hashimoto

HASHIMOTO – przyczyny, objawy, leczenie

6 listopada 2017

Nareszcie! Z dumą mogę opublikować pierwszy wpis z nowej kategorii na blogu #strefaeksperta. Kategorii stworzonej przeze mnie i Magdę – dla Was! Nie ma nic lepszego, niż robić w życiu to co się kocha i w ten sposób pomagać innym.

Strefa Eksperta, jak już pisałam Wam wcześniej, będzie poruszać tematy nie tylko zdrowia, ale również psychologii czy na przykład związków. Ale my zaczniemy sobie od czegoś, co ja znam z autopsji – choroby hashimoto. Choroby, która dopadła mnie jako nastolatkę. Choroby, która dopada coraz więcej kobiet w coraz młodszym wieku. Nie ma już prawie nikogo, kto nie spotkał się z nazwą tej przypadłości. Ale mimo tego jak ogromna jest skala zachorowań – nasza wiedza w tym temacie wciąż jest znikoma. Endokrynolodzy rozkładają ręce, zapisują magiczną tabletkę i… po sprawie. Ale czy to rozwiązuje nasz problem? Nie. Wszyscy dobrze wiemy, jak z pozoru nie groźne hashimoto, sieje spustoszenie w naszych organizmach. Skąd się bierze? Jak je leczyć? Jak sobie poradzić? O tym opowie Wam Magda, która współtworzy razem ze mną Strefę Eksperta. Magda przedstawiła Wam się już w poprzednim wpisie, do którego odsyłam tych, którzy go przeoczyli.

Wpisów o hashimoto będzie kilka, dlatego nie chciałyśmy dzisiaj wyczerpać tematu. Chcemy Was na razie oswoić z najważniejszymi zagadnieniami i wprowadzić w świat choroby jaką jest hashimoto. Postanowiłam zadać Magdzie kilka podstawowych pytań, by zrozumieć z czym mamy do czynienia. Zachęcam serdecznie do przeczytania pierwszego wywiadu.

 

HASHIMOTO – przyczyny, objawy, leczenie

 

wywiad z Magdaleną Dorko-Wojciechowską – dietetykiem klinicznym i założycielką Instytutu Medycyny Funkcjonalnej

 

 

O hashimoto słyszymy już niemalże wszędzie… w radiu, telewizji. Czytamy o tym w gazetach. Praktycznie co trzecia kobieta oznajmia mi w rozmowie, że zdiagnozowano u niej właśnie tą chorobę. Niestety mały ułamek tych właśnie kobiet, wie w ogóle z czym ma do czynienia. Skąd bierze się hashimoto? Dlaczego rozprzestrzenia się na tak wielką skalę? 

 

Hashimoto to choroba układu odpornościowego, polegająca na produkcji przeciwciał skierowanych przeciwko komórkom tarczycy. Bierze się z naszego życia a dokładniej z zanieczyszczonego powietrza, nadmiernej konsumpcji leków, śmieciowego odżywiania, wszechogarniającej nas chemii w domu, w pracy, sztucznych i syntetycznych przedmiotów, z którymi obcujemy na co dzień i mamy z nimi kontakt poprzez dotyk, smak czy węch, stres, używki i na końcu geny. Pacjentami są głównie kobiety, chociaż coraz częściej spotykam w swoim gabinecie, niestety dzieci i mężczyzn. Głównie dlatego, że to właśnie one bardziej eksponują swoje organizmy na działanie toksyn poprzez kosmetyki, farby, lakiery, środki antykoncepcyjne oraz dietę bogatą w żywność przetworzoną.

 

Można chyba zatem powiedzieć, że po części sami jesteśmy sobie winni. To wszystko co wymieniłaś, może mieć przeróżne skutki. Skąd mamy wiedzieć, że to akurat hashimoto? Oczywiście zanim je zdiagnozujemy – co powinno nas zaniepokoić, zwrócić naszą uwagę? Tak, byśmy mogły zasugerować lekarzowi, że powinniśmy przebadać się w tym kierunku (o ile sam lekarz tego nie zrobi).

