Łukasz mnie wyśmieje, że nagrałam ten typ muzyki, a wiecie co? Słuchaliśmy go cały czas :) W te właśnie wakacje oświadczył mi się i powiedzieliśmy sobie, że ten utwór będzie na pewno na naszym ślubie :) I tak się stało ;)
    Uwielbiam go słuchać. Nie za często bo szybko by się znudził, ale czasem wracam sobie do NASZYCH piosenek z tamtych lat :) Mam nadzieję, że Wojtek odziedziczy słuch po rodzicach i będzie kochał muzykę tak samo jak my :)

    Obudowa na telefon niestety nie będzie pasować Ja mam HUAWEI a mój luby SONY :) Ale gdyby się udało podarowałabym ją mojej koleżance :)

    Pozdrawiam Cię Ala, mój Ty codzienny motywatorze :)

    monikawasurzadzi@gmail.com

    • Osobiście wolę ten utwór w wersji oryginalnej, ale miło słucha się i tej.
      BTW, cała płyta, z której pochodzi ta piosenka jest cudowna <3

  • Daria Dziedzic

    Ala, spróbuj posłuchać piosenki „Królowie świata” Studio Accantus, z rana – jak najgłośniej (z racji mojego 7miesięczniaka ograniczam się do cichych podrygów;) daje kopa ;)

  • IgorPustelnik

    Na takich słuchawkach aż się prosi przesłuchać coś legendarnego! W tym przypadku podam Queen – Somebody to love. Bo każdy szuka tego kogoś.
    igorpustelnik@gmail.com

  • Monika

    Nigdy nie zapominam o tym utworze i zawsze pozostaję w mojej pamięci.Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam film „Nietykalni” popłakałam się jak dziecko przy tej piosence oglądając sceny.Piosenka porusza każde serce i nie znam osoby,która by się nie wzruszyła słuchając jej.Do dziś słyszę ją w restauracjach graną wieczorami.Niby bez słów,ale można sobie wszystko wyobrazić,podczas romantycznego wieczoru :*

    Obudowa będzie pasować dla mojej przyjaciółki,chętnie podaruje jej coś fajnego.
    25monica@wp.pl

  • Ilona Biernacka

    Cześć Alicjo !☺ ja najchętniej słuchałabym piosenki Gosi Andrzejewicz „Słowa”. Ta piosenka była hitem , gdy byłam w pierwszej ciąży i mój mąż śpiewał mi często jej refren do brzucha. Po urodzeniu Julii śpiewał jej tą piosenkę do uszka ☺ wspaniałe to były momenty… przy słuchaniu tej piosenki wszystko mi się przypomina ☺
    Obudowa będzie pasowała na mój model telefonu a mój mail to bilonka86@gmail.com

    Pozdrawiam serdecznie 😘

  • Patrycjapa

    Moja ulubiona piosenka to Feel Jak anioła głos. Przy tej piosence poznałam mojego męża i przy tej piosence rozwijała się naszą miłość. Już zawsze będę miała sentyment do niej.
    Obudowa nie pasuje. patismigiel@wp.pl

  • Monika Białas

    Cześć Alicjo!
    Ed Sheeran to mój faworyt numer jeden, a z jego utworów serce skradł mi utwór Photograph ❤ co swoją drogą potwierdza moja playlista i to, że właśnie ta piosenka jest najczęściej przeze mnie odsłuchiwana haha 😁 za każdym razem skłania mnie do wielu refleksji oraz rozpoczyna wielką falę wspomnień, które są dla mnie bardzo ważne, w końcu nikt ich mi nigdy nie odbierze ☺ a te zatrzymane właśnie na fotografiach nie umkną mi na pewno 😊 zdjęcia wywołuję na potęgę i uwielbiam wręcz od czasu do czasu usiąść przy wielkim stosie albumów razem z dobrą muzyką i powrócić do tych najlepszych chwil😊
    Mój adres mailowy to: bialas.monika95@gmail.com
    Obudowa niestety na mój telefon nie pasuje 😯

    Pola cudowna, jak ona szybko rośnie!
    Pozdrawiam Was cieplutko ! 😙

  • Ja najchętniej słuchałabym piosenki – LOVE ME LIKE YOU DO. Oklepana, z dość tandetnego filmu, jednak dla mnie niesie niesamowite przesłanie. „Po prostu mnie kochaj. Nie ważne jak. Nie kochaj mnie tak, jak ja bym tego chciała, tylko pokaż mi to uczucie ze swojego punktu widzenia. Nie chcę związku na siłę, chcę obustronnego zrozumienia i wsparcia. Pokaż mi siebie. Po prostu mnie kochaj”.
    To moje motto, od kiedy mieliśmy z M. kryzys, który o mało co nie spowodował rozpadu naszego małżeństwa. Zrozumiałam, że stałam się w pewnym momencie egoistką, która chciała wszystkiego tylko dla siebie, a sama nie dawałam z siebie nic. Na szczęście przejrzałam na oczy i teraz wiem, że miłość między nami jest tylko wtedy prawdziwa i szczęśliwa, kiedy potrafimy uszczęśliwiać siebie nawzajem.

    Bezprzewodowe słuchawki – bajka – idealne na siłownię ;)
    Ale te wielkie białe z wymiennymi wkładkami… BAJKA <3

  • Karina Jasińska

    Cześć Ala! 😊 Najchętniej słuchałabym piosenki Anny Iwanek, Pati Sokół z Piotrem Cugowski „Miasto” z filmu Miasto 44. Zawsze kiedy ją słyszę mam świetne wspomnienia :) to pierwsza piosenka jaką podesłał mi mój Ukochany 😁 a że muzyka jest dla nas bardzo ważna i towarzyszy nam baaardzo często, to ta jest jeszcze bardziej wyjątkowa :)
    Pozdrawiam!
    Ps. Etui będzie pasowało na moj telefon ;) podaję maila : karina.jasinska00@gmail.com

  • Natalia Wieczorkowska

    Cześć
    Najchętniej sluchalabym piosenkę lia-Butterfly dreams. Już sam tytuł jest jak ja. Piosenka jest japonka opowiada o życiu normalnym w trochę innych barwach, mówi że świat, życie to coś wiecej. Jak z lotu motyla i jego piękno. Kocham ją ponieważ przenoszę się do innego świata i jestem motylem szczęśliwym i wolnym. Gdy ja słucham to przenoszę się do innego świata .

    Mój pokój jest w motyle jest bajkowy i magiczny jak zaklęty czar .
    Ta piosenka często leci z mojej wiezy i dopełnia magię pokoju.

    Z piosenką kojazysz mi sie zawsze wiersz który o niej napisałam
    Za oknem jesteś ty i świat
    Każda chwila cichą jest
    Nie wiem czy go znam
    Nasz świat naszym domem jest
    Mamy czas by poznać go

    Nieodkryty, tajemniczy świat
    W którym ty i ja jesteśmy dziś
    Magiczna chwila wiem mogę zmienić świat zmieniłam siebie jestem lepszą ja.

