Jak zmienić swoje życie na lepsze?

28 października 2015

 

Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że jakaś sekretna wiedza spisana w jednej książce, może odmienić moje życie – wybuchnęłabym szyderczym śmiechem. I nic w tym dziwnego. Mając lat naście, mało się o życiu wie i mało się nad czymkolwiek zastanawia. A szkoda...

Kiedy zaczynam wspominać licealne czasy, przechodzą mnie dreszcze. Z 1 strony dużo cudownych wspomnień – wspaniali ludzie, imprezy, niezapomniane napady śmiechu na lekcjach, beztroska. Z drugiej strony – koszmar, który zafundowali mi nauczyciele i który wpędził mnie w depresję. Przez kilka miesięcy tryb: szkoła, powrót do domu, sen do późna, kąpiel, komputer, sen, szkoła. Czy wracałam o 12 czy o 14, rolety w moim pokoju były zasłonięte. 6 grudnia na mikołajki mama kupiła mi książkę. Wręczając mi ją powiedziała: ” Może Ci pomoże wyjść z tej depresji”. Nie pomogła, bo nawet jej nie przeczytałam. Jakiś czas później byłam już tak sama sobą zmęczona, że sięgnęłam po nią, przeczytałam i… wstałam, wyłączyłam smutną muzykę, odsłoniłam rolety i … zaczęłam żyć! Po prostu.

I wszystko byłoby ładnie, pięknie… Bo całkiem łatwo mieć pozytywne nastawienie do życia, gdy nie ma się problemów finansowych, gdy mieszka się u rodziców i je mamine obiadki. Trochę trudniej szczęśliwie żyć, gdy poza błahymi problemami, pojawiają się prawdziwe, które funduje nam prawdziwe życie. Samodzielne. Takie, w którym jesteś odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za innych.

Kiedy mieszkałam pod dachem rodziców i pisałam posty o pozytywnym myśleniu, inne kobiety pisały mi „Oj jeszcze Cię życie doświadczy” ; ” Oj zobaczymy czy będziesz tak pisała za parę lat”. No i zobaczyłam… i jedno Wam powiem. Życie doświadczyło nawet chyba za bardzo, ale pisać tak nie przestanę. Bo choć życie doświadczyło mnie w ostatnim czasie mocno, to i tak nie straciłam wiary, że WSZYSTKO może się zmienić. Może dlatego nie jestem strzępkiem nerwów i sfrustrowaną matką polką. Bo wierzę, że czasem musi cholernie długo popadać, żeby nareszcie pojawiła się tęcza, a każde doświadczenie traktuję jako lekcję, a co najważniejsze – z każdej lekcji wyciągam odpowiednie wnioski.

Do rzeczy. Książka ta jak pewne już wiecie z moich wcześniejszych postów nosi tytuł „Sekret”. Z początku może wydać Ci się infantylna i bzdurna. Ale tak naprawdę są to tylko pozory. Bo w książce zawarta jest wiedza, która jest jedną z cięższych do zrozumienia. Robiłam do niej kilka podejść i do tej pory nie udaje mi się wdrożyć w życie niektórych kwestii. Książka opiera się na założeniu, że całe Twoje życie jest rezultatem Twoich myśli. I wiem co sobie właśnie myślisz ” Tak. Na pewno brak mi na rachunki przez moje myśli” – i to jest właśnie to o czym mówię. Nie rozumienie jak to wszystko działa. Musze Cię rozczarować, ale w tym wpisie nie podam Ci recepty na lepsze życie. Jeśli oczekujesz, że recepta to kilka zdań, po których Cię oświeci, to jesteś w błędzie. To właśnie podstawowy błąd, który robią ludzie. Oczekują, że wszystko będzie proste i podane przed sam nos. Kolejnym błędem jest też wychodzenie z założenia, że ta książka to jakaś totalna ściema, bo gdyby to było takie proste, to wszyscy mielibyśmy zajebiście udane życia. No właśnie sęk w tym, że to nie jest proste. Jest to tak cholernie trudne, że śmiało można tę wiedzę udostępnić publicznie bo NIGDY większość ludzi jej nie zrozumie. Ja sama muszę często do tej książki wracać i mimo, że czytam od dawna, to śmiem stwierdzić, że jestem dopiero na początku. Nie oczekuję cudów, zrozumienia od zaraz. Będę zagłębiać się w nią nawet tysiące razy, będę analizować, notować i wdrażać w życie. Będę robić to tak długo, aż cała tym przesiąknę…

