10 wzruszających momentów, które spotkały mnie w macierzyństwie.

11 czerwca 2015

Macierzyństwo to milion radości, smutków, łez i wzruszeń. To sprawdzanie naszych pokładów sił i cierpliwości. Nie jest w stanie zrozumieć tego ten, kto nie zaznał tego zaszczytu bycia matką. Ja sama nie rozumiałam dopóki się nią nie stałam. Nie wiedziałam jak zwykłe, na pozór proste rzeczy potrafią z Nas wycisnąć cały potok łez.

Tych wzruszających momentów było w moim krótkim macierzyństwie całe mnóstwo. A trwa ono dopiero 15 miesięcy, choć mam wrażenie, że to cała wieczność. Postanowiłam jednak pogrzebać w swoich wspomnieniach i przypomnieć sobie kilka wzruszających momentów, które utkwiły mi w pamięci.

1) Pierwszy płacz – poród mój na 9 centymetrze zakończył się niespodziewanie cesarką. Kiedy Pola została wyjęta z brzucha, nie było nic prócz ciszy. Cisza ta choć krótka, bo trwała kilka sekund dla mnie była całą wiecznością. Kiedy jednak usłyszałam pierwszy płacz dziecka, które nosiłam 9 miesięcy w brzuchu moje oczy zalały się łzami. Pamiętam to dokładnie. Sekunda po sekundzie. Słyszałam, ale nie widziałam i czułam się tak jakby moje całe życie zmieniło się w sekundę…

2) Pierwsze spojrzenie sobie w oczy – nie zapomnę tego nigdy. Momentu, w którym nasze oczy spotkały się ze sobą na chwilę. Moje pełne łez choć zmęczone i jej, które nieśmiało otwierały się i zamykały przez rażącą zewnątrz jasność. Czułam się lekko onieśmielona w tamtym momencie. Teoretycznie nosiłam swoje dziecko w brzuchu przez 9 miesięcy, ale miałam wrażenie, że dopiero co ją poznałam. Była piękna. Jest piękna.

3) Pierwszy ząbek – darłam się jak nienormalna ” Polusiu masz ząbek!” – miałam wrażenie, że moje dziecko jest już takie duże, że zaraz się wyprowadzi. Pękałam z dumy jakby właśnie dostała się na najlepszy uniwersytet. Obdzwoniłam najbliższych i nie mogłam się napatrzeć na ten jeden, malutki ząbek.

4) Słowo „mama” – wypowiedziane po raz pierwszy sprawiło, że nogi ugięły się pode mną jakby były z waty. Głos się załamał i ze łzami w oczach wydukałam pod nosem ” Polusiu co powiedziałaś…?” . Dziś słyszę to kilkadziesiąt razy dziennie – za każdym razem brzmi to tak samo słodko. Chyba, że jest 2 w nocy ;)

5) Znalezione rękawiczki – kiedy wyjechałam do Holandii z F. i przyjaciółmi na kilka dni do Amsterdamu i Berlina, idąc któregoś dnia ulicą w kieszeni kurtki znalazłam… Polkowe rękawiczki. Łzy stanęły mi w oczach, a ja poczułam, że moje serce ściska przeogromna tęsknota. Motyw z rękawiczkami Poli, które były ochroną moich kciuków możecie zobaczyć na moim kanale YT w filmiku z Holandi w minucie 2:54 .

6) Spacer z paluszkiem w tle – wyobrażając sobie macierzyństwo i spacery z córką, wyobrażałam sobie to właśnie tak : ja idąca dumnie przed siebie i maleńka Pola, trzymająca mnie za palec i stawiają małe kroczki. Rozczula mnie to za każdym razem kiedy udaje nam się spacerować w taki sposób, a wiadomo, że teraz o spokojny spacer coraz ciężej.