    Chcę dziś lepszy świat
    Dobro wolność czar tak wspaniały i magiczny
    Doceń to by dać miłość wszystkim co
    Mieszkają tu.<3

    Etui nie będzie pasowało na mój telefon :( ponieważ mam kamerkę po środku i dziwny rozmiar telefonu
    Mój email to aga131445@wp.pl

  • Aneta

    Hmm. Nie mam ulubionej piosenki, ale na mojej liście nr 1 odkąd pamiętam znajduje się Kali, Paluch i Pezet. Przy takich nutach mogę „góry przenosic” ;) Tak samo nie raz wyciagaly Mnie z mega doła.. Sprawdzają się w najgorszych chwilach jak i w stanie euforii :) Jak dla Mnie sa mistrzami. Ich teksty trafiają w sedno. I to Ich na okrągło będę słuchać jeśli uda Mi się wygrać :) Etui niestety nie pasuje na Mój telefon, więc walczę o słuchawki ;) aneciulka17@interia.eu

  • Anjoai

    „Listen to your heart” i „Time of my life” to przepiękne piosenki – idealne do romantycznej scenerii czy nawet chwilki uroczej refleksji! :)

    ***

    Stos książek piętrzących się na biurku w zbyt chwiejnym stosie. Zlew wypełniony brudnymi naczyniami zbyt namolnie wyrażającymi chęć powrócenia do szafek. Każdy inny obowiązek, którego wykonanie okupuję nadmierną ilością zdenerwowania, stresu, nudy bądź poczucia zmarnowanego czasu. Na takie okazje, dobre słuchawki wraz z moja ulubioną piosenką nadają się I-DE-AL-NIE! Po prostu nie ma lepszego zestawu: żadne zapachowe świeczki, dźwięki wodospadu ani przyjemnie chłodzący wiatraczek nie pomogą w starciu z tak okrutnymi zajęciami.

    Chyba, że do akcji wkroczy właśnie.. on. On, który jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, klasyczny, ale wciąż tak uwielbiany. Już po pierwszych sekundach motywuje, zagrzewa do walki, inspiruje i daje siłę na najcięższe kalibry. Z nim nie straszne mi sterty notatek, z nim podołam nawet gąbce i płynowi do naczyń! Co tam – jedno jego słowo, a mogłabym góry przenosić!

    ***
    On.. jest piratem. Ale dzięki niemu, czuję, że sama zaraz zatopię niejeden statek!
    ***

    Dlatego, w pierwszej (i następnej po niej :D) kolejności, w nowych słuchawkach wysłuchałabym najsłynniejszej, „morskiej” piosenki – „He’s a pirate” Klausa Badelta z filmu „Piraci z Karaibów”. Jest to bowiem utwór, który łączy wszelkie moje muzyczne „miłostki”: przeważający motyw skrzypiec czyli ulubionego instrumentu, bezustanną zabawę z napięciem i dynamiką oraz przygodowo-średniowieczne motywy. Dodatkowym, w tym przypadku, atutem pozostaje brak tekstu, rozpraszającego przy bardziej skupiających czynnościach. Tutaj oddajemy się wyłącznie rejsowi orkiestry.
    Mieszanka sprawdzająca się w każdej roli, przede wszystkim tej wymagającej. Gdy słyszę tę melodie: charakterystyczne tu-tu-tu-tum, tu-tu-tu-tum, tu-tu-tu-tu, tu-tu-tum, od razu włącza się w mojej głowie przycisk pracy na najwyższych obrotach. Niezależnie od tego, co pozostaje mi do roboty – od razu łatwiej stawiam czoła wyzwaniu. A nawyk ten zaskarbiłam sobie od siostry, z którą razem, w dzieciństwie, oglądałyśmy filmy z Jackiem Sparrowem w roli głównej. Co jak co, ale wysprzątanie domu nieraz bywa trudniejsze od poskromienia niejednej pirackiej załogi. Zatem to najlepszy oraz najprzyjemniejszy sposób motywacji!

    JEDNA nuta i wyobraźnia zaczyna działać.
    DRUGA, czuję, że dam radę.
    TRZECIA, niestraszny mi żaden sztorm.
    Przy OSTATNIEJ mam wręcz ochotę na więcej.

    (Pomijając kwestie czysto praktyczne: przy tak epickiej melodii aż nie sposób nie zacząć mniej bądź bardziej energicznie podrygiwać do taktu! A rozplątywanie poplątanego kabelka to jeszcze gorsza kara od zmywania naczyń! :D)

    ***
    Pozdrawiam! :)

    • Anjoai

      e-mail: anjoai@op.pl
      (A obudowa niestety do mojego modelu telefonu nie pasuje – choć jest prześliczna! :c)

  • M. Górska

    Odkryłam ostatnio na nowo, po jakichś czterech latach Nate’a Ruessa (utwór „We’re nothing without love”) i z perspektywy dwudziestoczteroletniej osoby, która uważa się już momentami za zmęczoną życiem jestem pod ogromnym wrażeniem. Pomimo, że facet jest dobre dziesięć lat starszy ode mnie, w jego piosenkach czuje się taką młodzieńczą świeżość i energię. To jest taka trochę beztroska, może nawet lekko ignorancka radość, ale nie pozbawiona jednak jakiejś refleksji. I to jest takie piękne, bo dzisiaj nawet jak artysta jest młody, to czuje się w nim ten cynizm… Myślę, że wiecie o co chodzi, prawda? A on jest tak niesamowicie szczerze szczęśliwy w przeżywaniu swojej młodości, chociaż przecież dla wielu to banalne uczucie.

    Obudowa nie pasowałaby na mój telefon.
    Mój adres e-mail to: g_gorska@wp.pl

  • Monika L.

    Witam Kochana. ✌Piosenka Maroon5- sugar, a to dlatego, że kiedy ją słyszę przypomina mi się moje wesele. Utwór ten mamy na naszym krótkim filmiku wprowadzającym do obejrzenia wesela. Bardzo często wracam do tego ‚teledysku’ i zawsze…oj zawsze łezka szczęścia się kręci 😊Fajnie mieć utwory, dzięki którym wracamy do wspomnień i to w każdym momencie kiedy np.jedziemy autem a w radiu gra ulubiona nutka 🎵wtedy nawet droga do pracy staje się przyjemniejsza. 😉 ps. obudowa niestety nie będzie pasować do mojego telefonu (a szkoda) email:zuchowskamonika@interia.pl
    Pozdrawiam

  • Urszula Pieńkowska

    Piosenką miłości;tej jedynej i na zawsze pozostaje dla mnie Un Amor śpiewana przez Gipsy Kings.Słuchaliśmy i tańczyliśmy ja wspólnie z mężczyzną mojego życia w ciemnym,hotelowym pokoju mając wspólnie na uszach jedna parę słuchawek(on-jeden kabelek w uchu,ja -drugi)Odtwarzacz schowany za paskiem od spodni.Było bardzo blisko,intymnie.Były szepty,pocałunki,wyznania i byłam tak szczęśliwa ,jak balonik,który urwał się ze sznurka.Minęło wiele lat;już nie ma tego mężczyzny,słuchawek,odtwarzacza,ale piosenka pozostała ze mną na zawsze.Te cudne,nowe słuchawki,dzięki swojej perfekcyjnej jakości odtwarzania pozwoliłyby mi w sposób niemal realistyczny przywrócić tamte chwile.Już się cieszę na myśl,jakie strugi łez będę mogła wylewać słuchając słów tamtej piosenki :”Miłość.Miłość żyje płacząc I mówi mi Słowa Boże.Płacz jest dla ciebie-z miłości”

  • Marta Ernestowicz

    Frank Sinatra, bo „I love You baby” to piosenka nie tylko o miłości do partnera/partnerki. To piosenka, w której ja odnajduję miłość do dzieci. Tę radosną, niepowtarzalną. To ta piosenka jest podkładem dla mojego serca codziennie rano, gdy moje szkraby pierwszy raz tego dnia się do mnie uśmiechają. Bo czyż matka patrząc na swoje dzieci nie myśli sobie, że są one idealne, zbyt dobre dla nas….