Dostałam ostatnio wiadomość od czytelniczki, która podziękowała mi za polecenie tej książki. Odkąd zrozumiała jej przekaz, zmieniła swoje życie na lepsze i wyszła z ciężkiej depresji. Kobieta jest wdzięczna mi i książce. Fakt. Pomogło jej to. Ale z tego miejsca chciałabym jej też serdecznie pogratulować, bo najbardziej wdzięczna powinna być sobie. Sobie i swojej sile, którą w sobie odnalazła. Mam wrażenie, że ja tak naprawdę mimo tego co piszę nie odnalazłam jej w sobie jeszcze na tyle, by żyć w 100% tak jak chcę. Ale walczę o to. Każdego dnia. Szukam w sobie sił, pozbywam się negatywnych myśli…

Jak zmienić swoje życie na lepsze – pyta mnie o to codziennie całe mnóstwo moich czytelniczek. Jak? Nie powiem Ci jak i nie dam ci złotej recepty. Wszystko czego potrzebujesz do szczęścia jest w tej książce. Ostrzegam Cię jednak, że musisz czytać w niej między wierszami. Musisz przespać się z każdym rozdziałem, musisz każde słowo ZROZUMIEĆ. Być może będziesz musiała ją przeczytać raz, dwa, 10, a może 100. Próbuj dalej. Właśnie to wyróżnia ludzi sukcesu. Nie poddają się. Robią coś, upadają, próbują znów i znów upadają i tak w kółko. Z kolei Ci drudzy poddają się na zawsze po jednym, małym pstryczku w nos. Po jednym małym upadku.

Upadaj i wyciągaj z tego lekcje. Czytaj i próbuj zrozumieć. Zrozum i wdroż w życie. A potem po prostu … żyj. I bądź szczęśliwy.

 

Sekret – Rhonda Byrne

DSC_9472

 

DSC_9473

 

DSC_9475

 

DSC_9478

 

DSC_9480

 

DSC_9482

 

DSC_9484

 

DSC_9487

 

DSC_9494

 

DSC_9501

 

DSC_9505

 

DSC_9514

 

DSC_9526

 

DSC_9535

 

DSC_9539

 

DSC_9542

 

DSC_9544

 

spódniczki dla mamy i córki to nowa kolekcja Smallbig małe jest wielkie – absolutnie przepiękne, pierwsze co miałyśmy na sobie z Polą od tej firmy to były sukienki w groszki – genialna jakość i polecam wszystkim rodzicom, którzy czasem lubią z dzieckiem podobnie się ubrać ;)

wianki to dzieło uzdolnionej Ani – możecie znaleźć ją na instagramie o tutaj

  • Mam podobne podejście do życia i moja maksyma to co cię nie zabije to cię wzmocni. Upadki sie zdarzają ale trzeba się zawsze podnieść i iść dalej

    • Alicja Wegner

      Tak jest Iza :) Krok w tyl i do przoduuu skok :)

  • Karolina Kościelecka

    Rhonda poza Sekretem napisała przynajmniej 3 inne książki w tej tematyce. Siła, Magia i Bohater.
    Warto znać wszystkie. :)

    • Alicja Wegner

      Zabieram się do czytania i zabieram i coś zabrać nie mogę, ale przeczytam na pewno :)

  • Małgorzata Stryjecka

    Aż się skuszę i przeczytam. Sukienki piękne ;)

    • Alicja Wegner

      :*

  • Kamila

    Uwielbiam Twoje podejście do życia, brawo :)

    • Alicja Wegner

      dzieki Kamila! :)

  • daria

    ale piekne kreacje! tekst 1 klasa oczywiscie :)

