Dom jest tam gdzie my…

11 maja 2015

Godzina 8 w poniedziałkowy dzień. Budzę się w wynajmowanych czterech ścianach. Teoretycznie nie mam swojego domu, praktycznie mam dach nad głową i nikt mnie stąd nie wyrzuca.  Wstaję pomału i pokonując tor przeszkód zabieram się za to co należy zrobić z samego rana… Mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, a dla mnie to coś więcej. To chwila spokoju i refleksji przed tym całym sajgonem, który zacznie się zaraz po nim. Nieważne, o której muszę wstać, zawsze wstanę na tyle wcześnie, by śniadanie nie było tylko chwyceniem sznytki chleba w dłoń…  To nic, że po wstaniu, moim oczom ukazują się porozrzucane rzeczy, kilka kartonów i aparat przygotowany do tego, by porobić zdjęcia tego co mam zamiar sprzedać… wyprowadzka rządzi się swoimi prawami. To kolejna próba znalezienia swego miejsca na ziemi. Po raz kolejny przygotowanie się do kolejnego wynajmowanego mieszkania… I zaraz po tym cudownym śniadaniu zjedzonym w spokoju zabieram się za kolejne pakowanie i przygotowanie psychiczne do kolejnej zmiany mieszkania. Oj jak mi współczują Ci ludzie co swoje domy już dawno mają… oj jaka ja biedna, że mieszkam ciągle u kogoś i muszę czuć się codziennie tak nieswojo… Nieswojo? Nieswojo to mogłabym się czuć gdybym mieszkała tutaj razem z tymi właścicielami mieszkania… mając swoją rodzinę jakoś mało mnie obchodzi póki co czy cztery ściany są moje czy czyjeś. Mało mnie póki co obchodzi, że za te pieniądze mogłabym sobie spłacać kredyt, a tymczasem tylko wzbogacam kolejną osobę… I jak mi współczują te osoby z wielkimi ogrodami, że ja na tych 44 metrach będę musiała znów żyć. Przecież teraz powinno się żyć tylko i wyłącznie w stumetrowych domach eko z wielkim ogrodem, a 44 metry w bloku jeszcze nie swoje to istna katorga musi być. A ja owszem gdybym mogła to bym taki dom sobie kupiła, ale czy w wynajmowanym mieszkaniu czy w domku z ogrodem – budzić się będę przy tych samych osobach, tak samo szczęśliwa lub nieszczęśliwa. Ludzie często myślą będąc w sytuacji takiej jak moja, że do szczęścia brak im tylko większej ilości pieniędzy. Tłumaczą sobie , że są nieszczęśliwi, bo nie stać ich na własne mieszkanie, bo jeżdżą sypiącym się fiatem. Myślą, że pieniądze są lekiem na całe zło. A mi się wydaje, że jak ktoś jest tak bardzo nieszczęśliwy to choć się przeprowadzi do willi z basenem to i tak taki będzie. Bo jeśli szczęścia nie daje Ci dziecko uśmiechające się do Ciebie z rana czy mąż całujący Cię rano w polik…jeśli szczęścia nie daje Ci wspólne śniadanie, czy spacer pośród kwitnących drzew… to czy dadzą Ci je banknoty w portfelu? Nadal będziesz tym kim jesteś i nadal będziesz w otoczeniu tych samych osób… Dążę do tego, by mieć więcej niż mam. To nie jest tak, że patrzę na bogatych ludzi i myślę ” Wcale nie chciałabym mieć takiego życia”. Bzdura. Oczywiście, że bym chciała. Ale chęć bogactwa nie przesłania mi prawdziwych wartości. Pogoń za pieniądzem nie sprawia, że wspólne śniadanie z córką na 40 metrów przestaje mnie cieszyć. To, że chcę mieć więcej nie sprawia, że na spacerze z dzieckiem płaczę, bo chciałabym po drodze wejść do firmowego sklepu kupić spodnie za 3 stówy, a nie mogę. Wiem, że na wszystko przychodzi czas i na wszystko trzeba odpowiednio zapracować. Kiedyś chciałam mieć wszystko tu i teraz. Od razu. Rodzinę, pieniądze, własny dom i mercedesa. Dziś wiem, że na wszystko trzeba sobie zasłużyć i przede wszystkim najpierw docenić to co się ma. I może nie mam tego pieprzonego, własnego mieszkania, ale gdzie bym się nie znalazła to będę przecież z nimi… A dom jest  przecież tam gdzie rodzina, prawda? Wspólne śniadania wszędzie będą wyglądać tak samo… poranki też będą zawsze takie same. Jedynie co się może zmienić to sceneria. Inne ściany, inna podłoga, inne miasto. Ale życie jest tylko życiem. I jakość dachu nad głową wcale nie ma na nie jakiegoś większego wpływu. Dom jest tam gdzie my… dlatego już zawszę będę go mieć. Gdziekolwiek się nie znajdę…

 

słoiki – smukke.pl

klamerki – home & you

DSC_0038

 

 

DSC_0039

 

DSC_0042

 

 

DSC_0043

 

 

DSC_0045

 

 

DSC_0046

 

 

DSC_0047

 

 

DSC_0048

 

 

DSC_0049

 

 

DSC_0050

 

 

DSC_0051

 

 

DSC_0052

 

 

DSC_0053

 

 

DSC_0054

 

 

DSC_0058

 

 

DSC_0060

 

 

DSC_0061

 

DSC_0065