Mój przepis na idealną cerę.

10 lutego 2016

Jak to zazwyczaj w życiu bywa – uczę się na błędach. Nie dbałam o cerę i nie używałam niczego systematycznie, do czasu, aż moja cera zwyczajnie zaczęła ulegać pogorszeniu. Jakieś 4 miesiące temu zaczęłam zauważać małe i większe niedoskonałości, a cera znacznie poszarzała i zdawała się być bardzo…zmęczona.

Jak dbać o cerę? Zadawałam sobie to pytanie CODZIENNIE! Ale dopiero, gdy zobaczyłam co się z nią dzieje, wtedy stwierdziłam : ” Trzeba coś z tym zrobić!”. Wyjęłam całą torbę nowych kosmetyków i wzięłam z niej to co wydawało mi się, że może mi pomóc. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, a ja postanowiłam już nigdy więcej nie zapominać o tym, że o cerę trzeba dbać codziennie. Poczytałam trochę w sieci o rodzajach cery i o tym jak o nią dbać, następnie wdrożyłam w życie kilka zmian i …czekałam na zmiany. Pozytywne oczywiście. Zanim jednak zaczęłam szukać odpowiednich podkładów czy pudrów, które nie wpłyną fatalnie na moją cerę postanowiłam zrobić jeden, ważny krok… a po nim kolejne i kolejne. Oto etapy, które pomogły mi odpowiedzieć sobie na pytanie: jak dbać o cerę?

  1. Detoks – trwał około 2 tygodnie. Ani grama makijażu, żadnego podkładu, nic. Totalna czystka, dzięki której moja cera odpoczęła i zaczęła oddychać. Początkowo osoby, które malują się codziennie i intensywnie, mogą doznać szoku i nie poznać odbicia w lustrze, ale spoko! Można się przyzwyczaić ;)
  2. Nawodnienie – piękna cera to cera, która jest odpowiednio nawodniona. A ja z piciem wody, miałam problem od zawsze. Zaczęłam więc pilnować się jak mogę i wypijać od 2 do 2,5 litra wody na dzień. Postawiłam sobie butelkę i szklankę w widocznym miejscu i za każdym razem kiedy je mijałam – piłam. Z czasem weszło to w krew i obecnie nie mam z tym już problemu.
  3. Zabieg u kosmetyczki – w moim przypadku była to mikrodermabrazja diamentowa, a konkretnie SilkPeel czyli wtłoczenie w głąb skóry odpowiedniego komponentu, który oczyszcza naszą skórę, złuszcza naskórek i pobudza odnowę komórkową. Więcej o zabiegu możecie poczytać tutaj:  klik
  4. Płyn,peeling i emulsja – to te rodzaje kosmetyków wybrałam w trosce o swoją cerę. Peeling stosuję 2-3 razy w tygodniu, płyn i emulsję dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Cera po przemyciu płynem i po nałożeniu emulsji ( + peeling) jest doskonale nawilżona, gładka i świeża. Wiadomo, że u każdego efekty są inne, ale u mnie stosowanie tego systematycznie znacznie poprawiało moją cerę z dnia na dzień. Obecnie nie mam z nią żadnych problemów. Wybrałam kosmetyki od Pharmaceris z oznaczeniem T – trądzik.

jak dbać o cerę

  • Oczyszczający dermo-peeling do twarzy zwężający pory – polecany zwłaszcza osobom z cerą, która nadmiernie błyszczy ( tak jak u mnie). Peeling nanosimy na zwilżoną skórę i masujemy krągłymi ruchami. Zmywamy ciepłą wodę. Czynność powtarzamy 2-3 razy w tygodniu
  • Oczyszczający płyn bakteriostatyczny do twarzy, dekoltu i pleców – można stosować również profilaktycznie przy cerze skłonnej do błyszczenia czy przebarwień potrądzikowych. Używamy codziennie, rano i wieczorem, nasączając płatek kosmetyczny. Płyn ten eliminuje i hamuje rozwój bakterii.
  • Intensywnie matująca emulsja do twarzy – nakładamy ją na oczyszczoną już peelingiem i płynem twarz. Stosujemy codziennie rano i wieczorem. Emulsja wspaniale nadaje się też pod makijaż.

5.  Odpowiedni podkład – również od pharmeceris. Fluid matujący, zwężający pory. Idealnie się rozprowadza i sprawia, że cera wygląda świeżo i promienieje.

