Biznes tworzony z pasją : dziecięce ubranka PSOTY.

28 marca 2017

Stało się. Właśnie jesteś świadkiem całkiem nowego, całkiem mojego i całkiem autorskiego projektu, jakim jest… BIZNES TWORZONY Z PASJĄ. Skąd taki pomysł? I kogo wrzucam na pierwszy ogień? O tym za chwilę!

Świat pędzi jak szalony. Świat pędzi za pieniądzem, wkoło którego wszystko się kręci. W dobie biznesów, za którymi stoi sztab ludzi, w dobie biznesów, w których mamy wrażenie, że osoba stojąca za jego rozwojem, to jakiś nieosiągalny automat, z którym nie możemy złapać kontaktu – w dobie tego wszystkiego wciąż jest miejsce na biznesy, za którymi stoi…człowiek. Dzisiejsze czasy możliwości, czasy wiary w siebie, sprawiają, że młodzi przedsiębiorcy wyrastają ze swoimi biznesami jak grzyby po deszczu. I to ich należy wspierać całym serduchem, w nich wierzyć i w nich inwestować. Nie interesują mnie ludzie, którzy widzą tylko cyferki. Interesują mnie ludzie, dla których liczy się coś więcej niż cyfra. Pasja, spełnienie, kontakt z drugim człowiekiem.

Właśnie z takiego zainteresowania, zrodził się pomysł, na niecodzienny sposób wyszukiwania i promowania właśnie takich biznesów – tworzonych z pasją. A skoro pojawił się pomysł – zaczęłam działać. Nadałam nazwę, stworzyłam opis projektu, stworzyłam ofertę i zaproponowałam współpracę jednej z osób, której produkty dobrze znam i szczerze polecam. Pomyślałam, że ta osoba i ten biznes, będą idealni do rozpoczęcia tego cyklu.

PSOTY

 

 

Kto jest na bieżąco z moim instagramem, zna ich już doskonale. Piękne, klasyczne bluzki z długim rękawem, spodnie z opuszczonym krokiem, cudowne tiulowe spódniczki, które powalają zarówno wyglądem jak i jakością. Zuzę, właścicielkę tego psotnickiego biznesu, poznałam kilka miesięcy temu przy okazji naszej pierwszej współpracy. Od razu załapałyśmy wspólny język. Zaintrygował mnie sposób w jaki wypowiada się o firmie i zapał z jakim mówi o dalszych planach na jej rozwój. Był zapał, była wizja, była chęć do działania – to w ludziach lubię i to w ludziach cenię.

To co przekonało mnie do jej sklepu internetowego, to przede wszystkim … prostota. To doprawdy niesamowite, że w czasach, kiedy mamy tak duży wybór WSZYSTKIEGO, ciężko dostać rzeczy proste, klasyczne. A tutaj – nie ma takiego problemu! Psoty, mają rosnąć razem z dzieckiem, a asortyment ma mieć też w ofercie rzeczy „na stałe” – by ulubiona bluzka z długim rękawem, kiedy dziecko z niej wyrośnie, wciąż była do kupienia. To zachęca prawda? Miałam ostatnio przyjemność przyglądać się jak powstają zdjęcia, które podziwiamy na stronie internetowej. Zarówno odzież, stylizacje jak i modele i modelki, sprawili, że poczułam klimat i związanie z tą firmą 10 x bardziej niż wcześniej. Być świadkiem tego, jak ciężka jest to praca i jak wiele jest jej etapów – to naprawdę bezcenne uczucie. Zobaczcie sami!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widzicie – atmosfera była naprawdę rodzinna i swojska, a dzieciaki uśmiechnięte. Nawet Pola towarzyszyła nam w tym ważnym wydarzeniu! Ale ile ja sama mogę napisać o tym biznesie i o samej właścicielce… no ile? Chyba lepiej będzie jeśli to Zuza, odpowie mi na pytania dotyczące jej psotnickiego świata, prawda?

