A mi tutaj dobrze…

17 marca 2015

„Oj ja Pani współczuję, Pani taka młoda, a w tym kraju to żadnych perspektyw, zero przyszłości, oj ja Pani współczuję…” mruknął starszy pan stojąc obok mnie w kolejce przed pocztą. ” Niepotrzebnie… mi tutaj dobrze” – odparłam. Zdziwienie jego i kilku ludzi stojących za mną było co najmniej takie jakbym właśnie oświadczyła, że lecę jutro na marsa, bo wzięłam tam kredyt na mieszkanie… Zapewne po głowach chodziły im myśli ” No tak, pewnie zarabia nielegalnie kokosy to takiej to tu dobrze”. A gówno prawda Wam powiem…gówno prawda.

Jesteśmy tak cholernie narzekającym wiecznie narodem. Temu dają za mało, temu dają za dużo. A tamtej przy piątce dzieci to już w ogóle nic nie chcą dać, a przecież powinni, bo ona taka biedna i myślała chyba, że przy piątym dziecku mleko i pampersy z nieba zaczynają spadać. Psioczymy na kościół, bo nie każe się zabezpieczać, więc się nie zabezpieczamy, by grzechu czasem nie popełnić. A tym oto sposobem rodzimy dziecko po dziecku mając coraz większe pretensje do państwa. No rodzę przecież to dajcie mi więcej! A nikt Ci głupia rodzić nie każe, a jak zabezpieczanie się to grzech to nóg nie rozkładaj, bo twoja wiara i Bóg to za mało, żeby dziecko wykarmić, wiesz?

Chłopaczyna z bloku obok, lat osiemnaście. W życiu ani dnia nie przepracował, dilluje trawką odkąd pamiętam, ale jak on to narzeka na niesprawiedliwość. Oj jak on to narzeka na to państwo i podatki, których nie płaci. Jakiś czas temu do firmy jednej szukali. Na rękę 1200 zł. Mówię mu „Idź.” I tak w domu siedzi tylko i dorabia po swojemu. ” Za 1200 to nie pójdę”. Aha no to lepiej przecież nie mieć nic albo mieć trochę nielegalnie, niż pójść do kogoś i mieć cokolwiek.

Na grupach mamuś z mojego miasta wiecznie kobiety pracy szukają. Ogłoszenia na OLX ze zdjęciami z dziubkiem i milionem błędów ortograficznych. Tak. Na pewno zatrudnią idiotkę strzelająca słodkie miny na zdjęciu, które dołącza do ogłoszenia o pracę. O dziwo te co krzyczą najbardziej, że pracy nie ma jakoś się nie pofatygowały ani razu, żeby CV osobiście roznieść. Myślą, że jak wstawią ogłoszenie ” Nie mam wykształcenia, ale szybko się uczę, oto mój nr XYZ” to zaraz pracodawcy będą walić drzwiami i oknami. Wielka dziwota, że telefon milczy. Z kolei babeczka z innego osiedla od kilku lat, bez wykształcenia, ale jak z jednej roboty ją zwolnią czy sama się zwolni to kilka dni później ma następną. To nic , że za marne grosze. Lepszy rydz niż nic. Ona nie narzeka. Nie ma pracy? Idź i jej to powiedz – dla chcącego nic trudnego  – zapewne taka byłaby jej odpowiedź.

Może system w Polce jest upośledzony i może wymaga wielu zmian, ale skoro wiem, że jest ciężko, to robię wszystko by było mi lepiej. Nie liczę na państwo , na znajomości na rodzinę. Liczę na siebie. Bo w tych czasach tylko na samego siebie można liczyć. Nie łudzę się, że dostanę coś od państwa. Po co, za co, na co? Życie nauczyło mnie zaradności i nieproszenia o więcej. Sama na swoje potrzeby muszę zapracować i nie liczę, że ktokolwiek mi w tym pomoże. Mogłabym narzekać, że mieszkam w małym mieście bez perspektyw. Ale nie stać mnie na mieszkanie w Warszawie, więc ostro wzięłam się za planowanie biznesu, który pokaże wszystkim, że da się nawet tutaj. W Inowrocławiu. Może i czasem chciałabym drugie dziecko, ale nie stać mnie na to. Nie urodzę tylko po to, by potem krzyczeć, że państwo powinno mi pomóc! Mam swój rozum – nie stać mnie – nie rodzę. I niech mi nikt nie pieprzy, że nie potrzeba pieniędzy, by mieć dziecko, najważniejsza jest miłość. Miłością dziecka nie wykarmisz, a w razie choroby nie wyleczysz. Sorry.