DSC_0964

 

6. Demakijaż – do demakijażu, do którego przystępuję przed nałożeniem emulsji, płynu itp. wybrałam łagodzący płyn micelarny 3 w 1 od Lirene. Oczyszcza, usuwa makijaż, łagodzi i nie zawiera parabenów. W przeciwieństwie do innych płynów nie wywołuje uczucia ściągania i napięcia. Poprawia elastyczność, a skóra staje się miękka.

DSC_0951

 

7. Domowe maseczki – raz w tygodniu robię sobie domowe spa i nakładam na twarz własnoręcznie zrobioną maseczkę. Dziś podam Wam trzy proste i skuteczne maseczki, które śmiało możecie wykonywać przy wieczornej kąpieli. Jeśli ktoś zada Wam następnym razem pytanie o to jak dbać o cerę, podrzućcie mu te pomysły.

toner-906142_1920

  • Maseczka z cytrusów – mieszamy sok np. z pomarańczy i cytryny. Dodajemy dosłownie „kapkę” oliwy z oliwek oraz pianę ubitą z jednego białka jajka lub żółtka. Maseczki na bazie cytrusów rozjaśnią Waszą cerę i złuszczą zrogowaciały naskórek.
  • Maseczka z ogórka – tradycyjna, najprostsza i skuteczna. Kroimy zielonego ogórka na cienkie plasterki i kładziemy ja na naszą twarz i szyję. Żeby zapobiec spadaniu plasterków ( bo tak było u mnie za pierwszym razem) , przykrywamy je wilgotnym kompresem. Z tak położoną „maseczką” leżymy i odpoczywamy ok.20 minut. Ogórek fajnie ściągnie nasze pory i oczyści skórę z toksyn.
  • Maseczki z mąki  – idealna dla cery tłustej i mieszanej. Mieszamy ze sobą 2 łyżki mąki z łyżeczką miodu i ciągle mieszając, stopniowo dodajemy ciepłą herbatę rumiankową, do momentu aż powstanie nam konsystencja pasty. Trzymamy maseczkę 15 minut na twarzy i zmywamy letnią wodą. Tego rodzaju maseczka doskonale wygładzi i oczyści naszą cerę.

8. Systematyczność – wszystkie powyższe punkty, muszą być wykonywane systematycznie, by działać. Niektórzy robią to od święta, albo co kilka dni i mówią „Na mnie to nie działa. Na efekty zawsze trzeba trochę poczekać i należy pamiętać, że idealna cera to wiele czynników, które trzeba ze sobą połączyć, by zaczęły działać.

Należy też pamiętać, że w przypadku poważniejszych problemów skórnych, lepiej nie eksperymentować i odwiedzić dobrego dermatologa. Kilka lat temu również tak postąpiłam i zapisano mi na receptę maść, która w moment zlikwidowała moje skórne problemy.

Ostatnio w klinice murano byłam też na warsztatach, na których przed nałożeniem makijażu wykonano mi masaż skóry szczoteczką soniczną oraz odpowiedziano na kila pytać jak dbać o cerę.  Masaż był baaardzo przyjemny i delikatny. Skóra została fenomalnie odświeżona i sprawiała wrażenie gładkiej jak pupa niemowlaka. Wspaniałe uczucie świeżości. Szperając w sieci moje serce skradła właśnie ta, ale cena powala, a ponoć i w biedronce można dostać dobrą szczoteczkę w niskiej cenie. Ja póki co wolę nie kusić się na niską cenę, która może jednak odbijać się na jakości i nie inwestować w ten sprzęt wcale. Aczkolwiek, jeśli kogoś stać – taki sprzęt na pewno dobrze się sprawdzi w pielęgnacji twarzy.

Jeśli macie fajne i sprawdzone pomysły na domowe maseczki, lub znacie sprawdzone kosmetyki warte polecenia – śmiało! Z chęcią zapoznam się z Waszymi typami. Ja z racji kończących się kosmetyków, które Wam przedstawiłam, już zacieram ręce i spoglądam na przygotowane do testowania dwa kosmetyki od Dr Irena Eris :

  • krem-nektar nawilżająco matujący
  • sferyczny peeling oczyszczający

DSC_0967

 

Jestem ogromnie ciekawa efektów, a póki co kończę resztki swoich faworytów! A dla tych, którzy przeoczyli wpis z zabiegu mikrodermabrazji zapraszam do nadrobienia…

Jeśli i Ty masz pomysł na to, jak dbać o cerę – podziel się swoimi doświadczeniami!

 

Mikrodermabrazja diamentowa – hit czy kit?

