Moje początki z dietą LOW CARB. Przykładowy jadłospis dzienny.

17 marca 2017

Doświadczenia – to one nas rozwijają i uczą. Samego siebie powinniśmy poznać najlepiej ze wszystkich osób na świecie. Siebie, swoją duszę, swój organizm. Doświadczać można na wiele sposobów – ja ciągle eksperymentuję. A to z żywieniem, a to z tokiem myślenia, a to z doświadczeniami duchowymi.

 

Kiedy dowiedziałam się, że choruję na hashimoto, miałam chyba 16 lat. Na początku byłam przerażona, potem olałam temat. Nie wiedziałam jeszcze wtedy jak bardzo to co jemy, wpływa na nasze samopoczucie. Świadomość wśród społeczeństwa była wtedy mała. Mało kto w moim wieku patrzył na to co je. I w sumie dobrze, bo gdybym jeszcze wtedy miała patrzeć na to co jem, to nie wiem czy miałabym jakiekolwiek dobre wspomnienia z tego licealnego okresu.

Jednak kiedy urodziłam dziecko, automatycznie zaczęłam bardziej dbać o swoje zdrowie. Stałam się odpowiedzialna za małego człowieka, więc musiałam przede wszystkim dbać o samą siebie. Zaczęłam zdrowiej jeść i przypatrywać się reakcjom mojego organizmu na różne „diety”. Okazało się, że w moim przypadku JEŚĆ ZDROWO to nie jest wystarczająca recepta. Przy hashimoto szczególnie destruktywnie wpływała na mnie… pszenica. Kiedy byłam ostatnio przez tydzień na diecie bezpszenicznej czułam się tak jak nie czułam od lat… naprawdę. Pełna energii i zapału. To było niesamowite doświadczenie. Ale że mi ciągle mało… postanowiłam zdecydować się na coś jeszcze innego.

DIETA LOW CARB

 

 

Wybrałam dietę LOW CARB od Pomelo. W diecie tej węglowodany nie przekraczają 20% energetycznej wartości całej diety. Cukry ograniczone są do minimum. W diecie LOW CARB nie ma żadnych zbóż. Nie ma chleba, kasz czy makaronów. Posiłki składają się głównie z warzyw, mięsa, ryb, jaj, nabiału.

Wpasowuje się to idealnie w potrzeby mojego organizmu, stąd decyzja o takiej, a nie innej diecie. Choć naprawdę nie lubię słowa DIETA, bo przy takich posiłkach, na diecie mogę być naprawdę całe życie. Zresztą o to właśnie chodzi. Nauczyć się jeść zdrowo, ale smacznie i zrobić z tego nawyk, a nie przykry obowiązek.

Catering dietetyczny od Pomelo będę testować przez cztery tygodnie ( bez weekendów). Jestem ogromnie ciekawa efektów, bo posiłki od Pomelo zaczęłam jeść w naprawdę fatalnym dla mnie okresie. Po pierwsze: okres – zawsze jestem przy nim spuchnięta, z 1,5 kilo cięższa i ogólnie rozbita. Dodatkowo przesilenie wiosenne plus moje hashimoto, które najwidoczniej znów wariuje. Pokładam więc w tej diecie naprawdę ogromną nadzieję, że dostanę dzięki niej ten power, którego znów zaczyna mi brakować. Jestem ostatnio okrutnie zapracowana, a tak naprawdę jazda bez trzymanki dopiero się zaczyna. Przede mną miesiące ciężkiej harówki i nie zapowiada się na to, żeby było luźniej. To oczywiście dobra wiadomość, ale… przy takim trybie potrzebuję naprawdę zdrowego i smacznego jedzenia, dzięki któremu będzie mi się najzwyczajniej w świecie chciało i dzięki któremu będę czuć się w pełni sił i i energii.

Trzymajcie za mnie kciuki! Za miesiąc na blogu zdam Wam obszerną relację i mam nadzieję, że będzie ona pozytywna. Tymczasem przedstawiam Wam przykładowe posiłki jakie miałam przyjemność ostatnio znaleźć w swoich torbach od Pomelo. Wszystko jest naprawdę pyszne i starcza mi na cały dzień. Pierwsze wrażenia – jest bardzo dobrze! Ale zobaczymy jak będzie dalej…

Więcej o mojej diecie LOW CARB przeczytacie tutaj.