Możesz siedzieć przed kompem i narzekać. Możesz płakać jaki to rząd okrutny i jaka Polska beznadziejna. Dla mnie o wiele bardziej beznadziejni są ludzie, którzy w kółko czegoś chcą, a nie potrafią dać nic od siebie. I mówię to ja osoba, której narzeczony tyra nadgodziny praktycznie za free, ale nie buntuje się, bo na jego miejsce zapewne będzie sto innych osób. Szanuje swoją pracę, nawet jeśli powinien zarabiać w niej o wiele więcej. Mówię to ja osoba, której rodzice nie mają zabezpieczenia na przyszłość, a za zajebiście niskie emerytury zapewne nie dadzą rady utrzymać siebie i tak wielkiego domu. Dlatego spinam tyłek i robię wszystko, bym to ja mogła im pomóc finansowo najbardziej jak mogę. Mówię to ja osoba, której nie będzie stać na magisterkę, dlatego rozwijam bloga i biznes tak, by mgr przed nazwiskiem wcale nie był mi potrzebny. Owszem to państwo robi mi pod górkę na każdym kroku, ale umiejętnie pokonuję przeszkody. Uczę się zaradności i tego, że w tym świecie, by przetrwać musisz liczyć tylko na siebie. I nie mam oto pretensji. Każdy jest kowalem własnego losu. Jeśli jest Ci źle, zrób wszystko by było Ci lepiej. Nie oczekuj, że ktoś Ci coś da. Zrób wszystko, by osiągnąć to sam. Nie umiesz? Ja Ci nie pomogę…

  • soundlymalinka .

    Święta prawda ! Zgadzam sie w 100 % ! Napisane prosto i na temat !

  • Miałam bardzo podobną sytuację w ciąży z ta różnicą, że w kolejce zaczepila mnie kobieta.”o ja pani współczuję, taka młoda i w ciąży, w tym kraju to żadnych perspektyw” i cały monolog w ten deseń… Odpowiedziałam dokładnie to co Ty i reakcja też była podobna ;) lubimy narzekać i nic z tym dalej nie robić, niestety wielu jest takich ludzi…

    • Alicja Wegner

      Zbyt wielu, ale to już w sumie ich problem, bo to oni będą wiecznie nieszczęśliwi ;)

  • Każdy jest kowalem własnego losu. Wydawałoby się, że roszczeniowa postawa powinna zniknąć wraz z pokoleniem PRL, w końcu my dorastaliśmy w zupełnie innych realiach… No cóż…

    • Alicja Wegner

      Racja – wydawałoby się..

  • Postawa roszczeniowa jest taka słaba.

    • Gosia

      Prawda,prawda,ŚWIĘTA PRAWDA!!!!!

    • Alicja Wegner

      dokładnie…

  • jak ja lubię takie posty:) szkoda że jeszcze nie wyskakujesz z monitora i co niektórych nie kopiesz na zapęd :)

    • Alicja Wegner

      buahaha to by było coś :D

  • Świetny i prawdziwy tekst!

  • Zgadzam się. I jak czytam teksty pod tytułem: Cieszę się, że nie mieszkam w Polsce to się cieszę razem z nimi. Nie podoba się to jedź innym narzekać na nie zatruwasz w Polsce środowisko swoim jadem. Ja mogłam zostać w Niemczech, na WIELKIM ZACHODZIE, ale jakoś odmówiłam na rzecz Polski. Wolę pracować u siebie niż żyć z łatką imigrantki ze wschodu.

    • Alicja Wegner

      No i dobrze, że nie mieszkają ja też się cieszę :D

  • magda

    No ja czasami czuje się kosmitka bo…. nie narzekam :) pomieszkiwalam w różnych krajach, m.in w Ugandzie i na prawdę jest się z czego w Polsce cieszyć. Oczywiście pracować i myśleć trzeba- wtedy raczej się nie bieduje. I nie narzeka.

    • Alicja Wegner

      No własnie! Myśleć. A niektórzy myślą, że tylko pracować :P

  • Oj kobieto, ja ja się z Tobą zgadzam. Jak bardzo chciałabym tych wszystkich narzekaczy wystrzelić na tego marsa…

    • Alicja Wegner

      :D

  • Alicja narzekacze narzekaja i narzekac beda. Jak jest taka mozliwosc odciac sie od tego i tworzyc wlasna rzeczywistosc. Dlatego Ty inspirujesz bo swoja wlasna rzeczywistosc tworzysz- mam nadzieje, ze zainspirujesz jeszcze nie jedna!!

