FLABeLOS – urządzenie do terapii dynamicznej.

1 kwietnia 2015

Ponad miesiąc temu dostałam ofertę współpracy dotyczącą urządzenia do terapii dynamicznej FLABeLOS . Początkowo miałam mieszane odczucia. Nie lubię urządzeń, na których się nic nie robi, a które rzekomo działają. Nie należę jednak do grona ciemnego ludu, który wydaje opinię na temat produktu, z którym nie miał nigdy do czynienia. 

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam było oczywiście zapoznanie się z materiałami reklamowymi, z ideą urządzenia oraz z jego opisem. Logiczne było iż nie oczekuję po takim urządzeniu wyrzeźbienia brzucha na formę kaloryfera, bo po 1) – nie wierzę w cuda i nie jestem naiwna, po 2) nawet w opisie flabelosa jest wyraźnie napisane: „NIE zalecamy stosowania FLABeLOS-a ZAMIAST ćwiczeń ruchowych, lecz w przypadkach, gdy tradycyjne uprawianie sportu jest niemożliwe lub utrudnione (np. duża nadwaga, problemy ze stawami, przeciążenie lub brak czasu).”

No dobra. Więc czemu ja? Nadwagi nie mam, problemów ze stawami też nie. Ale brak czasu w marcu był moją zmorą i był to jeden z głównych czynników, który mnie przekonał. Ale brak czasu to zbyt mały argument. Co przemówiło do mnie najbardziej? Podczas używania flabelosa poprawia się krążenie krwi i limfy – i właśnie to zadecydowało o tym, że podjęłam współpracę z firmą Mediwel. Od lat cierpiałam na bolące łydki, które wieczorami przybierały ogromnych rozmiarów. Pomyślałam, że być może nadszedł ratunek. I nie myliłam się.

Kiedy po raz pierwszy wspomniałam o flabelosie na FP usłyszałam ” Czego to nie wymyślą dla leni” – byłabym ostrożna z takimi wnioskami. Nie każdy mimo chęci może pozwolić sobie na wysiłek fizyczny i jakakolwiek alternatywa jest lepsza niż nic. Ale przecież wysnuwanie opinii zwłaszcza przez tych, którzy czegoś mieć nie mogą jest takie powszechne.

Ci, którzy czytają mnie regularnie wiedzą już, że nawet jeśli nie muszę, to jeśli coś pozytywnie mnie zaskakuje – muszę o tym natychmiastowo napisać. Tak było i w tym przypadku. Po 10 minutach stojąc na urządzeniu złapała mnie kolka, uda się zaczerwieniły jak po mega intensywnym masażu, a ogólne samopoczucie przypominało mi to, które występuje po 40 minutowym treningu.

Kiedy wchodzisz na platformę początkowo jest całkiem łagodnie. Z czasem zaczynasz jednak odczuwać jak wibracje rozbijają twój tłuszcz i trzęsą każdym skrawkiem Twego ciała. Raczej nie próbuj mówić – brzmi to komicznie.

Co tak naprawdę dzieje się z naszym ciałem podczas treningu dynamicznego?

„10 minutowy trening na urządzeniu do terapii dynamicznej uaktywnia pracę mięśni (skurcze mięśni), która odpowiada około 40-50 minutowemu treningowi w siłowni. Jak to możliwe? W trakcie niezwykle szybkiego (nawet 20Hz) ruchu wibracji liczba skurczy mięśni jest tak duża, że w ciągu 10 minut w mięśniach dochodzi do kilkakrotnie większej ilości skurczów, niż ma to miejsce podczas uprawiania jakiegokolwiek sportu tradycyjnego (może dojść nawet do 30-60 skurczów mięśni na sekundę). Dzieje się to mimowolnie, ponieważ urządzenie wykorzystuje automatyczne odruchy związane z utrzymaniem równowagi i wyczuciem położenia organizmu. Korzystanie z urządzenia jest więc o wiele mniej męczące, niż tradycyjny trening i nie potrzeba tu tak dużej motywacji ani siły woli. Nie obciążamy przy tym serca ani stawów w takim stopniu, jak to się dzieje podczas treningu siłowego czy biegania.”