Zuza! Mogę tak do Ciebie mówić, prawda? Skąd pomysł na taki właśnie interes? Skąd pomysł na taką nazwę? Czy jakiś psotnik wyjątkowo zapisał się w Twojej pamięci? ;) 

Hej Alicja! Pewnie . Tak mam na imię :) W sumie złożyło się na to kilka elementów. Tak naprawdę razem z moim chłopakiem od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się, co można zrobić aby rozkręcić fajny, nowy biznes. Trochę czasu nam to zajęło. Wszystko na rynku już przecież istnieje i bardzo ciężko wymyślić coś innowacyjnego, co będzie zaskakujące, a jednocześnie co spodoba się ludziom. W związku z tym, że marek odzieżowych dla dorosłych już jest wiele ( z tym na pewno mam większe doświadczenie jako kobieta i była modelka ) i bardzo ciężko byłoby się przebić, pomyśleliśmy właśnie o dzieciach. Dzieci to bardzo wdzięczny temat, a wszyscy wiemy, że nie jest łatwo kupić dla nich odzież dobrej jakości i designie. Myślę, że fajnie się projektuje ubranka i przygotowuje kampanie myśląc o nich. Dodatkowo praca z dzieciakami jest bardzo przyjemna.

Co do nazwy, wiedzieliśmy że musi być związana z dziećmi, krótka, wesoła. W związku z tym, że chcemy zaistnieć również za granicą nie bez znaczenia był fakt, czy dostępna jest domena internetowa i czy osoby z zagranicy będą w stanie wypowiedzieć nazwę. Zrobiliśmy burzę mózgów (niejedną) i wyszło że PSOTY to idealna nazwa. Chcemy przecież produkować ubranka dla małych psotników, które są przecież w każdym domu ;)

 

Wcześniej nie miałaś chyba styczności z tego rodzaju interesem – nie bałaś się, że nie znasz rynku, że konkurencja jest już zbyt duża? Miałaś jakiś plan jak się przebić, wyróżnić?

 

To prawda, nie miałam styczności z tego rodzaju przedsięwzięciem. W życiu zajmuję się zupełnie czymś innym, prowadzę dobrze prosperującą agencję hostess i modelek, ale bardzo chciałam zacząć robić coś innego, aby nie szufladkować się w jednej branży i mieć nowe wyzwanie w życiu. Z drugiej strony faktycznie nie miałam doświadczenia, ale wiadomo, że zawsze jest ryzyko przy rozpoczęciu nowej produkcji, nawet przy najlepiej przygotowanym biznesplanie. Konkurencja oczywiście w branży dziecięcej jest bardzo duża, ale uważam że jeśli produkujesz produkt wysokiej jakości to on się sam obroni. A co do jakości ubranek Psoty jestem pewna w 1000 %, że rodzice małych psotników je pokochają ;)  Poza tym plusem naszych ubranek jest to, że na każdym etapie rozwoju dziecka będziesz mogła kupić te same ubranka, które kupiłaś wcześniej. Nieważne czy dziecko ma 2 czy 3 lata, jak będzie miało 6, 7, 8 lat to też możesz do nas wrócić i znaleźć te same produkty super jakości, które cały czas będą w sprzedaży.

Nasze ubranka to tzw. produkty basic – koszulki bez rękawków, z długim, krótkim rękawem, dresy, sukienki, spódniczki – produkty z najlepszych materiałów w wielu kolorach, których nigdy nie jest za mało w szafie malucha. Charakteryzuje nas to, że produkujemy je bez żadnych nadruków, aplikacji i dodatkowych udziwnień, dzięki czemu mogą stanowić bazę dla innych, szalonych stylizacji. Jakość i prostota przede wszystkim. Rodzice bardzo często mają problem ze znalezieniem dobrego produktu i kupieniem go znowu, gdy maluch z niego wyrośnie. U nas będą zawsze dostępne te same produkty, więc rodzic będzie wiedział, że zawsze może wrócić do nas gdy dziecko wyrośnie z ulubionego t-shirtu i zawsze go u nas znajdzie. Nasza bawełna jest świetnej jakości i każdy produkt po wielu praniach zachowa tę samą formę, nie rozciągnie się ani nie straci fasonu – o to przecież chodzi!

Oczywiście kolekcja będzie się powiększać, będziemy dokładać dodatkowe kolory naszych ubranek jak i nowe produkty basic. Na pewno pomysłów nam nie zabraknie.