  • Kamila

    Super wpis :)

  • monia

    Ja mając 15 lat miałam okropny trądzik i pomógł mi właśnie dermatolog, a teraz również znalazłam dla siebie odpowiednie kosmetyki i już nie eksperymentuję i nie zmieniam :) Grunt to trafić na odpowiednie :) Fajne zdjęcia tak w ogóle :)

    • Ja miałam trądzik w postaci takich drobnych krostek i tylko na…czole O.o

  • liwia

    maseczki domowe – czemu ja na to nie wpadłam nigdy :D myślałam chyba, że to bardzo trudne, a tu proszę :D super :D

  • Ola

    Trafiłaś tym wpisem w punkt, bo właśnie ostatnio postanowiłam bardziej zadbać o swoją skórę twarzy. Póki co zaczęłam od nakładania na noc olejku rycynowego na brwi i rzesy. Czas zrobić krok dalej, dzięki! :)

    • Oo nie słyszałam o tym. Czy to coś w rodzaju odżywki? Moje brwi są bardzo rzadkie niestety…

  • Angelika

    Ja używam podczas kąpieli peeling na twarz z Lirene, po kąpaniu nakładam na twarz i ramiona balsam Cetaphil – rewelacyjny jeżeli ktoś ma problemy z suchą skórą tak jak ja. Rano krem Nivea dla cery wrażliwej i do tego krem BB zamiast podkładu no i puder mineralny żeby się nie świecić. :)

  • Też mam już swoje ulubione kosmetyki a te z Lirene i Pharmaceris sa na mojej liście. Dodatkowo też kilka z DermoFuture i Clinique i moje E. Ardene

  • salus salus

    Fajny i przydatny wpis..
    Doceniamy pracę 😊

  • Basia Potocka

    Oooo chyba muszę przetestować Pharmaceris, ja to taka mieszana jestem..trochę świecąca, trochę sucha..jak za długo będę używać kosmetyków na świecenie to zaraz się mocno wysuszona robi..a jak skupię się tylko na nawilżaniu to gęba się świeci jak psu jajca :-P jeszcze nie znalazłam tych idealnych kosmetyków dla mnie. A maseczki wypróbuje bankowo! :-)

    • Noo to pharmaceris powinien być dobry dla Ciebie :) Albo właśnie te maseczki… :)

  • Marta

    Z mąki maseczkę robiłam, fajne efekty :) Z cytrusów muszę wypróbować :) Dzięki!

    • A cytrusów mega fajnie odświeża, wypróbuj koniecznie :)

  • sonka

    Uhuhuhuh uwielbiam takie wpisy, jestem w raju! :) Skorzystam z rad, może buźka się poprawi :*

  • iwona majek

    a mi to nic nie sluzy mam wrazenie, albo za tluste, albo przesuszaja, nie moge trafic nic pomiedzy :(

    • Zasięgnij porady jakiegoś specjalisty, mi pomogły panie, które są zazwyczaj w sklepach takich jak clinique :)

  • Monika Ratajczak

    Alunia z pharmacerisa używam od kilku dobrych lat i są rewelacyjne, jak Ci służą to nic nie zmieniaj :) Wpis fajny, nie wiedziałam, że można takie maseczki robić np. z cytrusów :) Ogórek to wiadomo klasyk ;) Ale też nie próbowałam :D Pozdrawiam :)

    • Hah no właśnie klasyk, a też dopiero niedawno spróbowałam :)

  • Ola

    Uwielbiam podkład pharmaceris, zwykle używałam 01 matujący, teraz testuję nawilżający z sylimaryną i też jest super, ale mimo, że to ivory 01, to na zimę jest dla mnie troszkę za ciemny. Latem za to idealny.

    • Fajnie, że Ci służy :)

    • Klaudia Wojnarowicz

      Dokładnie, Pharmaceris rządzi. Dlatego muszę do niego wrócić :)

  • Paulina Demczukowska

    Ja mam cere taką dosyć sucha . I ja np z kolei używam kosmetyków azjatyckich marki it`s skin , które kupiłam na beautikonie ( sklep ma wyłaczność na te kosmetyki dlatego tu je kupiłam ) .Tak się jakos przerzuciłam na tego typu kosmetyki , po przeczytaniu ksiażki sekrety urody koreanek , gdzie świetnie było opisane przez dziewczyne w jaki sposób bać o skórę

  • Anka

    Moja cera w pewnym wieku również się pogorszyła. Znajoma poleciła mi kosmetyki marki Revitacell. Są to na prawdę produkty w które warto zainwestować. Poprawa jest widoczna bardzo szybko.