Czy Pola będzie miała rodzeństwo?

30 lipca 2014

Kiedyś marzyłam o dwójce dzieci. Syn i córka, którzy tak jak mocno czasem się nienawidzą tak mocno się kochają. Kiedy urodziłam Polę wszechświat dawał mi jednak sygnały, abym na jednym poprzestała. Sygnały te pojawiały się w momentach takich jak:

– ” O 5:30 przyjdę po panią i pójdę z panią pod prysznic” – czyli przygotowanie psychiczne do pierwszego wstania po cc i w końcu…wstanie. Kto przeżył ten wie.
– Epizod po CC ” O cholera wpadł mi okruch w gardło. Nie mogę kaszlnąć. Nie mogę! Zaraz się uduszę! Umieram. Dobra leciutko odkaszlnę. O boooże, dlaczego to tak boliiii <łzy>
– „Co się dzieje z moimi cyckami? Czemu tak bolą, są twarde jak głazy a mleko leje się z nich samo?” na wspomnienie tego mam odruch wymiotny.
– maratony nocne czyli wstawanie do dziecka co 20 min
– pogryzione i krwawiące sutki – dziękuję, ale odpadam, każde karmienie wiązało się ze stresem i morzem wylanych łez. Krew, pot i łzy. ” Nie, proszę nie bądź jeszcze głodna, nie nie, o boże, no dobrze, ałaaaa!”
i trochę, by się tego nazbierało…ale…
Tęsknię za brzuchem, za pierwszymi kopniakami. Chciałabym urodzić jeszcze raz, poczuć te skurcze i to podekscytowanie, że to już. Chciałabym, by znów położono mi przy ramieniu nowego człowieka, moje dziecko. Chciałabym obserwować jak Pola bawi się ze swoim bratem/ siostrą, jak się przytulają.
Bolące piersi, cesarka, zmęczenie są niczym w porównaniu do tego pięknego widoku. To wszystko da się przejść. W końcu jesteśmy kobietami. Nie zdecydowałam się jeszcze na tyle, by się starać. Jednak świadomość tego, że w przyszłym roku kupujemy mieszkanie daje mi poczucie, że mogłabym. Na razie jesteśmy na etapie, że… nie robimy nic, by drugiego dziecka nie było, ale też nie staramy się. Jeśli zajdę w ciąże – będę szczęśliwa. Jeśli do czasu wyprowadzki na nasze mieszkanie ciąży nie będzie, a ja będę pewna w stu procentach – rozpoczniemy starania.

Czasem jednak myślę, że fajnie mieć jedno dziecko. Tylko mu poświęcać całą uwagę. Z drugiej jednak strony mam siostrę i wiem, że nie wyobrażam sobie siebie jako jedynaczki. Rodzeństwo to prawdziwy skarb. To miłość, której nie jest się w stanie opisać. Oddałabym za Nią życie, zawsze mogę na Nią liczyć. No i z kim ponarzekać na  rodziców jak nie z rodzeństwem?

Póki co cieszę się, że w razy gdyby Pola była jedynaczką, zawsze ma ich. Kacpra i Millę. Którzy czasem są dla mnie najskuteczniejszą metodą antykoncepcji ;)A jak to jest u Was?

Co Pola ma na sobie?
bluzeczka – H&M
getry – George.
opaska – mamine.pl/
Co Pola ma ze sobą?
kubeczek – BabyOno