 

Co było najtrudniejsze w rozkręceniu biznesu? Napotkały Cię jakieś przeszkody, przez które chciałaś zrezygnować, poddać się? Może powiesz jaka rzecz, zawsze ciągnęła Cię do góry i pozwalała Ci wytrwać w swoim postanowieniu?

Każdy etap jest na swój sposób niełatwy. Na początku trzeba określić co produkujemy, nazwa, założenie firmy, poszukiwania materiałów odpowiednich dla skóry dziecka, znalezienie firmy, która będzie szyła ubranka, przygotowanie projektów, prototypów, metki, opakowania – to tylko początek. Potem kampanie promujące markę i produkt, a na końcu sprzedaż. Przy szyciu ubranek dla dzieci największym wyzwaniem jest wyprodukowanie kolekcji we wszystkich rozmiarach. Jest ich dużo i dlatego nawet przy niewielu modelach wychodzi bardzo duża ilość podstawowego zatowarowania, co wiąże się niestety z dużym pierwszym wkładem finansowym. Dlatego też niestety ten aspekt jest chyba najtrudniejszy na każdym etapie rozwoju firmy i produktu, szczególnie jeżeli nie masz wsparcia z zewnątrz. Potem trzeba przecież prowadzić regularną firmę, promować produkt we wszystkich dostępnych kanałach, co w obecnych czasach nie jest ani łatwe, ani tanie.

I mimo tych problemów dnia codziennego jestem pozytywnie nastawiona na rozwój marki PSOTY, gdyż jestem przekonana o wysokiej jakości naszych produktów. Ponadto jestem otoczona wspaniałymi ludźmi, którzy mnie wspierają i dzięki temu mam siłę w powodzenie projektu.

 

Masz jakieś plany na dalszy rozwój marki? Oczywiście takie, o których możesz nam powiedzieć :P 

Na ten moment najważniejszym dla nas jest zwiększenie świadomości marki naszego odbiorcy co do naszych produktów. Będziemy nadal promowali PSOTY aby dotrzeć do jak największej ilości potencjalnych odbiorców, aby jak najwięcej osób poznało nasze ubranka.

 

Gdybyś mogła nam powiedzieć… w kilku zdaniach – dlaczego PSOTY powinny znaleźć się w szafach Polaków – to co byś nam powiedziała? 

Ubranka PSOTY to przede wszystkim wspaniała jakościowo odzież dla dzieci w przystępnych cenach, która powinna znaleźć się w szafie każdego psotnika ze względu na uniwersalność i świetne wykonanie oraz kolory. U nas zawsze będą dostępne ulubione ubranka Waszych dzieci.

 

A teraz proszę Cię o kilka słów, do tych wszystkich, którzy wciąż boją się zrobić pierwszy krok. Marzą o czymś swoim, ale strach przed porażką ich paraliżuje. Masz dla nich jakieś rady?

Najważniejsze to być upartym w dążeniu do własnych marzeń. Nie bójmy się zrobić pierwszego kroku. Wiadomo, że nie wszystko od razu musi się udać, ale jeśli nie zaczniemy to nigdy nie dowiemy się czy możemy liczyć na sukces.

 

Dziękuję! Myślę, że Twoje odpowiedzi nieco rozwieją wątpliwości wszystkich tych, którzy mają plan, ale boją się go zrealizować. Mam też nadzieję, że nasza rozmowa przekona Polaków do odświeżenia szaf swoich pociech i zaopatrzenia ich w Twoją psotnicką odzież. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki za ogromny rozwój i sukces!

Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Prawdę mówiąc trzymam kciuki równie mocno i zapraszam do odwiedzenia naszej strony www.psoty.com aby każdy przekonał się osobiście o jakości naszej nowej polskiej marki dziecięcej.

_______________________________________________________________________________

 

Mam nadzieję, że ten wpis pozwolił nam nie tylko poznać firmę PSOTY i przekonać się do ich produktów, ale także poznać Zuzę i jej historię, która może być inspirująca dla każdej z nas! Dla każdej kobiety, która chce iść naprzód i chce w życiu osiągnąć coś więcej, zacząć robić coś co lubi.

