Jak zlikwidować cellulit?

9 czerwca 2016

Moje problemy z cellulitem to coś z czym zmagałam się od lat. Gwałtowne utraty wagi spowodowane chorobą, potem nagłe skoki wagi w górę. Dodajmy do tego olanie zasad zdrowego żywienia i kompletny brak zainteresowania kondycją swojego ciała – i oto mamy nogi pokryte szpecącym cellulitem. Jak zlikwidować cellulit? To pytanie spędzało mi sen z powiek. 

Ponoć niektórym kobietom on nie przeszkadza. Wygląd nie jest najważniejszy, ale zdecydowanie lepiej i pewniej czuję się w ciele, które lubię. Kocham swoją bliznę po cesarce, bo jest ona dla mnie sentymentalna. Cellulit – nie. Mogę śmiało powiedzieć, że był on wynikiem mojego lenistwa i pociągu do niezdrowego jedzenia. Napoje gazowane w młodości i tony chipsów zrobiły swoje. Choć wciąż na tylnej części nóg mam kilak dziurek, to jednak to jak było, a jak jest to niebo a ziemia…

Nawet kiedy intensywnie ćwiczyłam i stosowałam różnego rodzaju specyfiki – cellulit był nie do pokonania. Postanowiłam spróbować czegoś jeszcze. Jakieś trzy miesiące temu postanowiłam odpowiednio przygotować się do lata i rozpoczęłam sesje zabiegów w Klinice Murano. Wybrałam zabiegi endermologii i karboksyterapii. Niedawno zakończyłam oby dwie sesje i… TAK! Tak, tak, tak. Warto o tym mówić i polecić to innym…

Nie raz słyszałam: Ala po co Ci to? Przecież jesteś zgrabna, szczupła. Kochani – widzicie tylko zgrabne ciało pod ubraniem, ewentualnie z odsłoniętym brzuchem. Nie widzicie mnie na żywo, z bliska, bez ubrań. Cellulit to okropna menda, ale całe szczęście nie widać jej przez jeansy. Mam lustro i uda pokryte dziurami, które widziałam nie były moim wymysłem. Przejdźmy jednak do konkretów.

ENDERMOLOGIA

Tego zabiegu będzie mi brakować. Już mi go brakuje. Od zawsze uwielbiałam intensywne masaże i sama podsuwałam mojemu F. przeróżne rollery, którymi miał rozbijać mi mój cellulit na nogach i pośladkach. Ta intensywność była dla mnie zawsze fajna, bo czułam, że coś się tam dzieje. Że coś się tam rzeczywiście może rozbić. Podobne uczucie dały mi zabiegi endermologii. Zabieg ten ma za zadanie wymodelować sylwetkę i ujędrnić skórę. Jest to jedna z najskuteczniejszych metod walki z cellulitem! Zabieg ten jest całkowicie bezbolesny i w 100 % bezpieczny. Wykonuje się go na całe ciało. Czas trwania to ok 45 minut. Żeby zabiegi miały sens należy wykonać ich min. 10 , 1 do 2 razy w tygodniu. Zawsze po tym zabiegu było mi mało. Rewelacyjne odprężenie i wrażenie, że po zakończonym zabiegu nasze łydki są jakieś takie cieńsze, mniej obrzęknięte. Im mocniej urządzenie „zasysało” moją skórę tym bardziej czułam, że daje to efekt, szczególnie na pupie i udach. Więcej o zabiegu możecie poczytać tutaj.

 

DSC_0524

 

DSC_0528

 

DSC_0540

 

DSC_0554

 

DSC_0582

 

DSC_0604

 

KARBOKSYTERAPIA 

Największy przełom w medycynie estetycznej. Zabieg polega na wprowadzaniu pod naszą skórę dwutlenku węgla. Samo ukłucie nie jest oczywiście bolesne. Moment rozchodzenia się dwutlenku węgla pod skórą jest z kolei… dziwny. Czuć takie charakterystyczne rozpieranie, czasem całkowicie bezbolesne, czasem jednak czuć lekki dyskomfort. Ja jestem jednak jedną z tych osób, które wiedzą doskonale, że ból to tylko wytwór naszej głowy. Wystarczy uwierzyć w to, że charakterystyczne rozpieranie jest tak naprawdę przyjemne i to lubimy i nagle okazuje się, że i podczas niego możemy się śmiać i rozmawiać. ( zupełnie jak podczas mojego porodu ;) ). O ile ja stosowałam karboksyterapię tylko w obszarze ud i pośladków, tak można ją zastosować nawet pod oczami, by usunąć denerwujące cienie! Zabieg ten przywróci Wam nawet jędrność wiotkiej skóry twarzy czy dekoltu. Jak to stwierdziłyśmy z P. Alą – osobą, która wykonywała mi zabieg: dwutlenek węgla jest dobry na wszystko! W przypadku karboksyterapii również wybrałam pakiet 10 zabiegów, wykonywanych raz w tygodniu. Dwutlenek węgla podawany jest przy pomocy oryginalnego urządzenia do karboksyterapii C.D.T. Evolution. Zapomniałabym – kiedyś karboksyterapię wypróbowałam również na moich obrzękniętych łydkach – efekt naprawdę był świetny. Ból i opuchlizna – jak ręką odjął.