    P.S. Obudowa ok.
    mail: marta.ernestowicz@wp.pl

  • Andzelika Eryk Cieślak Dembows

    Kochana Uwielbiam Muzyke , i mam multum piosenek,które mogę słuchać całe dnie , lecz teraz jedną z Nich stawiam na Pierwszym miejscu, jest to Jorgus -W Szczęściu . Może dlatego ze w Planach jest Ślub 😙 Ale również w Moich słuchawkach leci Adele -Somone Like You /Hello i Carly Rae Jepsen- Mayb3 Call Me ❤❤❤
    •Obudowa niestety nie bedzie pasować -Mój E-mail lovelove1993@wp.pl

  • Anna Jankowska

    Mnie ostatnio naszło na muzyczne wspomnienia i zaczęłam słuchać piosenek z czasów szkolnych. Są to na przykład: Alizee – Moi Lolita, Ania Dąbrowska – Tego chciałam, Avril Lavigne – Complicated, Im with You, Nobodys Home, Beyonce – Crazy in love, Dido – Here with Me, Thank You, Evanescence – My Immortal, Green Day – Wake Me up when september ends, Groove Coverage – 7 years and 50 days, Kelly Clarkson – Because of You i niezliczone piosenki Verby… Mogłabym jeszcze długo tak wymieniać. Każda z tych piosenek wzbudza dużo miłych wspomnień. Na słuchawkach sudio na pewno świetnie by się słuchało. :)
    Obudowa nie pasuje.
    Mail: andzia.zuch@wp.pl

  • Gabriela Gałecka

    Jestem ogromną fanką zespołu Republika i Grzegorza Ciechowskiego. Mają wiele pięknych utworów o miłości, których mogłabym słuchać godzinami, ale jedna jest (dość przewrotnie) dla mnie najpiękniejsza. Jest to „Prośba do następcy”. Z pozoru gniewna, śpiewana ze złością, z agresywnie porywającymi instrumentami, ujawnia w refrenie największą moc miłości – przekładanie szczęścia swojej miłości ponad nasz egoizm. Dla mnie perfekcyjna tekstowo i instrumentalnie, co sprawia, że uwielbiam słuchać jej głośno, pomimo narzekań domowników ;-)
    Niestety, obudowa nie pasuje na mój telefon :(
    Pozdrawiam!

    galeckagabriela@gmail.com

  • Małgorzata Stryjecka

    Piosenki o milosci te ktore sa wazne w moim
    zyciu I towarzysza w najwazniejszych momentach to :
    ,,a ja bede twym aniołem ,, ~tym utworem rozpoczelismy pierwszy taniec na slubie oraz poczatek wspolnej malzenskiej drogi .
    Uwielbiam gdy maz wlancza mi Bednarka ,jego utwory moge sluchac na okraglo .
    Uwielbiam Rihanne I jej utwor Only girl ,jak I stay ,diamonds sa tymi ktore powoduja ze moje serce bije szybciej . Podczas cwiczen , chodzenia z kijami musze miec sluchawki na uszach to powoduje ze nie mysle ile robie ,jak sie mecze wsluchuje sie w teksty ,rozmyslam albo calkiem sie rozluzniam . Gram o sluchawki ,etui niestety nie pasuje na moj tel. .
    mmwwss1@op.pl
    😘

  • Karolina

    Obecnie słucham najchętniej piosenki Patryka Kumóra „Nudzę się”, lecz przy tej piosence niekoniecznie. Mam już dość długiej zimy, szalika, czapki, ciepłej kurtki, kozaków i rękawiczek, a także brak aktywności fizycznej. Miało ciało rozleniwiło się. Chcę pasteli na moich ubraniach i spędzania więcej czasu na świeżych powietrzu. By nie groziło mi przesilenie wiosenne, najchętniej słuchaną przeze mnie piosenką na powitanie dużej ilości słońca i słuchania jej w nowych słuchawkach Vasa Blå, które świetnie pasowałyby do mojej stylizacji w żywych barwach byłby Ed Sheeran – Shape of You. Świetna do bujania i wprowadza wiele pozytywnej energii. Wyrywa z zimowego marazmu, delikatnie, lecz jest zapowiedzią przyjemnie spędzonych chwil. Etui nie pasuje na mój tel.

    karolina2701@onet.eu

  • Wiola

    Na słuchawkach słuchałabym z przyjemnością AC/DC Touch too much. Uwielbiam ją, więc moi sąsiedzi byliby zadowoleni, że słucham w słuchawkach, a nie na cały regulator :D Jednak porządne brzmienie to w porządnych słuchawkach, co? 0
    Etui nie pasuje niestety na mój telefon :(
    Buziaki :)

  • Boguś Jankowski

    Jak się ma trochę małżeńskiego stażu i przeszło się mnóstwo cudownych chwil ale też kilka wojenek i trochę cichych dni to zdecydowanie słucha się piosenki Michała Bajora „Taka
    miłość w sam raz”. Dlaczego ta piosenka? Dlatego, że w poetyckiej
    atmosferze i ze szczyptą dowcipu autor podaje w niej swój fantastyczny przepis
    na miłość. A ta nie bywa zawsze ciągiem uniesień, stanem idealnej harmonii
    między ludźmi, nie bywa nieustającą sielanką. Niemniej to wcale nie znaczy, że
    tej miłości nie ma. Często jest, a jej próbnikiem są różnice między kochającymi
    się ludźmi, a także trudne sytuacje, które napotykają. Sensem miłości jest więc
    poszukiwanie wspólnej drogi przez zakochanych. Zatem – jak śpiewa Michał Bajor
    – „Choć nie zawsze nam miłość swe uroki odkrywa, jednak jakby nie było
    jest po prostu prawdziwa”. Prawdziwa, bo jest w niej wszystko czego
    człowiek potrzebuje, także przeciwności i to w odpowiednich proporcjach:
    „Trochę chmur, trochę słońca, coś z początku, coś z końca, trochę pieprzu,
    ciut mięty, część dróg prostych, część krętych…”. I właśnie ten sposób
    ujęcia miłosnego tematu bardzo mi przypadł do gustu. Uwielbiam tą piosenkę, bo
    opisuje ona całą kwintesencję ludzkiego kochania, uczy i bawi, z humorem
    stawiając tezę iż właśnie „taka miłość (to miłość) w sam raz,
    idealna”.

