Czy tak wygląda dorosłe życie?

9 stycznia 2015

To był jeden z tych gorszych dni. Byłam cholernie zmęczona, Pola jak zwykle nie chciała spać w dzień, ja coś tam mamrotałam co chwilę pod nosem, zdenerwowana, że jak zwykle jestem z tym wszystkim sama. Moja mama rzadko mnie odwiedza, ale tego dnia coś tam chciała mi akurat przynieść…Na wstępie spytała czemu mam taką dziwną minę. Właściwie pyta mnie o to co przez całe życie. Tak już wyglądam. Powiedziałam jej wtedy ” Ach mamo, mam już dość. Każdy dzień wygląda tak samo. Wstaję, on idzie do pracy, ja sprzątam, uczę się, zajmuję Polą, robię obiad. A to całe sprzątanie to taka syzyfowa praca. Ledwo coś ogarnę, a już od nowa nabrudzone. Ledwo poukładam te książeczki,a  ona leci i je rozwala. Codziennie to samo, nic się nie dzieje. Obowiązki mnie przytłaczają. Nie mam czasu dla siebie. Czy tak wygląda dorosłe życie?” … ” Mniej więcej” – odpowiedziała. Przysiadłam zrezygnowana obok wtartego przed momentem w kanapę chrupka, westchnęłam i powiedziałam: ” To ja tak nie chcę…”

Dziś każdego dnia po kolejnej nieprzespanej nocy biję się rano z myślami. Coś pomiędzy „Pier…nie wstaję” , a „Wstań! To będzie piękny dzień!”. Na kartce z postanowienia noworocznymi wyraźnie mam zaznaczone, by w tym roku tych kryzysowych momentów było jak najmniej. By chociaż nie wiadomo jak ciężko było – wstanę z uśmiechem i zrobię to wszystko co muszę, chcę i na co mam ochotę. Przyjemnie po ciężkim dniu usiąść w końcu wieczorem i nie pluć sobie w brodę, że mogliśmy zrobić więcej. Mniej przyjemnie jest za pół godziny usłyszeć płacz dziecka, które jednak nie chce spać, ale to już swoją drogą. Wtedy na prawdę nawet optymiście ciężko jest lecieć do dziecka z bananem na twarzy.

Ale…pokochałam tą codzienność. Pokochałam tą rutynę. To wstawanie o tej samej porze, jej krótką drzemkę o identycznej godzinie i wszystkie czynności, które wykonujemy każdego dnia. Byłam smarkulą, która chyba miała za dobrze i wymyślała sobie dodatkowe problemy. Przecież mam cudownego narzeczonego, wspaniałą córkę, dach nad głową i stabilność finansową. A co najważniejsze – wszyscy jesteśmy zdrowi. Czy nie to jest najważniejsze? Kiedyś ktoś napisał mi na blogu coś co niesamowicie mnie zabolało. Właściwie wtedy to było nieadekwatne do całej sytuacji, ale ktoś napisał mi, bym zaczęła bardziej skupiać się na tym by być, a nie na tym by mieć. Ot takie słowa znalazły się na mojej czystej kartce. I wiecie co? Stosując się do tych słów funkcjonuje mi się o wiele łatwiej.

A więc czy tak wygląda dorosłe życie? Rutyna, obowiązki, odpowiedzialność? Tak. Tak to właśnie wygląda. Ale i rutynę można czasem przełamać i zrobić coś delikatnie inaczej niż wczoraj i już poczuć zmianę! A obowiązki…jak już się siły nie ma można pierdyknąć w kąt te wszystkie zabawki, zostawić ten zlew z niepomytymi garnkami i mieć wszystko gdzieś i usiąść. Nie robić nie ponad siebie. Nic co może wpłynąć negatywnie na nasze myślenie i samopoczucie. Odpowiedzialność ? To ta jedna z najlepszych i najgorszych rzeczy. Jako matka cieszę się, że jestem odpowiedzialna za małego człowieka. I jako matka. Boję się, że ta odpowiedzialność może mnie czasem przerosnąć. Grunt to cieszyć się więcej niż bać.

I naprawdę…lubię to dorosłe życie. Mimo, że gdzieś tam w duchu często tęsknię za tą beztroską i zabawami na podwórku…to lubię swoje 4 kąty, o które sama muszę dbać. Kocham swoje dziecko, którym muszę zajmować się dzień i noc. I kocham to, że o swoim życiu nareszcie decyduję…sama. Nawet jeśli łatwiej było kiedy decyzje podejmowali za nas rodzice…to kształtowanie swojego życia bez niczyich podpowiedzi i nakazów jest przecież…piękniejsze …

Może takie życie jest pełne niespodzianek, niespodziewanych problemów. Może dorosłe życie to odpowiedzialność na naszych barkach i stos codziennych obowiązków na głowie…ale czy takieżycie musi nas przytłaczać? Zapewne zrobi to jeszcze nie raz. Wykopie Ci dołek i do niego wrzuci. Mnie, Ciebie, każdego z nas. Ale oby te dołki nie były mega głębokie. Niech będą takie, by dość szybko można było się z nich wydostać.

 

DSC_9650

 

DSC_9651

 

DSC_9653

 

DSC_9655

 

DSC_9656

 

DSC_9661

 

DSC_9663

 

DSC_9665

 

DSC_9666

 

DSC_9670

 

DSC_9672

 

DSC_9673

 

DSC_9674

 

DSC_9681

 

DSC_9686

 

DSC_9684

 

DSC_9690

 

 

 

DSC_9692

 

DSC_9693

 

DSC_9700

 

DSC_9701

 

DSC_9703

 

DSC_9711

 

DSC_9714

 

DSC_9721

 

DSC_9724

 

DSC_9730

 

DSC_9733

 

DSC_9735

 

DSC_9740

 

DSC_9743

 

DSC_9745

 

DSC_9746

 

DSC_9747

 

DSC_9750

 

DSC_9753

 

DSC_9756

 

DSC_9760

 

DSC_9755

 

DSC_9761

 

DSC_9767

 

DSC_9769

 

DSC_9777

 

DSC_9784

 

DSC_9785

 

DSC_9786

 

DSC_9789

 

DSC_9791

 

DSC_9796

 

 

babycook – Beaba Polska

krzesełko do karmienia  –  Scandinavian Baby

śliniak – BEDO

skarpeta z napisem Pola – prezencik od Skrzydlata Chatka A.J

laleczka z napisem Pola – gift od Lady Mamy

centrum aktywności – pikinini.pl

kosz na zabawki – utulanka.pl

świecące kule – Cottonove Love

mata – skiphop od edukatorek.pl