Nie będę Was tu zanudzać jednak opisami producentów, a przejdę do tego na co najbardziej czekacie. Do efektów.

Co zaobserwowałam po miesiącu użytkowania flabelosa?

– znaczną poprawę samopoczucia

– lepszy metabolizm (!)

– brak opuchlizny na łydkach

– znacznie bardziej napięta skóra

– brak cellulitu na pośladkach (!!!)

 

Nie będę Wam ściemniać i wymieniać zalet w nieskończoność. Uważam, że te 5 punktów, które wymieniłam to i tak DUŻO. Spadek wagi celowo pominęłam, bo jest on zasługą głównie zdrowej diety, co nie oznacza, że flabelos nie pomaga w utracie wagi – pomaga, dlatego jest przeznaczony głównie dla osób otyłych.

O tym dla kogo jeszcze przeznaczony jest ten sprzęt możecie szczegółowo przeczytać TUTAJ

 

Pamiętajcie zatem, że jeśli już zdecydujecie się na zakup – nie oczekujcie, że nagle Wasze ciało zacznie wyglądać jak u innych po 10 latach siłowni. Nikt Wam nawet tego nigdzie nie gwarantuje. Nie mylcie tego sprzętu z innymi reklamowanymi w TV, które rzekomo działają cuda. Nic nigdy nie zastąpi prawdziwego treningu – co nie oznacza, że nie jest przydatne.To nie jest sprzęt, który Was wyrzeźbi. Ale sprzęt, który poprawi NA PEWNO jakość Waszego życia, a przede wszystkim ZDROWIA.

 

Więcej o sprzęcie: TUTAJ

 

DSC_0591

 

 

DSC_0593

 

 

DSC_0595

 

 

DSC_0601

 

 

DSC_0604

 

 

DSC_0607

 

 

DSC_0613

 

 

DSC_0620

 

 

DSC_0621

 

 

DSC_0623

 

 

DSC_0627

 

 

DSC_0634

 

 

DSC_0636

 

 

DSC_0641

 

 

DSC_0642

 

 

DSC_0650

 

 

DSC_0651

  • Ciekawe jakby się sprawdził u mnie, przy moim kręgosłupie który reaguje na każdą aktywność bólem ? :)

    • mamalablog

      A z jakiego powodu taka reakcja wiadomo?

      • Jeszcze nie do końca. Prześwietlenie wykazało zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatie- ale te nie tłumaczą bólu z jakim się zmagam. Na razie dostałam prochy, które sprawiły że wreszcie mnie nie boli. Chociaż wczoraj nie wzięłam leków(zapomniałam, cały dzień w biegu) i niestety ból wraca. Lekarz podejrzewa że przyczyna jest coś czego na zdjęciu RTG nie widać, czyli ucisk na nerw albo przepuklina. Gdyby to był nawracający stan zapalny leki by pomogły- a jak sie przekonałam wczoraj nie pomagaja.

        • mamalablog

          To mi brzmi podobnie do objawów mojej mamy – przepuklina :/

          • Tego sie obawiam, bo to jest ostry ból, który pojawia się nagle, nieschematycznie( chociaż nasila sie kiedy nadwyrężę kręgosłup- tak jakby przy wysiłku puchły mięśnie i przemieszczały nerwy czy przepuklinę właśnie) i jest tak ostry że padam na podłogę. Jakby mnie ktoś żywcem łamał. Po kilku chwilach przechodzi. Ale to stało się tak uciążliwe i tak przeraża mnie perspektywa tego chwilowego bólu, że unikam przeciążeń.

  • Agata

    Ale czad! :)

  • monia

    Brak cell najbardziej do mnie przemawia. Super sprawa.