    Etui nie pasuje na mój telefon
    jankowiaczekb1@wp.pl

  • anka32a

    Gdyby jakimś cudem udało mi się wygrać słuchawki Vasa Blå to z chęcią słuchałabym w nich mojej ulubionej piosenki o miłości, uczuciu tak ludzkim i tak nieziemsko pięknym – Mandy Moore – Only Hope „A Walk To Remember” :) Myślę, że każdy z Nas w swoim życiu przeżył chociaż raz miłość (mnie zdarzyło się to 7 krotnie – miłość do męża i szóstki wspaniałych dzieciaków:))! Jest to „coś” czego pragniemy, poszukujemy i o czym marzymy, a ten kawałek pokazuje, że miłość jest czymś więcej niż tylko słowem – jest zarówno normalnym uczuciem, spełnieniem marzeń, wyczekiwaną nadzieją, ulubionym tańcem, wesołym uśmiechem, relaksującą muzyką, czystym powietrzem i oddaniem. Niby to tylko piosenka, ale ma w sobie głęboki przekaz i za to ją właśnie uwielbiam, i dlatego mogłabym słuchać jej bez końca!

  • Paulina Łuczak

    Pomyślałam sobie, że mroźne poranki, kiedy (ja w drużynie z bladym świtem, mrozem i szarugą) tłuczemy się autobusem do pracy nie mając siły nawet ziewnąć – trzymają mnie przy życiu: resztka instynktu samozachowawczego, miłość i słuchawki…. Myśli lubią się rozwijać, jak kłębuszek i zaraz przypomniała mi się fraza z piosenki Bjork:
    „my headphones
    they saved my life […]” i…
    pierwotny plan, by słuchawki Vasa Blå poświęcić, zadedykować i trzymając kciuki przyobiecać piosence Sade „By your side” został troszeczkę podważony. Obawiam się, że w tej próbie sił wygra „All is full of love” Bjork. To nie tylko piosenka o miłości, której uwielbiałam słuchać jako nastolatka – marząc i w ciszy oraz ciemności zapadając w sen. Wpadając w stan przyjemnego transu i wyciszenia, odsuwając od siebie wszystko co realne i zakradając się do Krainy Morfeusza. To też coś więcej niż wspomnienie mojej pierwszej miłości i czasu kiedy świat był na wyciągnięcie ręki, mały, świeży i bezwzględnie przesycony energią młodości, bo miałam 16 lat i wszystko było możliwe, wszystko na świecie było dla mnie/o mnie i oczywiście o Nim. Ta piosenka to stan umysłu, hipnoza, jedna z najpiękniejszych form kryjówki dla wrażliwców, którzy chcą czasem uciec przed życiem, dla zakochanych marzycieli, dla „czułostkowiczów” i pieszczochów – dla tych, którzy pragną wierzyć, że w dobie konfliktów i kłótni, sporów politycznych, strachu i nieufności – rzeczywiście dalej siłą napędową świata jest…miłość! I wszystko jest pełne miłości. I trzeba jej zaufać. Bo ona jest w czułych gestach, w sercach, w słowach, w przedmiotach, w ciszy i w dźwięku! W przerwach między słowami, w milczeniu, w oddechu, w kubeczku z herbatą. Wszędzie.
    Bardzo chcę wierzyć, że słuchawki Vasa Blå pokochają Bjork (zwłaszcza ok. 6.00 rano) i że spodoba im się myśl, że:
    All is full of love..
    All is full of love..
    All…..!

    PS. Obudowa i mój telefon na pewno będą sobie bliscy!
    Pozdrawiam ciepło
    Paulina
    luczak.paulina.hs@gmail.com

  • Monika Chyczewska

    Każdy swoje 10 minut ma Seweryna Krajewskiego-miłością pisane!

  • Teresa Korzeń

    Najchętniej słuchałabym tej piosenki:
    LINK:
    ( https://www.youtube.com/watch?v=JGwWNGJdvx8 )

    Ze względu na to, że mój narzeczony puścił ją podczas stosunku, zapętlił odtwarzanie. Po skończonym współżyciu znałam ją już prawie na pamięć. A niedawno ujrzałam dwie kreski. Jestem w ciąży. To będzie moje pierwsze dziecko. A to jest i będzie moja ulubiona piosenka, chyba do końca życia.

  • Aleksandra

    Biec, uciec, odciąć się. Zapomnieć albo wręcz przeciwnie- przemyśleć. Poprawić sobie humor , wyładować złość, rozładować napięcie. Po to biegam. Po pierwszej ciąży był to sposób na powrót do dawnej wagi. Po drugiej – powrót do wagi i psychiczny relaks. Choć nigdy ruchu nie lubiłam, a jeść w dalszym ciągu wolę czekoladki niż sałatę ;) to do biegania się przekonałam. Po całym dniu z malutkim dzieckiem to wyjście z domu na 40 min. było jak wielki oddech. Po kłótniach z mężem – sposobem by odtajać, przemyśleć, uspokoić się. W depresyjne dni – poprawia humor (stosuję się do maksymy „gdy ci smutno, gdy ci źle – idź wybiegaj się” ;) Jednak nie dałabym rady biegać bez muzyki. Ona pozwala mi stawiać kolejne kroki, gdy już jestem zmęczona, ona dodaje powera, gdy usłyszę rytmiczny i szybki refren. Dlatego w wygranych słuchawkach nie zabrzmiałyby miłosne serenady, pościelowe kawałki ani wyciskacze łez. W moich stanowczym tonem śpiewałaby Jennifer Lopez – Ain’t Your Mama – jak to ona melodyjnie, rytmicznie, żwawo. A do tego tekst taki życiowy ;)

    (obudowa nie pasuje, ale przygarnę ;)
    a.filipowska@poczta.onet.pl

  • Kamila

    Zacznijmy od tego, że bez wystarczającej porcji muzycznych uniesień zwyczajnie nachodzi mnie cichy niepokój. Zagłuszam go dźwiękami, które zawsze niosą dla mnie jakąś historię. Z łatwością więc przypominam sobie ścieżki dźwiękowe, które towarzyszyły mi gdy było bardzo kiepsko i te które towarzyszyły gdy było już znacznie lepiej. Te które towarzyszyły mi gdy czułam się strasznie słaba i teraz gdy czuję się niesamowicie silna psychicznie i fizycznie.
    Dźwięki to dla mnie impulsy do wyzwalania emocji. Impuls by pozwolić płynąć łzom po policzkach, impuls
    by swobodnie zamknąć powieki, impuls by uśmiechnąć się pełnym uzębieniem, czy w końcu impuls pełny kobiecej fizycznej siły i pewności podczas sportowych zmagań.
    Te ostatnie impulsy towarzyszą mi wyjątkowo często, z tego też powodu chętnie na Vas Bla wsłuchałabym się w ścieżkę dźwiękową gdzie prym wiedzie utwór:

    Anna Marie- Do It Right https://www.youtube.com/watch?v=p8SFmXP2eyE

    Pssyyt: ubranko na telefon niestety nie wpasuję się w garderobę dla mojego skromnego pana Samsunga!

