Maybe babe?

14 września 2013

Półroczne rozważania. Za i przeciw. Chcemy mieć dziecko czy nie? Chcemy. Nadchodzi kryzys, kłótnia – nie chcemy. Przez dłuższy czas jest okej. Tak. Chyba jesteśmy gotowi. Trzeba przygotować rodziców.
„Przecież to za wcześnie” słyszę. Na co kolejno wymieniam jakieś sto argumentów jednym ciągiem. Efekt? Mama przekonana. Gorzej z tatą. Ale przecież to moje dziecko. Nie pytam ich o zdanie. Nastawiam ich tylko na to co może niebawem nastąpić.

Podejście nr 1. Narzeczony „Na pewno nie udało się za 1 razem, przestań. Ludzie starają się latami.”
Ja” Ale ja na sto procent jeste1m w ciąży. Udało się. Mówię Ci.”
Pewnego ranka. Mamala budzi się chora. Rozłożona totalnie na łopatki. No zanim pójdę do lekarza to już muszę wiedzieć – jestem w ciąży czy nie.
Narzeczony pędzi do apteki.
2 testy. Przykrywam papierem, żeby odkryć równocześnie po 5 minutach. Z sekundy na sekundę coraz większy smutek. „Pewnie się nie udało” myślę.
Odkrywam. Na obydwóch. Dwie grube czerwone kreski. Nie ma wątpliwości. Będziemy mieli dziecko.
Krzyczę z radości „O kur*a!”, opieram się o zlew i wołam narzeczonego. Przybiega, patrzy na testy. Łzy szczęścia, mocny uścisk. „Kochanie udało się… będziemy rodzicami!!! ”

 

1085065_284309771710590_10611104_o
fIS_5
IS_1
IS_3
IS_4
IS_5
IS_6
  • dobry tekst :) przypomniało mi się jak ja zobaczyłam dwie kreski :) hhihiih
    pozdrówki

    • U nas bylo podobnie tym bardziej, ze my nie po slubie…
      A widomo dziecko nieslubne to bron boze :D!!!!!
      Jeszcze raz gratuluje i az lezka splywa po skroni myslac, ze tak niedawno ja tez przezywalam TE momenty!
      Pozdrawiam

    • No my tak samo nie po ślubie :D Ale nastawiłam pozytywnie rodziców, także nie było zaskoczenia :)
      Dziękuję i pozdrawiam również!!

  • Gratuluję. Nam też udało się za pierwszym razem no i też zyjemy bez ślubu :)

    zapraszam do mnie majowa-mama.blogspot.com/

  • Pamiętam swoje emocje jak zobaczyłam 2 kreski na teście :)
    Gratulacje!

  • Gratuluje zycze duuuzo szczescia rowniez w pisaniu ;-)

  • Gratuluję i witam w świecie blogerek :)

  • Cudnie! Gratulację i powodzenia- na dalszych etapach macierzyństwa i w blogowaniu ;)

  • u Nas też udało się za pierwszym razem!

    szczęście przeogromne!
    gratuluję i jeszcze raz witam w gronie mam blogerek ;)

    http://islandofflove.blogspot.com/

  • zA pIERWSZYM RAZEM ZA 2 WOLNO , ZAPRASZAM NA BLOGA http://puszeczkadoherbaty.blogspot.com/2013/09/chodzing-bieging-i-pyskowki.htmlMOZNA POCZYTAĆ

  • Mi się też przypomniało jak to było… ehh tych emocji się nie zapomina!

  • świetna wiadomość! gratuluję ;)

  • Ludzie czasami na prawdę latami się starają:) U nas pierwszy raz udało się jakoś 3 lata po ślubie.. Niestety skończyło się źle, za 4miesiące kolejne 2 kreski i mamy 1,5 rocznego Synka i czekamy obecnie na drugie dzieciątko :) Jestem w 20tc:)

  • Jakbym czytała dokładnie o sobie…i my tez nie ślubni i juz tak zostanie ;)
    Ciąza po 3 tyg od rozpoczecia starań :)

    Buuuziaki :*

  • ale piękny moment :) zazdroszczę :D
    coś nie do opisania… zazdroszczę i to po same paszki :D

  • Anonymous

    Gratuluję ja też pamiętam radość a po kilku tygodniach wielki smutek :((((((((

  • Ja pamietam swoj. Robilam u przyjaciolki (ona wiedziala ze jestem w ciazy czula to) bo mąż był w drodze do rodzicow. I swoje slowa „ciotka szyk iii wozek! ” podobno mialam łzy w oczach i sie smialam jednoczesnie .mąż jak uslyszal Przez telefon to sam nie wiedzial co robić… to byl szoook! a dzis te dwie kreski maja prawie 16mc ;-)