    • Alicja Wegner

      No świetna! :)

  • Agata Filewicz

    Ćwiczyłam na takim sprzęcie :) Trener dał mi wycisk z najwyższymi ustawieniami – nieźle trzęsło wszystkim, łącznie ze szczęką :P Nie wiem jak to jest na dłuższą metę, bo nie używałam go regularnie, ale po jednorazowych ćwiczeniach rzeczywiście można się poczuć jak po treningu.

  • majaw

    Kurcze trochę drogie, ale chyba warto zainwestować . Może sprawię sobie prezent z mężulem :P

  • Aleksandra

    Fajna sprawa, tylko ta cena… Chyba zrobimy zrzutkę rodzinną :)

  • mm

    tylko tych 5 zalet moze byc zwiazane z gtwoja dieta cwiczeniami nie koniecznie tym urzadzeniem.

    btw mozesz napisac notke o tej duzej kostce co kupilas poli pod choinke? i opisac ja dokladnie kazda sciane, czy pola faktycznie sie bawi, na jak dlugo ja to zajmuje, czy drugi raz kupilabys ja ponownie itp.

    • agata alekasandrowicz

      z tego co mamala pisała to w marcu prawie w ogóle nie ćwiczyła, a dieta chyba nie zdjelaby z jej nog opuchlizny, bo stosuje ja od kilku miesiecy z tego co tutaj wyczytalam :) cellulit od samej diety tez raczej nie zniknie :)

      • mm

        dlatego napisalam ze polaczenie dieta i cwiczenia ;) nie mowie, ze po samej diecie jej celulit tak zlecial.
        poza tym jak tak czytasz uwaznie to powinnas wiedziec ze Ala trenuje od poczatku roku, i to dosc intensywnie, dieta itp. wiec jak dla mnie to to jest zasluga a nie ta maszyna.

        mamala w dalszym ciagu prosze o notke na temat tej kostki. Moje dziecko lada dzien ma urodziny a ja jeszcze nie mam wybranego prezentu :)

        • mamalablog

          Kochana mam w planach taki wpis ale obecnie mam zawalony już grafik wpisami i musialabym zrobic odpowiednie zdjecia. Jestem bardzo zadowolona z tej zabawki. Praktycznie codziennie Pola sie nia bawi. Poki co ta platforma u gory : jezdzi autkami , przesuwa kuleczki po drucikach. Mniej narazie interesuja ja boczne chociaz tez juz powoli zaczyna sie bawic np obrotowa tablica z kulkami. inne plansze to liczydlo , literki z obrazkami zwierzat, dopasowaywanie cyferek do robaka ktory ma tyle kropek :) Dla mnei to zakup życia

      • Alicja Wegner

        Tak to racja, w marcu nie ćwiczyłam prawie wcale :)

  • O, to coś dla mnie :D

    • Alicja Wegner

      To wpadaj :D

  • magda

    Korzystałam z takiego sprzętu kilka minut a przez następne dwie godziny spędziłam w toalecie z mdlosciami nie do opanowania. Dla mnie 0 punktów.

    • Alicja Wegner

      Przeciwwskazań są ze dwie strony… :) Moja mama miałaby to samo co Ty z wieluuu przyczyn.

      • magda

        Nie miałam przeciwwskazań, przynajmniej nic mi nie wiadomo na ten temat. Moja siostra miała dokładnie tak samo, za to mama mogła stać pół dnia ;)

  • mabiapado

    Masz totalnie tłuste włosy. Nie pierwszy raz.

  • Alan

    Efekty na dłuższą metę? Póki co pewnie nieznane, zwłaszcza jeżeli chodzi o uszkodzenia narządów, które podskakują nam we wnętrzu organizmu – jak na moje oko tylko negatywne. Rewelacyjnie że znika cellulit, super że łydki nie bolą, tylko ciekawe co się będzie działo później w środku. Jeżeli ktoś nie ma czasu na trening a do tego przeciwwskazania zdrowotne, dużo lepszy będzie trening EMS. Poczytajcie.