Wachlarz jest bardzo szeroki i tak naprawdę to bardzo indywidualna sprawa każdej z nas. Do najważniejszych należą problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. To może być jej niekontrolowany wzrost ale też spadek, jak w moim przypadku (śmiech). Sucha skóra, nadmiernie wypadające włosy, które są również matowe, łamliwe i słabo układające się. Problemy z zachowaniem rytmu dobowego. Bardzo często Hashimki długo rozbudzają się rano po czym wieczorami buszują do północy albo i dłużej. Oprócz objawów zewnętrznych wyróżniamy także objawy fizjologiczne, które manifestują się poprzez problemy jelitowe, jak biegunki, zaparcia, przelewanie w brzuchu, gazy, wzdęcia oraz odbijania. Mogą towarzyszyć temu nietolerancje, nadwrażliwości i alergie, które zazwyczaj są pierwszą oznaką dysfunkcji układu odpornościowego. Musimy wiedzieć, że objawy choroby są bardzo mocno skorelowane z przyczyną jej powstania oraz zależą od ogólnych predyspozycji naszego organizmu.

I zapewne o tym, że ma hashimoto myśli teraz 90% kobiet czytających ten tekst. Powyższe objawy są dość „popularne” u kobiet… tym bardziej powinniśmy się zastanowić, czy nie powinniśmy nieco zmienić swoich nawyków, żywienia. Ale zanim do tego przejdziemy – jeśli już czujemy, że to jest właśnie ta choroba, co dalej? Jakie badania wykonać, by mieć 100% pewność, że to właśnie to? 

Najważniejsze są hormony tarczycy, następnie przeciwciała oraz dodatkowe parametry oceniające pracę pozostałych narządów, głównie nadnerczy, wątroby i przysadki mózgowej. Inne badania będą wykonywali pacjenci, którzy jeszcze nie mają postawionej diagnozy a inne osoby, które są w trakcie leczenia. Pacjenci Instytutu Medycyny Funkcjonalnej wykonują badania podstawowe i rozszerzone, w zależności od potrzeb, etapu powrotu do zdrowia oraz zasobności portfela. Niestety to ostatnie wiedzie prym, gdyż NFZ nie refunduje wielu badań. Wiele badań z kolei możemy wykonać tylko na wniosek lekarza specjalisty, z którym spotkanie możemy odbyć raz w roku. Takie standardy panują na przykład w szpitalu wolskim w Warszawie. Reasumując – jeśli chcemy monitorować podstawowy stan zdrowia wykonujemy oznaczenia TSH, FT3, FT4, anty TPO, antyTG i USG. Wykonanie tych badań dla wielu z nas bywa trudne do osiągnięcia w krótkim czasie, no chyba że sami sobie je sfinansujemy wówczas musimy liczyć się z kosztem około 150 -200 zł.

Przypuśćmy, że zrobiłyśmy badania i wyszło, że to hashimoto. Co dalej? Kilka razy zmieniałam swojego endokrynologa i żaden z nich nie powiedział mi nic więcej prócz tego, że mam brać tabletkę. Nikt nie powiedział mi skąd wzięła się ta choroba, co powinnam robić prócz zażywania leków. A przecież lekarz jest w tej kwestii bardzo istotny. Czym się kierować przy jego wyborze, gdzie znaleźć w ogóle osobę, która naprawdę będzie chciała nam pomóc, a nie tylko wystawić receptę i mieć nas z głowy. 

Przede wszystkim musimy być „pod opieką” lekarza endokrynologa, który latami przyswajał wiedzę o tarczycy, nadnerczach i całym układzie dokrewnym. Nie zmienia to jednak faktu, że dzisiejsze metody leczenia Hashimoto bardzo mocno odstają od zachodnich standardów, głównie amerykańskich. Hashimoto jest chorobą układu odpornościowego a nie tarczycy zatem wskazane jest, by swoją uwagę w powrocie do zdrowia skoncentrować właśnie na nim. Przede wszystkim, zanim zaczniemy szukać osób, które mogą nam pomóc, zacznijmy sami inwestować swój czas w wiedzę na temat nas samych. Dzisiaj większą pomoc otrzymamy od naturopaty, ajurwedysty czy dietetyka klinicznego niż od lekarza niestety. W momencie otrzymania wyników musimy je przede wszystkim dobrze zinterpretować a następnie uruchamiamy google (śmiech) i szukamy specjalisty w swojej okolicy, który specjalizuje się w chorobach układu odpornościowego i który nie musi być lekarzem. Lekarza warto mieć oczywiście, nawet trzeba mieć, gdyż jest to jedyna osoba decyzyjna w kwestii ewentualnej podaży przez nas leków i jednocześnie miejmy obok siebie kogoś jeszcze. Pamiętajmy, że medycyna akademicka ma opłakane rezultaty leczenia chorób przewlekłych, czego nie możemy powiedzieć o transplantologii rzecz jasna.

