Jak zrobić omlet? Omlet z rukolą – przepis na zdrowe śniadanie

8 stycznia 2016

Ten kto powiedział kiedyś, że zdrowe znaczy niedobre – musiał jeść chyba samą sałatę i twaróg. Ten kto powiedział, że zdrowe, znaczy drogie i czasochłonne – chyba musiał porwać się na przepisy niczym z finału master chefa. NIGDY nie dajcie sobie wmówić takich bzdur. Dla chcącego nic trudnego. Wkrótce sami się o tym przekonacie!

Jak zrobić omlet – dziś sama się dziwię, że są osoby, które tego nie wiedzą. O dziwo – ja też nie wiedziałam, dopóki nie dowiedziałam się jakie to banalne! Nowy Rok to doskonała okazja do jeszcze większej mobilizacji w walce o bycie fit. Kiedy byłam nastolatką, zrywałam się z różnymi dietami, kupując jakieś twarożki, suchary itp. Męczyłam się, katowałam, a efekty były zerowe. A jeśli jakimś cudem już jakieś były – to tylko chwilowe. Dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że wystarczy zdrowy rozsądek i odrobina wiedzy, która pomoże mi rozróżniać jedzenie od jedzenia. Jak już zrozumiałam, że nie potrzeba jakiś wymyślnych jadłospisów i kombinacji – w moment zaczęłam niezdrowe zamieniać na zdrowe. Chwila moment i stało się dla mnie normalną rzeczą, że kupuję chleb tylko taki, który nie ma w sobie pszenicy, jogurt tylko taki, który nie ma w sobie mleka w proszku no i generalnie…wszystko to czego skład nie jest całą lekturą obowiązkową na 30 linijek. Kiedyś wspominałam już Wam, że metodą małych kroków, zaczęłam od śniadań. Tak weszło mi to w krew, że nie zjem niczego innego, prócz ulubionych pozycji typu: omlet, jajecznica, kanapki z łososiem…

No i właśnie… bo bohaterem dzisiejszego wpisu jest … omlet. Wyobraźcie sobie, że jeśli jest się kulinarną kaleką, to słowo OMLET brzmi mniej więcej jak BEZA. To jest po prostu kochani coś niewykonalnego dla osoby, która umie tylko smażyć schabowe i gotować jajka. Ale kiedy zostałam świeżo upieczoną mamuśką i kupiłam sobie pierwszą książkę Ewki – w 1 albo 2 dniu Ewka nakazał mi ten omlet zrobić… Tragedia ludzie! Ugotować jajka bym umiała…ale omlet? No jakie było moje zdziwienie, kiedy go zrobiłam, zjadłam i stwierdziłam, że to jest…pyszne! Ale to jest nic. Teraz jak ktoś pyta ” Jak Ty robisz ten omlet?” – myślę sobie ” No jak to jak. Normalnie.” I nagle dochodzi do mnie, że nie tylko ja byłam tak słabo wyedukowana w dziedzinie kulinarnej. Jest nas wiele! A jeszcze bardziej utwierdziło mnie ostatnio wejście na moją stroną z wyszukiwarki, poprzez wpisanie hasła ” Jak zrobić omlet z samych jajek”. Damn! Jest nas więcej!

Dlatego dzisiaj tym bardziej proszę o wyrozumiałość, ludzi chociaż ciut uzdolnionych kulinarnie. Serio, nawet banalnych przepisów, trzeba było się kiedyś nauczyć! Niektórzy, robią to dopiero teraz. No to lecimy!

JAK ZROBIĆ OMLET?

SKŁADNIKI: 

  • 2 jajka
  • 3 plastry cebulki
  • garść rukoli
  • 1 ząbek czosnku ( nie ma go na zdjęciach, ale na 2 dzień zrobiłam z czosnkiem i smak nie z tej ziemi! )
  • pieprz i sól
  • 1 łyżka oliwy

Jajka wrzucamy do miski, roztrzepujemy. Dodajemy pokrojoną drobno cebulkę, rozgnieciony czosnek i rukolę. Wszystko mieszamy. Doprawiamy do smaku. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i wlewamy masę na omlet. Po ok. pół minuty sprawdźcie czy Wasz omlet odchodzi już ładnie od patelni i jest „ścięty” i przewróćcie go na drugą stronę. Takie cudo możecie posypać na wierzchu rukolą albo kiełkami, a do tego zjeść dwie kromki pieczywa razowego. Pyszka!

Przepis ten możecie dowolnie modyfikować i na miejsce rukoli wrzucać to co Wam najbardziej smakuje np. brokuł, szpinak, papryka, roszponka, pomidory. Wszystkie chwyty dozwolone – byle zdrowo!

PS: Chciałam też dodać, że dla mnie zawsze takie śniadanie wydawało się mało smaczne i generalnie – bez szału. Wszystko zmieniło się w momencie, w którym pierwszy raz w ogóle odważyłam się coś takiego spróbować. Wiecie… ja to kanapkowa dziewczyna za czasów szkolnych byłam. Kanapki na śniadanie, obiad i kolację najlepiej. Więc ten omlet to naprawdę WYCZYN kulinarny był na pierwsze razy w kuchni. A teraz? Nie wyobrażam sobie śniadania bez niego. Jest genialny. A jeśli dobrze doprawiony – to rozwali Wam kubki smakowe – pozytywnie oczywiście!

PS: Jeśli ktoś jeszcze z Waszych znajomych, zastanawia się jak zrobić omlet – podrzućcie mu ten wpis!

SMACZNEGO!

 

DSC_0049

 

DSC_0050

 

DSC_0051

 

DSC_0054

 

DSC_0055

 

DSC_0057

 

DSC_0059

 

jak zrobić omlet