#inspiredbymamala

12 sierpnia 2018

Pięć lat temu, kiedy dopiero raczkowałam w blogosferze, chciałam po prostu wywalać gdzieś swoje emocje. Pisać o tym co bawi, co smuci, co wzbudza emocje. A u ciężarnej było ich sporo, same wiecie.

Z biegiem czasu, niespodziewanie wszystko zaczęło się rozwijać. Pomijając temat pieniędzy, czułam i czuję się spełniona głównie dlatego, że jakieś tam moje zdjęcia, jakieś z pozoru zwyczajne wpisy, zdjęcia, styl życia – jak się okazuje… dla wielu z Was jest swego rodzaju inspiracją. Dla mnie to takie trochę nie do pomyślenia, bo gdzie ja tu ze swoim zwyczajnym życiem, mogę kogoś czym zainspirować – a jednak. Bardzo długo mnie to zawstydzało – jakiekolwiek Wasze podziękowania, pytania, setki wiadomości. Później miałam etap, w którym stwierdziłam, że inspirowanie ( czymkolwiek) niesie za sobą odpowiedzialność. I trochę mnie to martwiło. Aż wreszcie poczułam przypływ ogromnej wdzięczności – wdzięczności za to, że swoimi działaniami w sieci, mogę choć w maleńkim stopniu być częścią Waszego życia. Wiadomości od Was są przeróżne, choć najbardziej łąpią za serce te, w których opowiadacie swoje historie i piszecie, że właśnie JA i ta moja pisanina, pozwoliły Wam zmienić podejście do życia, a co za tym idzie – całe swoje życie. Dla mnie to jest tak ogromne osiągnięcie… „uratować” jedno życie to już byłoby coś. Ale wpływać na aż tyle żyć… chyba nie mieści mi się to w głowie. Zrozumiałam, że choćbym miała tyrać na etacie, a z blogowania nie mieć ani złotówki, robiłabym to nadal – bo jeśli moja pisanina, może realnie zmienić choć JEDNO życie, a doskonale wiem, że zmienia ich więcej… to czy mogłabym robić coś bardziej wartościowego?

 

 

Inspirować z wdzięcznością

Chcę Was inspirować dalej. Ale nie chcę tylko mówić do oczka telefonu, jak super jestem wdzięczna, że korzystacie z moich rad, przepisów, poleceń – chcę Wam realnie podziękować, dać coś „od siebie” i sprawić, że poczujecie, że ja naprawdę jestem po tej stronie cała dla Was. Od zawsze miałam większą frajdę z dawania niż z brania. Miło coś od kogoś dostać, ale najlepsze uczucie na świecie jest wtedy, kiedy możesz coś komuś podarować.

#inspiredbymamala jest właśnie po to. O akcji szepnęłam zaledwie kilka słów ‚przedpremierowo’ na stories, a pod hashtagiem jest już ponad 30 zdjęć. Pokazujecie zdrowe koktajle, książki z mojego polecenia, zmiany w życiu – to jest słuchajcie… cudowne! Ale przejdźmy do konkretów. O co dokładnie tutaj chodzi?

 

 

 

#inspiredbymamala

Jeśli kiedykolwiek Cię czymś zainspiruję, np:

  • do kupienia książki, o której mówiłam
  • do kupienia czegokolwiek co polecałam
  • do skorzystania z usług, o których mówiłam
  • do zmian w życiu
  • do zrobienia czegoś z mojego przepisu
  • do zrobienia czegokolwiek o czym mówiłam, pisałam itp…

Jeśli jakiekolwiek moje działania Cię kiedyś zainspirują czy zmotywują – podziel się tym ze wszystkimi na instagramie! Zrób zdjęcie książki kupionej z mojego polecenia, czy czegoś co ugotowałaś z mojego przepisu i onacz mój profil na zdjęciu, a w treści dodaj hashtag #inspiredbymamala. Już teraz pod tym hashtagiem są zdjęcia i cudowne opisy, w których piszecie o tym, że dzięki mnie postanowiliście wziąć się za swoje zdrowie, czy nawet całe życie!

Pod koniec każdego miesiąca, wybiorę trzy zdjęcia, a do autorek tychże zdjęć wyślę GIFTPACKI – co będzie w giftpackach? Rzeczy związane z moim stylem życia. Co miesiąc będzie to coś innego.

Co czeka na Was w sierpniowym giftpacku?

 

 

 

 

 

Wszystkie z powyższych upominków, to moje hity, które znam i uwielbiam. Natural Mojo i Hello Body – ich produkty dzięki cudownej współpracy goszczą u mnie już drugi rok i do tej pory nigdy mnie nie zawiodły. Chciałabym byście i Wy, mogły korzystać z tego co tak chwalę i lubię. Mam nadzieję, że akcja #inspiredbymamala umożliwi to chociaż jakiejś części moich obserwatorek.

Post o akcji jest jednorazowy. W kolejnych miesiącach będę o niej mówić już tylko na stories, gdzie będę pokazywać co czeka na Was w danym miesiącu itp. O wpisie będę oczywiście przypominać i od czasu do czasu do niego linkować, żeby każdy wiedział o co chodzi :)

To jak? Jesteście gotowe? Ja będę Was inspirować, wy będziecie brać z tego co dla Was najlepsze, dzielić się tym ze światem, a ja będę Was za to mocniutko doceniać i słać w świat dalej rzeczy, dzięki którym … no… dobrze mi żyje, o!

Pierwszych szczęśliwców wybiorę jak tylko sierpień dobiegnie końca – wszystkie zdjęcia wstawione do 31 sierpnia będą miały szansę na giftpack, o którym pisałam dzisiaj.

Dajcie znać, co myślicie o takiej formie docenienia Was, pokazania nowych produktów, podziękowania? Nie chcę bawić się już w konkursy, rozdania itp. a taka forma obdarowania wydaje się najbardziej fair – no i fajnie czytać o tym, co wynosicie z moich postów! Czekam na Wasze zdjęcia i dziękuję, że jesteście!

 

#inspiredbymamala