  • Kasia KM

    Dla mnie absolutnym numerem jeden w piosenkach o miłości, choć tej nieszczęśliwej, jest „Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości”. Z całym szacunkiem do Grabaża, zdecydowanie preferuję wersję nagraną wspólnie z Gutkiem. Utwór przepiękny, mówiący, że miłość to bardzo trudne uczucie, że często powietrze nie jest wypełnione słowami pełnymi zachwytu i uznania, nie pachnie malinową mambą, a serce nie zawsze bije w rytmie cha-cha. Miłość to stan pełny bólu, niepewności i wyrzeczeń. Test utworu ma zdecydowanie coś w sobie, sprawia, że można go słuchać bez końca – kto go nie zna, dużo traci. A melodia stanowi doskonałe dopełnienie do słów. Na szczęście dla mnie, mój mąż nie mówi, że się boi miłości (wręcz przeciwnie), a jego ramiona zamiast miętową maścią pachną korzennym zapachem jednej z francuskich firm kosmetycznych (komentarz nie zawiera lokowania produktu), który działa lepiej aniżeli niejeden afrodyzjak. Wyznaję zasadę, że szczęście sprzyja zuchwałym, dlatego napiszę odpowiedź na pytanie, dlaczego to ja powinnam być w szczęśliwej trójce :). Jestem człowiekiem, który mimo zerowego talentu muzycznego śpiewa, aż zabraknie powietrza w płucach jedną i tę samą piosenkę do utraty sił. Wyobrażacie sobie tę kakofonię? Tym samym, chcąc zaoszczędzić mojemu mężowi bólu głowy (ciągle mi powtarza, że albo muzyka, albo śpiewam ja) gram o słuchawki – wtedy nie będzie mowy o podejmowaniu jakże trudnej dla mnie decyzji. Niestety obudowa nie pasuje :).

    olx.kasienka@gmail.com

  • Wicia

    Nie jestem ani zbyt otwarta, ani pewna siebie. Często ciężko mi sprostać wymaganiom codziennego życia, bo nie potrafię walczyć w swoje i przekonywać innych do mojego zdania. Bardzo pomaga mi jednak muzyka, ma działanie i terapeutyczne i nastrajające optymistycznie, dlatego bardzo lubię jej słychać, zwłaszcza piosenek, które niosą radosny i budujący przekaz! Gdybym miała takie wypasione słuchawki, z pewnością słuchałabym mojej ukochanej piosenki, która dodaje mi pewności siebie i sprawia, że moje życie nie jest do końca katastrofą i niekończącym się zamykaniem w sobie w chwili pojawienia się odrobiny stresu pod moją skórą ;) Uwielbiam tą piosenkę- to przekaz dla każdego człowieka, pokazanie, że jest silny, ma dużo do powiedzenia, a jego zdanie naprawdę warte jest przekazania innym i może to zrobić na wiele sposobów! Posłuchajcie, uwierzcie w siebie, łapcie życie, choć nie jest to czasem łatwe! :) Ps. obudowa pasowałaby

  • Katarzyna Stania

    Nie słuchałabym tylko stałabym się jednością z moim ulubionym utworem ” Beat It” Jacksona – nie ograniczałyby mnie kabelki ;) tańczyłabym z uśmiechem na twarzy doładowując się pozytywną energią! Moonwalk w misiowych kapciach to będzie hit! By poczuć ten rytm potrzeba naprawdę dobrych słuchawek :) a obudowa oczywiście że będzie pasowała. Pozdrawiam

    kasiaj110@wp.pl

  • Magdalena Kiepas

    Prawie pięć lat temu. Zestresowana, zakompleksiona, puszysta nastolatka jedzie do liceum odebrać wyniki swojej poprawkowej matury. Została w domu, nie poszła na studia i starała poprawić się wynik egzaminu dojrzałości, bo nie dostała się na swój wymarzony kierunek – medycynę. Jedzie samochodem, w głośnikach rozbrzmiewa ówczesny hit rozgłośni radiowych – „Slow it down” Amy Macdonald. Wersy „Wishing, wanting for something more always better than I had before who knew these dreams would come true” uderzają mocno w jej serce. Dojeżdża do szkoły. Odbiera wyniki. Udało się! Są rewelacyjne, nie ma wątpliwości, że tym razem spełni swe marzenia i od października zostanie studentką medycyny. Wieczorem spotyka się z koleżankami w pubie, by świętować swój sukces. W głośnikach ponownie Amy Mcdonald i „Slow it down”. Uśmiecha się do siebie, zamyśla się, bierze piwo z baru i rusza do stolika. Niestety, nagle bach! Wpada na kogoś. Koszula przemoczona piwem, olbrzymia złość i… najbardziej niebieskie oczy, jakie widziała w życiu. Niezawodna Amy w międzyczasie śpiewa: „I never knew you before I’ve been walking around with my eyes on the floor but now you’re everywhere to me”..

    Teraz. Jestem uśmiechniętą, pozytywnie nastawioną do świata studentką przedostatniego roku medycyny. Szczęśliwą, pełną życia i świeżo zaręczoną z chłopakiem od niebieskich oczu ;). Dzień odbierania wyników poprawkowej matury był dla mnie niewątpliwie najbardziej przełomowym momentem w życiu. Mam olbrzymi sentyment do „Slow it down” Amy Macdonald, która towarzyszyła mi w ważnych chwilach (zaręczynach też…). Chciałabym móc jej słuchać w moich nowych słuchawkach Vasa Blå jak najczęściej, żeby pamiętać, że spełnienie marzeń jest na wyciągnięcie ręki, a życie jest cudowne i nieprzewidywalne!

    gwiazdka913@gmail.com
    mam samsunga s7edge, więc obudowa niestety nie pasuje, ale moja siostra ma samsunga s6 i bardzo ucieszyłaby się z takiej obudowy :)

  • Ewa Grzelak

    Je T’aime Jane Birkin & Serge Gainsbourg

    Jest ranek 14.02.2010 roku. Samolot z nami na pokładzie wzbija się w chmury. Pomiędzy chmurami, pomimo zimowej aury, przebijają się promyki słońca uśmiechając się do nas wesoło. Lądujemy na lotnisku w Paryżu. Przed lotniskiem czeka wytworna limuzyna a w niej przepiękny bukiet czerwonych róż z bilecikiem: „Dla najpiękniejszej kobiety na świecie z wyrazami miłości”, truskawki w czekoladzie i schłodzony szampan Dom Pérignon. Docieramy do przepięknych również zimą ogrodów Luwru. Spacerujemy objęci ogrodami Tuilerie chłonąc niesamowitą atmosferę Paryża, zanurzając się w jego klimacie emanującym miłością. Wieczorem wkraczamy w świat jak z bajki – wytworna kolacja w francuskiej restauracji. Kiedy płyniemy po parkiecie tańcząc do utowu Je T’aime czujemy skupione na sobie oczy innych gości, choć dla nas świat nie istnieje, jesteśmy tylko my dwoje. Kulminacją wspaniałeg dnia i wieczoru jest nocne podziwianie Paryża z wieży Eiffla. Widoki zapierają dech w piersiach, podobnie jak słowa mojego ukochanego: „Kochanie czy zgodzisz się zostać moją żoną? Obiecuję Ci, że będziesz kochana i szczęśliwa jak w tej chwili a ja zawsze będę przy Tobie i będę wspierał Cię w chwilach dobrych i złych. Czy zgodzisz się?” Cóż marzenia się spełniły. Powiedziałam „Tak” i to był najpiękniejszy prezent walentynkowy, jaki w moim życiu otrzymałam. Miłość na całe życie, która była naszym przeznaczeniem. A na moim palcu zalśnił najpiękniejszy pierścionek na świecie. A w uszach i sercu rozbrzmiewała piosenka Jane Birkin & Serge Gainsbourg Je T’aime. (adres e-mail – ezg1908@wp.pl – obudowa będzie pasowała, ale słuchawki jeszcze bardziej :) )