    • Alicja Wegner

      Też mam taką nadzieję!

  • Zgadzam się z jednym, że narzekamy, zamiast wziąć się w garść. Ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem „narzeczony tyra nadgodziny praktycznie za free, ale nie buntuje się, bo na jego miejsce zapewne będzie sto innych osób” No do cholery szanujmy się i nie dajmy wykorzystywać. Własnie przy postawach pójdę za najniższą bo lepszy rydz jak nic, dostajemy propozycje własnie tych najniższych pensji. Jak mamy coś zmienić to ni gódźmy się na „bylejakość” byle w ogóle coś, bo dochodzi do paradoksów,że niby oboje pracują a na nic ich nie stać.

    • aneta

      Zgadzam się z Panią !
      Pozq tym…jakos inne Panstwa stac by dostawac chociażby rodzinne ktore starcza na rzeczy dla dziecka. A u nas…77 zl. Żal.

      • Alicja Wegner

        Mi by tyle na rzeczy stykło ;)

        • nik

          7dych by ci starczylo?prosze cie to Sa dwie paczki pampersow a gdzie reszta ?

          • Alicja Wegner

            Proszę Cię, każdy kto normalny i nie siedzi z dupą czekając aż coś z nieba mu spadnie ma jakiś JAKIKOLWIEK dochód. Nie zarabiam wiele, właściwie tyle, że nie jestem w stanie odłożyć czasami, a mimo to na podstawowe rzeczy starcza. Chce mieć wiecej to spinam dupkę i działam, nie będe czekac az mi panstwo da bez przesady ;)

      • Alicja Wegner

        I nie wymagam nawet tych siedmiu dych. Niczego nie wymagam.

    • Alicja Wegner

      To jest inna sytuacja. Obecnie nie mamy możliwości zmiany pracy przez kredyt w toku a przeciwstawienie się czy własne zdanie w tej firmie = wypad z pracy ;) Nie wszystko jest czarne i białe niestety ;) Niektórzy nie godząc się na ten „rydz” wolą nie mieć właśnie nic przez pieprzoną dumę a to już jest chore.

  • nik

    Zgadzam sie Bo praca zawsze jest wystarczy poszukac kilka godzin porossylac cv w ciagu 3 dni znalazlam peace a oferty innych dalej dostaje dlczego?Bo nie liczylam na gwiazdke z nieba moglam isc pracowac na kase.magazyn. Sprzatac bele miec Te pare groszy pracuje w lodziarni na prace nie narzekam Bo man 9zl na godzine niewiem jak dla innych dla mnie to duzo moj ma 12 wiec nie zarabiamy wcale malo w dwojke a na Nic nas nie stac nieszkamy u rodzicow zaplacimy Mamie za mieszkanie odlozymy na jedzenir pozaplacany raty Zlobek I zostaje tyle co na pampersy I chusteczki ewentualnie zostawiamy na jakies leki w razie choroby.moja kolezanka Nic nie robi siedzi z dzieckirm w domu facet w niemczech I za free dostaje 500euro wiec gdzie tu sprawiedliwosc . Nie chce 2tysi pomocy od panstwa ale soryy 77zl to troszke za malo. Teraz ledwo ciulamy a jakbtsmy mieli wynajac nie da rady. mieszkania nie kupimy Bo kredytu zaden bank nie da dostac od panstwa tez nie dostaniemy Bo za duzy metrarz soryy 6osob na dwa pokoje. zeby dostac sie chociaz na liste to na tych 2pokojach musialo by 11 osob mieszkac sory wiec jak tu nie narzekac ?o slubie nie wspomne nawet na obraczki nas nie stac.

    • Alicja Wegner

      Gdybym ja zarabiała dziewiątkę a F 12 to nawet na wynajmowanym mieszkaniu na ktorym mieszkamy mieluibysmy mega luks ;) Ale nie mamy rat, bo sie w takie cos nigdy nie pakujemy. A obraczki to slaby argument, jak ktos jest zaradny to zalatwi sobie nawet za free chyba ze ma wymagania i musi miec jaies za kilka tysi ;)

    • Ja mieszkam w Niemczech i za siedzenie w domu z dzieckiem nikt mi nie płaci 500euro, ciekawa jestem jak Twoja koleżanka to robi? Co do wyjazdu to przecież nikt Ciebie i męża w Polsce na siłę nie trzyma przecież granice są otwarte i obecnie każdy może wyjechać.

  • agata

    Wiadomo, że w Polsce mogłoby być lepiej, ale cholera zamiast narzekać lepiej wziąć się w garsć. dobry wpis!