 

A oto dzienny jadłospis, który możecie wypróbować również w swojej kuchni! :)

 

ŚNIADANIE

 

pasta z łososia, z pomidorem i ogórkiem

 

 

DRUGIE ŚNIADANIE

 

warzywa na sałacie

 

 

OBIAD

 

terrina rybna z brokułami i kalafiorem

 

 

PODWIECZOREK

 

warzywa z dipem

 

 

KOLACJA

 

grillowane warzywa z kurczakiem

 

 

Jesteście ciekawi jakie jeszcze dania czekają na mnie przez następne tygodnie i jakie będą efekty ich jedzenia? Śledźcie moje konto na IG oraz FB i wyczekujcie relacji na blogu, która pojawi się za ok. miesiąc.

  • Widzę ze to idealne menu dla mnie. Same pysznosci

  • elka

    byłam na takiej diecie, a właściwie.. .wciąż na niej jestem, po prostu się tak nauczyłam i mi to służy :) mam nadzieję, że i tobie będzie sluzyc!

    • Ja również mam taką nadzieję, choć zmieniam chyba na zwyczajną redukcję, już nie low carb :*

  • Ewelina (głodna Ewelina!)

    Alicja !!! Ty nie rób mi takich rzeczy na wieczór! :D Tak się nie robi !!! :D Ślina aż pociekła!!! :D

  • Wioletta M.

    Z niecierpliwością czekam zatem na wpis z efektami. Zaciekawiłaś mnie, ale zastanawia mnie czy kaloryczność zawsze przy tej diecie to 1500 kcal? Ostatnio na bezpszenicznej miałaś chyba 1200 i może dlatego tak pięknie wtedy waga Ci zeszła. Ale teraz masz rację, musi się skończyć okres itp. i na pewno będzie lepiej. Powodzenia.

    • Są różne kaloryczności, ale już 1200 kcal to chyba jednak za mało dla mnie – wtedy w sumie nie byłam głodna, ale teraz zaczęłam znów ćwiczyć więc potrzebuję ciut więcej :) Dzięki!

  • Strasznie malutkie te porcje sie wydają ?

  • wiioola

    tez mam hashimoto i juz sama nie wiem jak sobie pomoc :( takie niewinne niby chorobsko a daje popalic…

    • Idź kochana na konsultację, ale najlepiej do dietetyka… :*

  • Malwina Jeziorak

    Jeśli mam być szczera to najfajniej wyglądały dla mnie posiłki od Juicy :) I widać było rewelacyjną różnicę!!! Jak sobie Ciebie wtedy przypomnę na instastory … :D Ale daję jeszcze szansę pomelo :P Poczekam! :D Całkiem poważnie – powodzonka :*

    • Juicy number one zdecydowanie, przyznaję to szczerze :) Ale dzisiaj już też mam power i raczej zmieniam dietę low car na zwyczajną redukcję :)

  • Małgorzata Stryjecka

    A ja mam trochę inne zdanie, choc raz :) tak dieta jest dobra na jakis czas ,tydzień czy 2 . Węglowodany sa nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu i całkowicie wyeliminować je to cos nie dobrego na dłuższą mete . Mozna ograniczyc wegle z 2 ostatnich posiłków jednak do śniadanie i obiadu powinny sie znaleźć w kazdej doecie . Ponadto ze tak malo kacl , to szybkie jojo , sam pisałaś i na insta ze po tej 1200 przybralas na wadze ,moze warto sie zastanowic . Swoje slowa moge potwierdzic badaniami i arytykulami medycznymi .

    • Dzięki kochana, wzięłam sobie do serca i zmieniam na normalną dietkę, ale ta sama kaloryczność :* 2 tygodnie starczą! :)

      • Małgorzata Stryjecka

        Cieszę sie

  • Kamila

    Czadowe jedzonko! Co to dzisiaj było na instastory to białe? Drugi posiłek, który pokazywałaś?

  • Pingback: Moja codzienna dieta – zasady, których się trzymam i propozycje zdrowych posiłków.()