  • Małgorzata Szyman

    W nowych sluchawkach Vasa Nlå, regularnie słuchałabym piosenki : Toploader – Dancing in the Moonlight.
    Piosenka, która jako jedna z nielicznych ma dla mnie tak pozytywne przesłanie i pozytywnie nastawia mnie do życia każdego dnia. Piosenkę tę poznałam dzięki mojej przyjaciółce w czasach gimnazjum i została ona ze mną do dnia dzisiejszego. Każdy powinien uwolnić się od złych myśli i złości. Mi pomaga w tym ta piosenka. Jest dla mnie niesamowicie wyjątkowa. Taniec w świetle księżyca nie może kojarzyć się chyba z czymś złym, prawda ? :) W szczególności jak ktoś tak jak ja kocha piękno nocy, gwiazdy i księżyc. Jeszcze piękniejsze jest dla mnie to, że zaraziłam miłością do tej piosenki mojego mężczyznę. Mam nadzieję, że ta piosenka będzie nam towarzyszyła przez całe życie.

    Mam telefon Samsung Galaxy S7 Edge więc niestety obudowa na mój telefon nie pasuje. Ale jestem osobą, która dzielić się uwielbia a moja przyjaciołka posiada Samsunga Galaxy S6.

  • Anna

    Skoro już jesteśmy przy dźwiękach miłości to postawię na „Endless Love” Lionela Richie’go w duecie z Shanią Twain, bo ta piosenka ma w sobie po prostu największe piękno, które niedotykalne, lecz słyszalne porywa moje serce. Przy niej naprawdę chce się zakochać, a miłość wydaje się być największym bogactwem. Delikatny dźwięk robi swoje, ale zdecydowanie tekst jest tym czynnikiem, który swoją głębią porywa słuchaczy – mnie całkowicie, gdy brzmienie z słuchawek płynie do moich uszu zabierając w podróż i kołysząc niczym w największych ramionach ukochanej osoby. Głos Shanii niesamowicie komponuje się z wokalem Lionela tworząc kompozycję, do której wracać można co noc i przeżywać wszystko w głowie i wnętrzu ciągle na nowo – odpłynąć w falach niczym z teledysku.
    Nie mam ani samsunga, ani iphona, ale w pobliżu są osoby z iphonem, więc jeśli się wygra obudowa, na pewno się nie zmarnuje:)
    anikirax@gmail.com

  • A.A.

    Mnie piosenki o miłości kojarzą się w większości z filmami romantycznymi
    o z góry znanej fabule. Czy to Top Gun (Take my breath away), Robin
    Hood: Książę złodziei (Everything I do), czy Pretty Woman (In must have
    been love) był jakiś ON i jakaś niedostępna ONA. Ale… Jest jedna
    piosenka, która od zawsze i już chyba na zawsze pozostanie dla mnie
    najpiękniejszym hymnem o miłości. To „Time to say goodbye” Bocellego. I
    nie wiem czy to za sprawą słów, czy wykonawcy, słuchając jej aż chce
    się kochać więcej… A żebym mogła jej słuchać zawsze i wszędzie chętnie
    przygarnęłabym słuchaweczki…

  • Kinga

    Od 6 lat mamy z przyjaciółką tradycję i raz na trzy miesiące urządzamy sobie przyjęcie/dzień tylko dla siebie. Podczas jednego takiego wyjątkowego dnia pierwszy raz usłyszałyśmy James Blunt – You’re Beautiful, jak to zwykle ja stwierdziłam, że nie podoba mi się, miłość jest przecież przereklamowana. Moja niechęć do tej piosenki trwała około 4 lat. Gdy to pewnego dnia jechałam zmęczona tramwajem, w radiu znowu usłyszałam tą piosenkę, już w myślach przeklinałam ją na nowo. Wtedy właśnie dosiadł się do mnie On, zagadał, zapytał czy może przeszkodzić i padło jedno z pytań czego słuchałam. Zaczęłam narzekać a on powiedział, że lubi tą piosenkę i chciałby kiedyś być na koncercie James Blunta. Tak właśnie, poznałam miłość swojego życia. Na prezent urodzinowy dostał bilet na koncert a ja zakochałam się w piosence https://www.youtube.com/watch?v=oofSnsGkops. Przyjaciółka do tej pory śmieje się ze mnie, gdy wspominamy tą historie. Nie wyobrażam sobie, żeby pierwszy nasz taniec na ślubie odbywał się przy innej piosence. Chciałabym móc słuchać w swoich nowych słuchawkach Vasa Blå, własnie jej!

    kh.brzozowska@gmail.com, obudowa nie pasowałaby niestety na mój telefon ale podarowałabym ją przyjaciółce, od której przygoda z tą piosenka się zaczęła.

  • Martyna W

    Hmm pomimo że ostatnimi czasy słucham przeważnie piosenek dla dzieci.. to dla odmiany chętnie posluchalabym Lady Pank Stacja Warszawa .. piękna życiowa piosenka .. „…mało kto to zrozumie dokąd gna zdyszany tlum…” eh wszyscy pędzą przed siebie.. mało kto zważa na innych.. każdy goni za „groszem” .. „… rzadko słyszysz tu brawa częściej to drwiacy śmiech.. ” a w dzisiejszych czasach mało kto doceni człowieka.. szybciej wymieja , zmieszają z błotem.. test pełen refleksji.. ..
    Piosenka niepozorna lecz o miłości … obudowa akurat nie pasowałoby na mojego samsunga bo mam starszy model .
    tinkawie@interia.pl 😀

  • KasiaKo

    Jest taka jedna piosenka,która zawsze wywołuje we mnie wulkan emocji. To piosenka Anny Jantar „Przetańczyć z Tobą chcę”. Dlaczego akurat ona? To był utwór który w jakiś dziwny sposób zawsze stawał się podkładem do chwil, w których po prostu byłam szczęśliwa. To ona rozbrzmiewała na jednej z imprez, w trakcie których poznałam mojego męża. To przy jej taktach poprosił mnie po raz pierwszy do tańca. I to chyba ona sprawiła, że tanecznym krokiem zawędrowaliśmy pod ołtarz. To jej melodia była naszym pierwszym, weselnym tańcem. Tuż po urodzinach dziecka, które okazało się tym z gatunku high need baby była to jedna jedyna piosenka, w takt której błogo zasypiał w ramionach kołyszącej się mamy. Teraz ma 2 lata i wciąż utwór wywołuje na jego twarzy uśmiech. Kiedy ją słyszy, tak słodko się we mnie wtula i mówi: mamusiu, tańczmy;-) I choć lekkim krokiem tego naszego tańca nazwać nie mogę, bo syn już troszkę waży,to towarzyszące jej emocje sprawiają, że czuję się lekko i zarazem jak najszczęśliwsza kobieta na świecie. To dlatego tego utworu słuchałabym najchętniej na słuchawkach, aby znaleźć w nim najpiękniejsze wspomnienia, chwile i emocje. Przydadzą się także, gdy syn będzie już na tyle duży, że taniec z mamą będzie obciachem, a zamiast romantycznych piosenek w jego playliście pierwsze skrzypce zacznie grać np. Hardrock i zacznie prosić, abym przestała go tym kawałkiem męczyć. Bo mąż już zaczyna mi nieśmiało sygnalizować, że go tym utworem po prostu terroryzuje;-)

