12 kilogramów piękna więcej.

23 stycznia 2014

Odkąd pamiętam nigdy nie rozumiałam zachwytu innych kobiet, nad okładkami gazet, na których pojawiały się gwiazdy w ciąży.

Wiecznie słyszałam :  „Ja wyglądałam jak słoń, a ona taka piękna” ; „Ciąża jej tak służy, ja to z domu nie wychodzę, żeby nie straszyć” . Myślałam sobie „Co jest do cholery?” . Każdej z Was podstawić kosmetyczkę, fryzjera, stado stylistów i będziecie wyglądać jak te Wasze gwiazdy. Ale najistotniejszym faktem jest to, że żadna z Was tego nie potrzebuje! By pięknie wyglądać wystarczy uczesać się samemu w kilka minut i dla samej siebie przypudrować nosek. Nie muszą tego za Nas robić inni ludzi. Każda z nas ma w sobie piękno, każda z Nas jest piękna naturalnie! I to jest w tym wszystkim najlepsze. Plastik i sztuczność nigdy nie wygra z prawdziwym pięknem. Bynajmniej nie w moim rankingu.

W ciąży jednym przybywa 5 kg, innym dziesięć, jeszcze innym dwadzieścia lub więcej. I co z tego? Kilogramy nie są ważne. Tak naprawdę cały ten wygląd nie jest ważny. Ale czuć się z tymi dodatkowymi kilogramami sexy – to dla mnie luksus. I to nic, że tu i ówdzie zaskoczy nas rozstęp, fałdka, cellulit. Who cares? Najważniejsze to pokochać siebie właśnie z tymi wszystkimi defektami. Pokochać siebie taką jaką się widzi. Taką jaką się jest.

Poniżej efekty sesji zdjęciowej z Wegner-Keiling photography . Pas z kwiatów na brzuchu zrobiony przez niesamowicie utalentowaną Asica tworzy. Thanks girls!

1
2
4
6
7
8
9
12
14
15
16
18
19
20