Czy warto być szczerym?

23 lutego 2015

Szczerość – wada czy zaleta? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. To tak jak z byciem grzecznym. Każdy słowo „grzeczny” definiuje inaczej. Bo czym jest właściwie szczerość? Powiedzenie komuś wprost co się o nim myśli? Możliwe. Jednak i tutaj warto pamiętać, że łatwo przegiąć i wraz z byciem szczerym zostać prostakiem miesiąca. Grafika google aż roi się od obrazków z napisem „Szczerość to nie chamstwo”. Jednak czy na pewno? 

Kiedyś byłam szczera aż do bólu. Miało to swoje plusy i minusy. Plusy takie, że nie udawałam, byłam prawdziwa. Minusy takie, że bardzo często nieświadomie sprawiałam przykrość tym, którzy byli nieco wrażliwsi niż ja. Często spotykam się z tym, że chamstwo jest odbierane jako szczerość, której inni nam gratulują. Walisz prosto z mostu, a inni klaszczą „Och jak ja lubię Twoją szczerość”, ale czy na pewno jest czego gratulować? Czy w imię szczerości musimy być chamscy i wredni? Czy oznacza to nagłe mówienie wszystkim wkoło totalnie wszystkiego co się o nich myśli? Najlepszej przyjaciółce dość wrażliwej o tym, że ma beznadziejne włosy, a jej twarz cała w pryszczach przykrytych fluidem wygląda jak kupa Twojego psa o poranku?

 

szcz6

 

W liceum poznałam Zochę. Zocha to była laska taka jak ja. Szczera, prawdziwa, „swojska” dziewczyna. Od razu znalazłyśmy wspólny język i stałyśmy się nierozłączne. Żadna z nas nie była wrażliwa i obrażalska. Zbadałyśmy grunt i wiedziałyśmy, że możemy powiedzieć sobie na przywitanie ” Co Ty dziś masz z włosami? Wyglądasz jakbyś ich z tydzień nie myła”. Dla zabawy leciało zaraz po tym wzajemnie kilka prześmiewczych epitetów po czym dopiero całkiem serio przytulałyśmy się na przywitanie. Ale poznałam też Paulinę. Mimo tego, że nasze drogi w brutalny sposób rozeszły się pod koniec liceum, to jakiś czas byłyśmy naprawdę blisko. Ona z kolei była wrażliwsza. Mimo, że czasem chciałam jej powiedzieć, że wygląda niekorzystnie w tych leginsach, które nosi to tego nie robiłam. Zbyt bardzo ją lubiłam i wiedziałam, że jej samoocena mogłaby runąć w sekundę. Nawet gdybym powiedziała to delikatnie.

Osoby z niską samoocenę mają to do siebie, że każda nawet mała iluzja na temat ich wyglądu może rujnować je psychicznie. Przykładowo kiedy dostałam ostatnio komentarz o tym, że mój kok wygląda jak kupa na głowie – olałam to i zachowałam stoicki spokój. Pomijam już fakt, że na ulicy nikt, by mi tego nie powiedział, ale przecież w internecie jesteśmy tacy wolni i bezkarni. Ale wracając do tematu – gdyby na moim miejscu był ktoś kogo samoocena jest bardzo zachwiana – komentarz ten mógłby sprawić, że przez całe życie jedyny atut wg tej osoby, którym mógłby być kok stałby się utrapieniem. Patrząc w lustro wrażliwa osoba nigdy więcej nie patrzyłaby z zachwytem na swojego koka, bo przecież jakiś internetowy dupek postanowił go porównać do kupy. Taka szczerość nie jest tutaj powodem do dumy, a powinniśmy się wręcz za nią wstydzić. Najbardziej szczery jesteśmy w internecie. Przecież mamy prawo, możemy.

Kobiety często wymagają od partnera szczerości na wszystkich płaszczyznach. Twierdzą, że wolą brutalną prawdę od najpiękniejszego kłamstwa. Jednak czy na pewno? Zazwyczaj naciskamy na partnera, żeby nie kłamał i powiedział jak naprawdę wyglądamy w tej nowej fryzurze – twierdzimy, że wolimy usłyszeć prawdę jednak gdybyśmy usłyszały, że wyglądamy źle zapewne tupnęłybyśmy nogą i urażone nie odzywały się pół dnia, bo przecież powinnyśmy partnerowi podobać się w każdy wydaniu – bullshit. Czy Wasz partner też niezależnie od tego co na siebie włoży – akceptujecie go takim jaki jest? Wątpię. Pewnie najchętniej poprawiłybyście kilka szczegółów, tak żeby Wam odpowiadało. Brak szczerości w takich przypadkach jest zazwyczaj przejawem…miłości. ” Tak dobrze w tym wyglądasz kochanie” – to kłamstwo w dobrej wierze. Nie chcemy ranić, chcemy by partner czuł się dobrze, więc lekko naginamy prawdę. Akceptuję taki brak szczerości. I często kiedy mój F. mówi „Ładnie wyglądasz w tej czerwonej szmince” kiedy go o to pytam, to wiem, że tak naprawdę woli mnie w wersji bez mocno podkreślonych ust.

 

szcz1

 

Cenię sobie szczerość w uczuciach. Cenię kiedy partner wprost mówi co go boli, czego ode mnie oczekuje, co go trapi. Cenię sobie szczerość, w której ludzie mówią sobie nawzajem o zachowaniach, których nie tolerują w swoim towarzystwie. Cenię sobie gdy ktoś stosuje szczerość w celu pokazania innym na czym stoją. Nie toleruję jednak szczerości, której jedynym celem jest dogryzienie komuś innemu i sprawienie komuś przykrości. Nie toleruję tego, bo zazwyczaj albo to nic nie zmienia, albo tylko pogarsza psychikę osoby, która tego słucha.

