I może mogłabyś…

14 października 2015

Mogłabyś dzisiaj iść tym chodnikiem i narzekać, że zimno, że pada, że szaro i ponuro…mogłabyś zabijać wzrokiem każdą mijaną osobę i na płacz dziecka odpowiadać w myślach „przestańże w końcu jęczeć!”. Mogłabyś się wkurzać, że wszystko idzie nie po Twojej myśli, bo deszcz zmazuje Ci tusz do rzęs, a samochód przejechał obok zbyt szybko i pochlapał Cię błotem… mogłabyś tak trwać w tym jesiennym, depresyjnym stanie i postrzegać wszystko tak jak rzeczywiście wygląda – szaro i niezachęcająco do niczego… mogłabyś znów wkurzać się, bo dzieci zamiast grzecznie iść ubrudziły nowe ubrania w błocie, a Ty się przecież spieszysz, sama już nie wiesz gdzie, ale żyjesz schematem, o 14 powinien być obiad, a jest 13:45 więc nie możesz przystopować… mogłabyś, mogłabyś… mogłabyś i zapewne możesz, a jeszcze bardziej pewne, że tak zrobisz, robi tak każda z nas, częściej lub rzadziej…

i ja mogłabym tak zrobić dnia wczorajszego, ale przecież mogłam też inaczej. Mogłam po prostu iść w ten deszcz, uśmiechając się do każdego jakby był moją bratnią duszą. Mogłam po prostu iść i poprawiać jej tą czapkę co 2 sekundy i śmiać się z tego, że nie chce założyć rękawiczek. Mogłam się zatrzymać, wytarzać z nią w liściach i wracać brudna i mieć gdzieś co inni myślą… mogłam mieć gdzieś, że te wszystkie rzeczy co właśnie zostały umorusane mieszanką błota, piasku i bóg wie czego jeszcze, były przed chwilą godzinę prasowane, tak żeby nie było widać żadnego zagniecenia…  mogłam zmarznięta zbierać z nią liście, szukać pod nimi kasztanów i pakować do papierowej torby… mogłam śmiać się z tego, że próbując robić jej zdjęcie, ona siada na betonie, centralnie w kałuży koloru niezidentyfikowanego… mogłam oczywiście, że mogłam, a nawet tak zrobiłam…

bo można widzieć wszystko albo na szaro albo na różowo. i żadna sytuacja nie ma nigdy koloru, póki my sami jej nie pokolorujemy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak to się czasem mawia… i może nie ma sensu wmawiać sobie, że wszystko jest piękne i zajebiste, bo każdy dobrze wie, że w życiu nie wszystko takie jest. Ale mogłabyś też zrozumieć, że sztuką tak naprawdę jest zdanie sobie sprawy, że wszystko jest neutralne, póki my nie nadamy temu znaczenia…

poniższy cytat dedykuję najwspanialszej na świecie siostrze. Przeczytaj go nawet milion razy… zrozum i wciel w życie. Kocham Cię.

 

„Jaka jest różnica pomiędzy MOCnym nastawieniem a pozytywnym nastawieniem? Różnica jest subtelna ale istotna. Ludzie, którzy są pozytywnie nastawieni udają, że świat jest usiany różami, kiedy w głębi duszy wiedzą, że nie jest… Nastawienie MOCy to zrozumienie, że wszystko jest neutralne, że nic nie ma znaczenia dopóki nie nadamy temu znaczenia. Że możemy stworzyć historię i nadać jej znaczenie. – T Harv Eker”

 

z serdecznymi podziękowaniami dla swojej córki, która jak nikt inny nauczyła mnie cierpliwości, pokory i pozwoliła mi na nowo poczuć się jak beztrosko jak dziecko. z serdecznymi podziękowaniami dla Ciebie kochana, bo to Ty uczysz mnie każdego dnia miłości i sprawiasz, że czuję się kochana. A człowiek kochany… może wszystko. Wszystko co tylko sobie ubzdura…

 

DSC_0868

 

DSC_0870

 

DSC_0875

 

DSC_0877

 

DSC_0879

 

DSC_0881

 

DSC_0884

 

DSC_0885

 

DSC_0887

 

DSC_0890

 

DSC_0898

 

DSC_0899

 

DSC_0900

 

DSC_0902

 

DSC_0912

 

DSC_0915

 

DSC_0918

 

DSC_0919

 

DSC_0920

 

DSC_0923

 

DSC_0928

 

DSC_0931

 

koszula: tutaj