Poznajcie jeszcze raz część ekipy …

 

 

Zobaczcie też mały „fragment” najnowszej sesji z modelami, której przed chwilą widzieliście tylko kulisy :) Zapowiada się ciekawie, prawda?

 

 

 

 

dziecięce ubranka

 

 

Jesteś właścicielką ciekawego biznesu? Chcesz pokazać światu swoją pasję, opowiedzieć o niej, a dzięki temu znaleźć nowych klientów? Napisz e-mail na adres: alicja.wegner.blog@gmail.com – opisz w kilku zdaniach siebie, swoją działalność. Dołącz zdjęcia i adres swojej strony internetowej ( bądź profilu w social mediach) – jeśli Twoje zgłoszenie mnie zainteresuje – odezwę się do Ciebie!

 

 

  • Kamila

    Alicja, super inicjatywa. Niestety tak jak piszesz, również zauważyłam promowanie tandety na IG, i fajnie, że Twój projekt będzie tego przeciwieństwem. Wiele razy kupiłam już coś z Twojego polecenia i nigdy się nie zawiodłam! Robisz dobrą robotę! No i powodzenia dla właścicielki marki. Wkrótce wyposażę swoje bąki w „psotnicką” odzież :) Dzięki Ala!

    • Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że moje polecenia produktów mają sens :)

  • Rewelacja – ja też cenię sobie prostotę, o którą wcale nie tak łatwo ostatnio :) Powodzenia dla właścicielki PSOT ;)

  • Małgorzata Stryjecka

    Super ,gratulacje pomysłu ,trzymam kciuki za wszystkich ktorzy chca cos robic swojego . Brawo Psoty

  • Ewka

    Brawo, brawo, brawo!!! :* i dla Ciebie i dla Psot! :*

  • Świetny projekt, grstulacje. Dzięki tobie poznałam nowa ciekawa markę bo cenie sobie prostotę i jakość. Powodzenia dla właścicieli Psoty

  • wonka

    No i to mi sie podoba – trzymam kciuki za powodzenie projektu oraz za markę psoty. Ciekawie to wszystko wyglada

  • Zuzanna Kalinowska PSOTY

    Hej Dziewczyny!
    Jako właścicielka marki, która stała się tematem pierwszego, z cyklu, artykułu na blogu Mamalla.pl chciałabym bardzo podziękować Wam za te super miłe słowa i wsparcie ;) Nawet nie wiecie jak to jest dla mnie ważne! ;)
    Ala! Tobie też bardzo dziękuję za zauważenie mojej marki i napisanie tego artykułu! Mam nadzieję, że sukces jest już za rogiem! ;)))
    Buziaki dla wszystkich, którzy mają marzenia do spełnienia ;)

    • Zuza to ja dziękuję Tobie – za poznanie Twoich produktów, Twojej osoby i za ten wywiad… :*

  • Ewelina Peszko

    myślę, że ten projekt będzie fajna, solidna cegielka w budowaniu wizerunku polskich marek. GRATULACJE!

  • Pomysł na projekt rewelacja. Masz rację, że na rynku za dużo jest bubli. Trzeba pokazywać co godne polecenia! Trzymam kciuki za dalsze wpisy. Coś czuję, że to będzie mój ulubione cykl wpisów ;)

  • Maria Dudzik

    No Alicja… nic tylko podziwiać Twój upór i determinację. Czytałam kiedyś całą masę blogów i u większości autorów zauważam wypalenie, brak motywacji – Ty naprawdę dużo pracujesz i to widać. Widać na filmikach jaką też sprawia Ci to radochę. To naprawdę super się czyta i super ogląda. Co do tego konkretnego postu i projektu – zgadzam się z poprzednimi komentarzami. Z całego serca życzę też rozwoju Pani Zuzannie i jej firmie. Z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych wpisów. Wszystkiego dobrego Alicja.

    • Jeju Maria, bardzo Ci dziękuję. Niesamowicie czyta się takie komentarze. Wkładam w ten blog całe swoje serce, czas i zaangażowanie. Kiedy ktoś to docenia, czuję, że to ma sens!