Warto pisząc do kogoś wirtualnie zastanowić się czy w realu powiedziałoby mu się to samo. Warto też pomyśleć czy to co piszemy – ma jakiś głębszy sens i jest potrzebne. Czy warto z egoistycznych pobudek sprawiać komuś przykrość. Bo czy napisanie komuś ” Ej odcień Twojego fluidu jest jak kupa” jest potrzebne komukolwiek? Czy można to uznać za konstruktywną krytykę, opinię czy szczerość? To ostatnie tak – ale jest to wtedy zwyczajne chamstwo i czepianie się na, które w realu nigdy byśmy sobie nie pozwolili. Przynajmniej mając jeszcze odrobinę serca. Warto być szczerym, ale warto też wiedzieć kiedy. Znać granice, by z bycia szczerym nie zrobić wymówki do bycia chwastem w życiu innych, który na każdym kroku chce dopiec i dogryźć. Warto po prostu nauczyć się gryźć w język wtedy kiedy trzeba, a szczerość stosować wtedy kiedy jest ona elementem obowiązkowym, który pozwala nam unikać oszustw i fałszu zwłaszcza jeśli chodzi o bliskich nam ludzi. Warto znać granice. Jak we wszystkim.

 


  • adelfablanca makeup

    Zgadzam się z tym w 100%.
    „Nie czyń drugiemu, tego co Tobie nie miłe”

    • Alicja Wegner

      Dokładnie :) Kiedyś nie przebierałam w słowach, dziś wiem, że nie napisałabym anie nie powiedziałabym komus niczego co mniej mogloby urazic. Albo co po prostu wydaje mi sie malo stosowne.

  • znam takie chwasty… ja sama jestem szczera ale wiem do kogo powiem zmień bluzkę bo nie jest dla Ciebie ale wiem też komu nie powiem „co za tort” wybrałaś…;p to ostatnie rozwaliło mnie na łopatki. Zwalam to na internet ludzie się rozbestwili myślą że im wszystko wolno i wszystko wiedza lepiej za nas a to że jesteśmy BLOGERKAMI to znaczy dla nich to że nie mamy uczuć i można lać na nas pomyje bo przecież same tego chcemy…. wydaje mi się że ludzie stali sie bardziej chamscy, podli i wyrafinowani…. przykre. Szkoda że pogubili gdzieś tam trzeźwą ocenę sytuacji i uczucia.

    • Alicja Wegner

      Niedosyć, że pogubili to jeszcze mysla, ze moga napisac sobie wszystko co roi sie w ich glowie – i bedzie to uznane za szczerosc O.o

  • AsieńkA

    Mamala, jak Cię czytam to mam wrażenie, że siedzisz w mojej głowie ;)
    Granice wszędzie powinny zachowane. Wszędzie powinna być równowaga.
    Niestety internet ogłupia.

  • kasia

    Oj zgadzam się. Szczerość (u tych niby szczerych) często mylona jest z brakiem kultury i zwykłym chamstwem.

    • Alicja Wegner

      I zazwyczaj jeszcze jest zachwalana :)

  • Ja jestem z tych wrazliwszych. Przejmuje sie niestety wszystkim ale ucze sie dystansu i tego ze nie wszyscy musza mnie lubic i nie wszystkim sie musze podobac. Krytyke przyjmuje bardzo emocjonalnie wiec swoj pierwszy hejt na blogu bardzo odchirowalam. Dlatego zgadzam sie z Toba. Trzeba znac umiar. Kultura i poczucie empatii to podstawa . Szczerosc tak – ale tylko jesli moze pomoc lub wnosi cos konstruktywnego…

    • Alicja Wegner

      Ja długo nie mogłam pogodzić się z hejtami i nadal zdarza mi sie przesadnie zareagować, ale zazwyczaj przemilczę, skasuję zbanuje i mam spokój. Owszem nie wszyscy muszą nam lubić, ale my nie musimy tego wysłuchiwać. :*

      • No wlasnie. Choc i tak zawsze swiadomosc zostaje..moze kiedys przestane sie tak przejmowac innymi :).p.s. ciesze zie ze sie poznamy w poznaniu :) :*

        • Alicja Wegner

          Ja również się bardzo cieszę! :*

  • Ladymami Paulina

    Szczerość to pozytywna cecha i dlatego powinno się ją wykorzystywać w pozytywnym jej słowa znaczeniu. Czyli albo mówimy szczerze coś miłego albo mówimy coś, co nie jest miłe dla danej osoby ale wyrażamy się z troską do niej, a nie z zawiścią. Gdy ktoś jest chamski w swojej ocenie kogoś, to przestaje być szczery. Uważam tak dlatego, że cham, nie jest szczery z samym sobą, bo ocenia kogoś źle by samemu podbudować swoje ego. Chamów z życia eliminujemy :)

    • Alicja Wegner

      Eliminujemy – tak jest! :)

  • Ze szczerością jest tak, że wszystko zależy od intencji. Jeśli jesteśmy szczerzy, bo chcemy komuś „pojechać”, to jest to zwykłe chamstwo, a nie żadna szczerość.

  • Dominika

    Ekstra wpis :) Zgadzam się w 100 procentach

    • Alicja Wegner

      :) :*

  • Ciekawa perspektywa :) i dużo dało mi to do myślenia. Dzięki :)

    • Alicja Wegner

      Nie ma za co :*

  • Angelika

    Rzeczywiście, tak na to nie patrzyłam. Dzięki mamalka :*

    • Alicja Wegner

      :*