    • Alicja Wegner

      :*

  • kasia

    Dzięki za wpis. Ta książka leży na półce juz pół roku. Nie zabrałam się jeszcze za ta lekturę a powinnam. Mam trochę dola ostatnio. Musze wziąć się za siebie i za życie. Chce zmienić na lepsze, ale wiem, że samo się nie zrobi i mój mąż też sam nie dokona zmian. Musze znaleźć pracę marzen i ogarnąć wszystko i kupić wymarzony dom. Jakiś mam spadek formy. Mój problem to brak wiary w siebie. Trudne dzieciństwo, kiepskie relacje w rodzinie. Utrzymuje relacje wyłącznie z jedną siostra. Niestety wszystko siada na psyche. Nie wiem jak się od tego uwolnić. Najgorsze jak mam zle sny. Pozniej mam przez to gorszy dzień. Dobre w życiu co mnie spotkało to na prawdę cudowne i wyjątkowe dzieci. No i mąż który mnie bardzo kocha. Pierwszy raz tak tutaj die uzewnetrznilam.

    • Alicja Wegner

      U mnie też leżała i leżała, aż w końcu… :) Jestem pewna, że znajdziesz pracę marzeń i przeszłość nie będzie się odznaczała w tym co jest teraz. Życzę wszystkiego dobrego! :*

  • Monika Wach

    Dokładnie. Ciężko o pozytywne myślenie, kiedy co chwilę wyskakuje nam jakiś problem, ale to właśnie dlatego nie każdy umie pojąć o co chodzi w tej sztuce i wdrożyć ją w życie. Ja tak jak Ty – wciąż jestem na etapie poznawania tej wiedzy i doskonalenia :) Pozdrawiam mocno.

    • Alicja Wegner

      Wierzę, że w końcu udoskonalisz na sto procent :)

  • Sara

    Aluś pięknie wyglądasz, a Polcia no cudo! Do schrupania! Tak subtelnie, dziewczęco! Piękne!

    • Alicja Wegner

      Dziękujemy Sara! :*

  • Maria G.

    fatalna ‚sesja’ i styroje nie na ta pore roku. Pewnie super wyszloby gdzies na lace – wiosna,latem, a nie w jakims chlodno wygladajacym pokoju. Ja wiem, ze zyjesz z reklamy na blogu, ale rob to lepiej :D

    • Alicja Wegner

      Oczywiście, że lepiej wyszłoby na łące wiosną, latem, ale jakbyś nie zauważyła jest jesień. A co do reklamy na blogu to dziękuję, ale nie potrzebuję pouczeń. Pozdrawiam.

      • Rozanna

        Alicja daj radę jak odpychasz skutecznie te hejty? Błagam :D

        • Alicja Wegner

          Po prostu… odróżniam krytykę od komentarza, który jest nieudaną złośliwością :P

  • Kama

    genialne zdjecia Ala! :) takie delikatne , super :)

    • Alicja Wegner

      :* miło!!! :)

  • Różyczka

    Musze dodac ta pozycje do mej zakupowej listy bo tez nie raz ciężko z pozytywnym nastawieniem …
    Polcia piekna <3

    • Alicja Wegner

      Koniecznie zakup tę książkę. Na pewno ci pomoże! Buziak :*

  • malina

    piękne! ksiazke znam, wdrazam w zycie :)

  • slowdownmum.pl

    Przyjaciółka poleciła mi „Sekret” jakieś 4, może 5 lat temu. Byłam głeboko w czarnej d…. Przeczytałam, podałam dalej- mama, siostra, koleżanka w pracy która bezskutecznie starała się o dziecko. Nie wiem na ile im to pomogło. Mi bardzo, zostawiłam faceta który usiłował wyprać mi mózg i zniszczył karierę. Zaczęłam od nowa z dobrymi myślami i podziekowaniemza wwszystko co mam. Mam nadzieję że dzięki Tobie kolejne dziewczyny i nie tylko :) zmienia coś na lepsze. Super blog! Zaglądam o ile czas pozwoli :)
    Eli slowdownmum.pl