Jeszcze nosi smoczek? Jeszcze nosi pampersy?!

1 czerwca 2015

W realnym życiu rzadko kiedy słyszę to o czym Wy często opowiadacie – rady czy pouczenia od obcych osób. Często słyszę je za to od mamy/teściowej/siostry czy jeszcze dalszych cioć i babć, ale traktuję to raczej jako rady z dobrego serca. Zresztą rodzina to rodzina. Ma mówić to co myśli, nawet jeśli mam to w dupie.

Zawsze dziwiłam się jak bardzo my matki bierzemy wszystko do siebie. Nic nam powiedzieć nie można, a przecież można czyjejś „rady” wysłuchać i olać – tak po prostu. Ostatnio kiedy zdawałam klucze od mieszkania, pewien pan spojrzał na Polę ze smoczkiem i powiedział „Jeszcze chodzi ze smoczkiem?” – ” No chodzi” – odparłam. I słyszę…” Oj to niedobrze, zresztą ona nie jest już mała. A to bardzo źle, bo to dla zgryzu źle ” i takie tam pierdoły, jakbym nie wiedziała. Coś tam jeszcze mamrotał i poszedł. ” A Twoja córka ma 3 lata i mówi mniej od Poli” – cicho powiedziałam pod nosem kiedy zniknął mi już z pola widzenia. Uruchomiła się we mnie mała wredna istotka. Po chwili powiedziałam do F. : ” Co za typ. Będzie chciała to będzie do 5 lat nosiła smoczek. Przynajmniej mówić już zaczyna”. Kilka dni później ktoś pouczył mnie, że powinnam zacząć sadzać Polę na nocnik. No spoko. Tylko po co? O ile się nie mylę ma to sens od jakiegoś 18 miesiąca. A poza tym – jestem zbyt leniwa. Przyjdzie czas – wyjmiemy nocnik. Kiedyś coś tam próbowałam, ale nawet jak w nocniku z sukcesem coś się pojawiało to sorry, ale był to raczej zbieg okoliczności.

I tak sobie myślę jacy my rodzice jesteśmy czasem chorzy. Spinamy się, by odpowiednio wcześnie zacząć uczyć: chodzić, sikać, mówić, czytać, liczyć jakbyśmy zapomnieli, że dzieci i tak się tego nauczą. Jedne szybciej, inne później, ale się nauczą. To, że przeoczycie dobry moment nie znaczy, że dziecko już zawsze do 60 będzie sikać w pampersy. Chociaż to złe określenie, bo powyżej 60 pampersy znów mogą zawitać w naszych życiach. Ale rozumiecie o co chodzi? Straszymy siebie nawzajem – dziecko nie mówi w wieku półtora roku pełnymi zdaniami to najlepiej idź do logopedy bo już pewnie nigdy nie odezwie się ani słowem, a jak nie umie chodzić w wieku roku to weź idź do lekarza, bo pewnie coś nie tak. A czym ty się kurrrrka spieszyć mi powiedzcie? Co to wyścig szczurów jest? Fajnie obserwować nowe umiejętności u dziecka, ale niech wszystko dzieje się w swoim czasie. Dziecko samo wie kiedy jest gotowe na daną rzecz, a kiedy nie. Możemy podpowiadać, pokazywać. Możemy uczyć, to nie tak, że jestem przeciwna nauce, bo byłoby chyba ze mną coś nie tak. Ale należy pamiętać o jednej, najważniejszej rzeczy: nie spinajcie się! Wasze nerwy to presja na dziecku, które nie rozumie co wg Was robi źle. Cholernie nie lubiłam kiedy rodzic z niecierpliwością czekał aż się czegoś nauczę i głupio komentował ” Ja nie rozumiem jak Ty możesz tego nie umieć.” Tak jak na nerwy działało mi kiedy siostrzeniec uczył się jeździć na rowerze, a rodzina jak chora komentowała, że nie rozumie jak on może się przewracać. Skrajny idiotyzm. Nawet jeśli dziecko POWINNO teoretycznie już coś umieć, to skoro tak się nie dzieje to pomyśl czy wina nie tkwi w Tobie – jego osobistym nauczycielu. Bo wszystkiego da się nauczyć. I nawet najtrudniejsze rzeczy są proste do zrozumienia kiedy okraszone są dużą dawką cierpliwości, miłości i zrozumienia.

 

kurtka: tutaj

 

DSC_0004

 

DSC_0008

 

 

DSC_0009

 

 

DSC_0011

 

 

DSC_0025

 

DSC_0026

 

DSC_0038

 

DSC_0041