    • KasiaKo

      Zapomniałam dopisać – obudowa pasuje;-) a adres e-mail:totutotam1984@tlen.pl

  • Weronika

    Hej :)

    Nie potrafiłabym powiedzieć, którą piosenkę wybrałabym i słuchałabym najczęściej. Każdego dnia budzę się z innym humorem na twarzy. W poniedziałek świeci słońce, wstaje, jestem przepełniona uśmiechem, szczęściem. W takie dni muzyka sama, aż chce gościć w moich uszach. Wtedy najchętniej słucham utworów przepełnionych pozytywną energią np. ‚Dance Again’ Jennifer Lopez.
    Niestety we wtorek już budzi mnie pochmurny poranek, pada deszcz, jest zimno. W takie dni nie mam już uśmiechu na twarzy, dzień staje się gorszy i zaczynam wyszukiwać smutnych utworów.
    Nie piszę również o konkretnym utworze bo każda piosenka jest na swój sposób piękna. Każda przekazuje nam emocje, niekiedy są one przepełnione smutkiem, a inne wywołujące niesamowity uśmiech na naszej twarzy. Dlatego warto chociaż każdego dnia wsłuchać się w kilka piosenek, bo kiedyś może zabraknąć nam czasu na przesłuchanie tych wszystkich przepięknych tekstów i niekoniecznie tylko o miłości :)

    *Obudowa nie pasuje na mój telefon.
    werr.93@wp.pl

  • Dominika

    Mesajah- ,,Lepsza połowa”

    A dlaczego taki wybór? Odpowiedź jest prosta.
    Piękny, ciepły, letni dzień koncert Mesajah i obok on- moja miłość. Strzała amora trafiła mnie prosto w serce i od tego się zaczęło..
    Spotkania, imprezy, koncerty, plenery wszystko razem- sąsiad nieznany dotychczas okazał się z czasem moim chłopkiem; po 2 latach zostałam poproszona o rękę za pomocą gazety również przy tej piosence, za kolejny rok to właśnie przy tej piosence tańczyliśmy wpatrzeni w siebie pierwszy taniec na naszym ślubie😊 po niespełna pół roku przy tej piosence dowiedzieliśmy sie, ze za 9 miesięcy będziemy szczęśliwymi rodzicami i żeby było zabawne to wlasnie przy tej piosence wlasnie walczę w tym konkursie o prezent dla mojego męża i niedługo tatuśka naszej córki Zosi.
    Wydaje mi sie, że już chyba starczy tych powodów dlaczego najchętniej bym jej słuchała❤

    Obudowa rownież sie nie zmarnuje, bo obecnie jestem posiadaczka iPhone 6 takze bedzie pięknie pasowała:) moj mail Dominika.kopczynska.1993@gmail.com

  • Ewelina

    Pezet z Bednarkiem- Shot Yourself.
    Zdecydowanie nie jest to piosenka pozytywna ani o szczęśliwej miłości, ale za to bardzo wiele dla mnie znaczy.
    Kiedy wszystkie moje plany i marzenia zaczęły się powoli realizować, życie zaserwowało mi najgorszy rok w moim 21 letnim życiu przepełniony cierpieniem.
    Zostałam bez dachu nad głową, bez pieniędzy, sama, skrzywdzona i w obcym kraju. Z dziewczyny która zawsze miała wszystko podstawione pod nos i zapewnione przez rodziców oraz gromadkę przyjaciół musiałam stać się dorosłą kobietą i zawalczyć o siebie. Słuchając w kółko tej piosenki ( była jedną z 15 którą miałam wtedy w telefonie ) zawsze wyciskała mi łzy, z każdym wersem coraz bardziej. Zawsze potem czułam oczyszczenie duszy i byłam gotowa do walki wiedząc, że nic do stracenia mi nie zostało. Nie chciałam się poddać. Jak powiedziałam tak zrobiłam. W tym zakłamanym i egoistycznym świecie pojawiła się jedna istota, która mi pomogła. Dzięki niej osiągnęłam więcej niż większość ludzi w moim wieku. Jestem za to jej bardzo wdzięczna. Nie tylko nauczyłam się życia i stałam się pewniejsza siebie, ale teraz wiem, że co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
    Teraz słuchając tej piosenki nie przypominają mi się wszystkie te krzywdy, tylko to, że miałam w tamtym czasie 2 opcje i jestem wdzięczna Bogu, że miał mnie pod opieką i pozwolił mi na wygranie życia, bo mogło to się skończyć tragicznie. Dlatego cieszę się, że jestem teraz tu z powrotem w Polsce z rodziną i oczywiście z bagażem doświadczeń, doceniając każdy dzień z nimi i na tym świecie ;)

    Obudowa się przyda :)
    ewilia1995@o2.pl

  • Ewelina

    Wieczorem, gdy już dzieciarnia śpi, pozwalam sobie pobłądzić po YouTubie. Zaczynam różnie- wpisuję „śpiewające dzieci” lub jakiś konkretny tytuł i błądzę odnajdując cudownych artystów. Uwielbiam słuchać tych między innymi tych dziewczynek: Connie Talbot, Grace VanderWall.
    Ale CYDEL GABUTERO, to dla mnie absolutne mistrzostwo.
    POSŁUCHAJCIE! CIAAAAARRRYYYY!!! Najlepiej w słuchawkach, serio. Tu miała 10 lat :)
    https://youtu.be/liqoe-hpDB0
    Jeśli ktoś odsłuchał, to wie dlaczego w wygranych sluchawkach słuchałabym tej piosenki. :D