 

IMG_6649

 

IMG_6657

 

IMG_6658

 

IMG_6662

 

IMG_6669

 

IMG_6671

 

IMG_6681

 

IMG_6708

&nbspl

IMG_6733

 

IMG_6739

 

EFEKTY

Na efekty musiałam trochę poczekać. Przykładowo fałdki pod pośladkami zaczęły zmniejszać się mniej więcej po 6 zabiegu karboksyterapii. Musimy oczywiście pamiętać o tym, że zabiegi pójdą na marne, jeśli wciąż będziemy siedzieć na kanapie i jeść fast-foody. Z kolei łącząc sport z w miarę rozsądnym żywieniem i serią takich zabiegów – możemy się spodziewać naprawdę dużych efektów. Jak więc zatem z tymi efektami jest u mnie? Cellulit nie znikł do zera – to jest pewne. Niestety nie pilnowałam jakoś ściśle diety, zdarzały mi się grzeszki, a i sport nie był uprawiany codziennie. Jednak jak już wcześniej pisałam – kondycja mojego ciała przed zabiegiami, a po jest naprawdę zauważalna, zwłaszcza na tylnej części ud i pośladkach. Choć robiłam sobie zdjęcia to jednak zdjęcia tyłka jakoś nie idą w parze z moim zmysłem estetycznym stąd wpadłam na pomysł, że zrobię tego lata po prostu fajną estetyczną sesję w bikini w jakimś nadmorskim klimacie. Fotki z ręki własnych czterech liter, raczej nie byłyby tutaj na miejscu.

Że ja zauważyłam zmiany w swoim ciele – to zrozumiałe. Ale sporo z Was już po zdjęciach w krótki spodenkach z zoo, pytało czy takie efekty są właśnie po zabiegach?! Tak, są! Cellulit był moim największym wrogiem i kompleksem… Nie lubiłam swoich nóg i dostawałam drgawek na myśl o wrzuceniu na siebie stroju kąpielowego. Efekty po zabiegach dały mi jeszcze większa motywację, by swoje ciało teraz pięknie wymodelować i wyrzeźbić. Czy polecam? Zdecydowanie. A na endermolegię wybiorę się z pewnością jeszcze nie raz.

Podkreślać jednak będę na każdym kroku! ZDROWE ŻYWIENIE to podstawa! Nie możecie oczekiwać, że jakikolwiek zabieg zrobi za Was całą robotę. Ćwiczenia również nie dadzą nic, jeśli będziecie wcinać po nich pizzę i hamburgery. Jeśli wciąż zadajesz sobie to jedno pytanie. Jak się pozbyć cellulitu? To wiedz, że najpierw musisz zacząć od zmiany swojego życia. Potem dopiero możesz pomyśleć i zainwestowaniu kasy w tego typu zabiegi. Ja nie żałuję! :)

 

DSC_0504

 

DSC_0505

 

DSC_0574

 

DSC_0592

 

DSC_0623

 

DSC_0627

 

DSC_0636

 

DSC_0642-2

 

Za zdjęcia dziękuję najlepszej Whale Photography !!! :)

  • Zazdroszczę, super zabiegi :)

  • Maria Woloszek

    Nooo to gratuluję kolejnego odhaczonego marzenia/celu! :*

  • aga

    marzenie! ale w sumie… do zrealizowania ;) z mila checia wyprobuje jesli bedzie okazja i beda mozliwosci, zwlaszcza, ze komu jak komu, ale mi sie przyda!

  • Marlena

    Bardzo fajny klimat w tej klinice, aż chce się tam iść. Wszyscy roześmiani, zadowoleni – to naprawdę dużo daje :)

    • To fakt, taki klimat i sympatia ludzi tam pracujących to duży plus :) Człowiek się nie krępuje :)

  • Ewelina K.

    Widziałam efekt na żywo i tak jak Ala mówi: niebo, a ziemia! Mnie jednak interesuje czy te rozpieranie jest podobne do uczucia przy szczepieniu? Kurcze mega mnie to ciekawi, jakie to dokładnie uczucie, czy bym wytrzymała w ogóle :D

    • Ej no w sumie to nie pamiętam już jak to jest przy szczepieniu :D To uczucie jest mega dziwne, trochę rozpierania, trochę szczypania :) Dałabyś radę ;)

  • Edyta Sobieraj

    Alicjo, ale ty pięknie wyglądasz :) Zabiegi świetna rzecz, teraz tylko efekty utrzymać i będzie bosko :)

  • agistef

    Ale Ci dobrze w tej Warszawie! Oby tak dalej! :) Próbuj, testuj, polecaj, a my będziemy może kiedyś korzystać ! :*

  • Maria Wojtczak

    Czy takie zabiegi są dla osób tylko i wyłączne szczupłych, które jak Ty, chcą poprawić kondycję skóry, czy też dla osób z dodatkowymi kilogramami? Nie ukrywam, że takie zabiegi byłyby fajne, ale czy to nie mija się z celem kiedy ma się tyle nadprogramowej tkanki tłuszczowej? :( Pozdrawiam serdecznie. Maria.

    • Ależ nie! Nie tylko kochana! Na takie zabiegi właśnie chodzi baaardzo dużo pań z kg na + ;)

  • Zazdroszczę zabiegów. Wzięłabyś koleżankę.

  • Patrycja Kupka

    Ja byłam na laserowym usuwaniu cellulitu . ;) Bardzo polecam zabieg bo efekty na prawdę sa zadowalające . w sumie zabieg trwa od 0,5 h do 1,5 . W u mnie trwał godzine :p Bo taki zaawansowany miałąm ten celulit ;) bać sięnie ma czego bo jest przeprowadzany w znieczuleniu miejscowym . A sam zabieg miałam wykonywany w klincie miracki w wa-wie .