Jak zatem leczyć tą chorobę? Skoro endokrynolog decyduje o podaży leków, o czym zadecydują inni? Czy chodzi tutaj głównie o kwestię żywienia? Co ma wpływ na nasilanie się się tej choroby, lub przeciwnie – na jej wyciszenie?

Absolutnie, leki są ostatecznością dlatego tez bardzo ważne jest do kogo trafimy z naszymi wynikami. Przede wszystkim dieta oraz suplementacja tej diety w mikro i makroskładniki. Hashimoto jest chorobą deficytową, które to deficyty objawiają się właśnie chorobą. To błędne koło, z którego możemy wyjść tylko dzięki sumiennemu przestrzeganiu pewnych zasad życia w zgodzie naturą. Chcąc doprowadzić do remisji choroby musimy zaangażować się we własne zdrowie. Jeśli będę tylko „zdrowo” jadła a codziennie będę nakładała na siebie mnóstwo chemicznych produktów, jak kremy, pomadki do ust, tusze do rzęs, które bogate są w ołów, to z jednej strony będę dbała o siebie a z drugiej będę miała to w głębokim poważaniu. Powrót do zdrowia to zintegrowany model zmiany życia i czasami nawet otoczenia, ludzi, miejsca. Jeśli chcemy zdrowieć musimy zmieniać dotychczasowe przyzwyczajenia, gdyż to właśnie one doprowadziły nas do miejsca, w którym obecnie się znajdujemy.

Myślę, że idealnie wyjaśniłaś nam czym jest hashimoto i wprowadziłaś nas w świat tej choroby. Znamy przyczyny, wiemy jak zdiagnozować chorobę i co robić dalej – myślę, że czytelniczki, które już w tym „siedzą” same dadzą nam tematy do kolejnych rozmów i będziemy wspólnie mogły znów rozwiać ich wątpliwości i im pomóc. Dziękuję Ci ogromnie za podzielenie się z nami Twoją wiedzą. 

 

A Wy kochani – pamiętajcie, że razem z Magdą jesteśmy tutaj dla Was. W kolejnych wpisach postaramy się skupić już na konkretach i Wy oczywiście możecie jak najbardziej znów zadawać pytania, na które chciałybyście poznać odpowiedź. Jestem pewna, że nie mogłam znaleźć lepszego eksperta niż Magda. Pamiętajcie, że prowadzi ona autorskiego bloga www.paleolifestyle.pl, na którym znajdziecie mnóstwo artykułów i badań naukowych.

Wracając do hashimoto – wierzę i rozumiem wszystkie kobiety, które zmagają się z wszystkimi utrudniającymi codzienność objawami. Senność, wieczne zmęczenie, wahania nastrojów, ciągłe skoki wagi. Jestem jednak głęboko przekonana, że aby pokonać wroga, trzeba go najpierw poznać i też w jakiś sposób zrozumieć. I całym sercem wierzę w to, że wspólnie uda nam się to zrobić. Czekamy na Wasze komentarze i historie opowiadające o Waszym doświadczeniu z hashimoto. A może macie inne tematy, o których chciałybyście przeczytać w Strefie Eksperta? Czekamy na Was!

  • Diana

    Witam. Od lat choruję na hashi, a z tego krótkiego wpisu dowiedziałam się więcej niż przez lata od swoich lekarzy. Smutne, ale cieszę się tym bardziej, że może Wy mi pomożecie bardziej zrozumieć tę chorobę.

    Jesteście świetne!

  • anka s.

    nie nalezę do grona hashimotek, ale z chęcią dowiem się nieco więcej o cukrzycy ciążowej, gdybyście poruszały ten temat oczywiście, to będe wdzięczna ;))

  • justyna marek

    wykryto u mnie niedoczynnosc, hashimoto i jeszcze insulinoopornosc… jaka jest zaleznosc? co przy takim „pakiecie” chorobowym nalezy zrobic?

    • Dziękujemy za pytanie, wpisujemy na listę i bierzemy się za kolejne artykuły :) Pozdrawiam!

  • Margo

    Jestem hashimotką od 8 lat, oprócz eutyroxu rano na czczo zero jakichkolwiek innych zaleceń od endokrynologa, nawet o suplementacji nic, a nic. …masakra.

  • karolina

    byłabym zainteresowana zależnością między chorobami tarczycowymi a ciążą, no i obowiązkowo proszę o rozwinięcie tematu diety. super się Was czyta

    • Dziękujemy za miłe słowo i oczywiście odniesiemy się do Twojego pytania w następnych artykułach :) Pozdrawiamy :)