    Obudowa pasuje :)
    mail: ewelina_olejniczak@op.pl

  • Kinielka

    Jaka jest według mnie najpiękniejsza piosenka o miłości i
    jakiej najczęściej słuchałabym na słuchawkach Vasa Blå? Jest wiele
    takich utworów, uwielbiam te które wymieniłaś, ale jeśli miałabym wybrać jeden,
    z którym łączą się przepiękne wspomnienia, to byłaby to piosenka Ed’a Sheerana „Photograph”.
    Dlaczego? 20 czewrca 2014 roku miała miejsce premiera jego albumu „X”. Przesłuchiwałam
    tę płytę razem z moim, jeszcze wtedy, narzeczonym. Od razu wpadła nam w ucho
    piosenka „Photograph”. Była rytmiczna, ale spokojna, delikatna i wzruszająca. O
    dacie premiery wspomniałam celowo, bo za równy rok miał odbyć się nasz ślub. Podczas
    pierwszego odsłuchiwania tej piosenki, pamiętam, że leżeliśmy na kanapie i
    rozmyślaliśmy, jak ten dzień będzie wyglądał. Zastanawialiśmy się, jaka będzie
    pogoda, ćwiczyliśmy słowa przysięgi małżeńskiej, układaliśmy w myślach
    choreografię naszego pierwszego tańca. Co prawda, nie wybraliśmy „Photograph”
    na pierwszy taniec, ale poprosiliśmy operatorów filmowych, by ta piosenka została
    użyta podkładzie naszego filmu ślubnego. I tak w trakcie wypowiadania przez nas
    Przysięgi Małżeńskiej, najcenniejszego fragmentu całego filmu, towarzyszy nam
    właśnie „Photograph”. Podczas ślubu ksiądz wygłosił nam przepiękne kazanie.
    Mówił o tym, że miłość czasem nie jest łatwa, a życie w małżeństwie nie zawsze
    jest usłane różami. Ale warto się trudzić, warto się starać dla nas samych, by
    na tym naszym małym małżeńskim podwórku cały czas ta miłość gościła, bo to właśnie ona nadaje sens naszemu życiu i daje radość z dawania szczęścia tej jednej wybranej osobie. I słowa piosenki Ed’a Sheerana są niemalże takie same–miłość może zranić, ale może też wszystko naprawić, uzdrowić duszę, a
    wspomnienia, które tworzymy, są dla nas samych i będą z nami do końca naszych
    dni.

    Warto też docenić inne walory tej piosenki. Jak już wspomniałam wcześniej,
    piosenka jest bardzo rytmiczna. Zaczyna się bardzo spokojnie, od drugiej
    zwrotki można usłyszeć niskie tony, które podkreślają w czym tkwi istota miłości (jest lekarstwem na smutek, zranioną duszę i całe zło) i powodują szybsze bicie serca, wzruszenie
    oraz nagły przypływ pozytywnych emocji. Każdy ma swoje upodobania muzyczne, ale
    dla nas ta właśnie to „Photograph” jest magiczne.

    Kinielka

    *** w Polsce premiera miała miejsce kilka dni później, ale płytę kupiłam
    przedpremierowo

    Niestety obudowa nie pasuje do mojego telefonu

    adres email – gozdzik1989@gmail.com

  • Neta Meaningless

    Po latach wiem, że warto się w związku zaprzyjaźnić ze sobą i pielęgnować dobre relacje jak coś najdroższego, aby na późniejszym etapie, kiedy już pierwsze motyle uniesienia ulecą nadal pozostać oddanym, uważnym, cierpliwym i czułym dla drugiej osoby. Z wiekiem dopiero przychodzi taka myśl, że to wszystko co nas rozprasza, ten pęd, wychowywanie dzieci, zarabianie na dom to nie jest cel, celem jest utrzymać swój związek w czułości, uważności i wzajemnym wspieraniu się, by kiedy dzieci opuszczą
    dom mieć radość z tego, że mamy ciągle siebie i razem wiele jeszcze możemy. Dlatego ja na słuchawkach Vasa Blå słuchałabym najważniejszego i najpiękniejszego dla mnie utworu o miłości, „Jutro rano” Kayah z niezwykle przenikliwym i boleśnie prawdziwym tekstem, w którym szczególnie wzruszają mnie słowa:
    „wierzyć chcę, że jutro rano będziesz kochał mnie tak samo” i „niech pozostanie na zawsze to jak patrzysz dziś na mnie”.
    Aneta
    obudowa nie pasuje do mojego telefonu
    mój adres: atessa@op.pl

  • Paulina Michalak

    Najchętniej słuchałabym Pawła Domagaly bo to moje odkrycie ubiegłego roku ;) jego ciepły głos i nastrojowa gitara są najpiękniejszym przekazem miłości ;) pozatym trzeba wspierać nasz.rodzimy przemysł choćby ten muzyczny ;) paula0215@o2.pl. Niestety obudowa nie na moje padło ;)

  • Marta Gawrońska

    Od dziecka byłam melomanem. Do tego stopnia, że jako pięciolatka, włączałam stary adapter mamy, wrzucałam na niego płyty (takiego plastikowe, kwadratowe:) i puszczałam tak głośno, jak tylko urządzenie mogło grać. Najchętniej słuchałam „Jak się masz kochanie” zespołu Happy End, gdzie wcielałam się w rolę wokalistki (nawet nie wiem teraz, jak się nazywała) i robiłam swój własny koncert, gdzie za publikę robiły misie i lalki. Potem, mimo, że byłam starsza, wcale nie okazałam się mądrzejsza. Złapałam „fazę” na Whitney Houston (trwa do dziś, mimo braku Whitney:( i zdzierałam kasetę magnetofonową z nagraną z radia (kiedyś się przecież nagrywało z radia) piosenką „I wanna dance with somebody”. Robiłam sobie włosy ze starej taśmy magnetofonowej (loki były potrzebne, bo Whitney je miała) i tańczyłam jak szalona. Myślę, że gdybym miała u siebie te wspaniałe słuchawki, to pierwszą piosenką, jaką w nich przetestowałabym sprzęt, byłaby jednak nie Whitney (ona byłaby druga), a „Jak się masz kochanie” Happy End. Znam ten kawałek jedynie w wersji z adaptera, a jestem ciekawa jak brzmi, w wersji zremasterowanej (taka jest – sprawdziłam przed chwilą) w super jakości słuchawkach. Czuję, że te dźwięki porwałyby mnie ponownie i dałabym koncert. Już nie przed misiami, a domownikami. ;) A obudowa pasuje na mój telefon :)

  • matka zolza

    mam całą playliste piosenek, których najchętniej słuchałabym w kółko. ale! piosenka, która jest dla mnie szczególna to Galanteria autorstwa Much. wyjątkowość dla mnie sama w sobie skrywa piosenka jak i zespół. jakieś 10 lat temu wtedy dosyć bliska mi osoba pożyczyła mi płytę, na której był happysad (podróże z i pod prąd) i muchy właśnie. włączyłam cd i usłyszałam piękne, ciepłe, delikatne brzmienie. ‚niech moje biszkoptowe serce owinięte ciasno folią będzie ciepłe’ kupiło mnie po całości. Muchy wdarły się raz, a na zawsze do mojego serca. tą piosenkę włączam odruchowo w momentach dla mnie ważnych.
    a zespół.. ich koncert był pierwszym w moim życiu. i oszalałam! tak totalnie! w 11lecie zespołu przyszła na świat moja córka. nie omieszkałam im o tym napisać i dostałam taki ciepły odzew! a po 2 miesiącach niemąż zrobił mi niespodziankę – zorganizował wręczenie najnowszej płyty wraz z dedykacją i autografami pod naszą poznańską palmiarnią (bo oni też są stąd) i wtedy witając się z wokalistą usłyszałam ‚to Ty! tak! pisałaś w nasze urodziny o córeczce’. wow, jak on mnie zapamiętał? nie wiem, ale aż ciepło robi się na sercu.

    jeśli zgarnę słuchawki, to może w końcu uda się by były tylko mojemoje, bo niemąż podkrada mi te co je mam. a w zasadzie już nie mam 😂
    a obudowa pasuje! samsung s6.
    email: matkazolza@gmail.com