7) Mamo, rozumiem coraz więcej ! – cholernie nas to cieszy prawda? Takich sytuacji jest codziennie całe mnóstwo. Mi szczególnie w pamięci utkwiły dwie sytuacje. Pola nie miała wtedy nawet roku. 1 sytuacja to kiedy przyniosła pampersa, a kiedy go zmieniłam, wyrzuciła ten brudny do śmietnika, zamknęła drzwiczki i sama zaczęła bić sobie brawo. Druga sytuacja to kiedy leżałam na kanapie, a ona przyniosła mi swoją butelkę, pokazała na czajnik i powiedziała ” mniam!”. Pomyślałam sobie wtedy ” O Boże, jaka ona już mądra” i zaraz złapałam się na tym,  że jestem kolejną matką twierdzącą, że jej dziecko jest nad wyraz zdolne. Oczywiście takie postrzeganie zazwyczaj zatrzymywałam dla samej siebie. Zdradzę Wam w sikrecie, że prawie codziennie biję jej brawo i mówię „Boże! Jaka ty jesteś mądra” ;)

8) Kitka – no wzrusza mnie za każdym razem. Za 1 razem postawiona na głowie niczym antenka. Dzisiaj już tradycyjnie z tyłu głowy ze spineczką lub opaską na górze. Kitka sprawia, że Pola z rozczochranego szoguna zmienia się w dziewczynkę, na którą patrzymy z F. jak jakieś oszołomy i mówimy pod nosem „Jaka piękna!”. Ale wciąż wmawiam sobie, że jestem całkiem normalną matką. Tak żyje się lepiej.

9) Mamo, śpiewam sobie! – niewinny poranek. Budzi mnie…cisza. Idę do WC, po chwili zaglądam do pokoju Poli. Siedzi na łóżeczku i nuci sobie coś pod nosem. Poczochrana i zaspana. Do tej pory codziennie kiedy słyszę niewinne „lalala”  – rozpływam się.

10) po prostu dziecko – ono samo w sobie jest wzruszającym widokiem. Kiedy tuli, kiedy całuje, kiedy śpiewa, kiedy je, kiedy robi nowe rzeczy, kiedy mówi nowe wyrazy. Kiedy po prostu jest…

 

Macierzyństwo samo w sobie jest wzruszające. Im jest ciężej, tym bardziej cieszą i wzruszają nas pozytywne chwile. Wzruszam się codziennie. Czasem rano kiedy Pola budzi się w dobrym humorze i wchodzi nam na głowy. Czasem w południe kiedy ogląda książeczki, pokazuje coś paluszkiem i mówi sama do siebie. Czasem wieczorem kiedy wtula się we mnie i mówi „mama”. A czasem wzruszam się w najmniej oczekiwanych momentach, tak jak dzisiaj kiedy na placu zabaw bawiła się z obcymi dziewczynkami, uśmiechała do nich i podawała im piłkę – a zazwyczaj przed nimi uciekała…

 

sukienka – tutaj

 

DSC_0183

 

DSC_0186

 

DSC_0196

 

DSC_0197

 

DSC_0198

 

DSC_0200

 

DSC_0201

 

 

 

DSC_0204

 

DSC_0205

 

DSC_0209

 

DSC_0211

 

DSC_0212

 

DSC_0213

 

DSC_0214

 

DSC_0216

 

DSC_0220

 

DSC_0222

 

DSC_0223

 

DSC_0224

 

DSC_0227

 

DSC_0229

 

DSC_0232

 

DSC_0233

 

DSC_0240

 

DSC_0242

 

DSC_0244

 

DSC_0250

 

DSC_0254

 

DSC_0262

 

DSC_0267

 

DSC_0281

 

DSC_0290

 

DSC_0291

 

DSC_0293

 

DSC_0294

 

DSC_0295

 

DSC_0297

 

DSC_0298

 

DSC_0300

 

DSC_0303

 

DSC_0304

 

DSC_0307

 

DSC_0309

 

DSC_0310

 

DSC_0313

 

DSC_0320

 

DSC_0321

 

DSC_0322

 

DSC_0323

 

DSC_0324

 

 

 

sukienka – tutaj

 

 

  • kasia

    Oj pamietam te pierwsze chwile. Wzruszylam sie tez kiedy syn powiedzial, ze mnie kocha, ze pieknie wygladam, ze jestem kochana. Wzruszajacy byl pierwszy wystep syna w wieku 4lat kiedy gral na skrzypcach, byl taki pewny siebie. Wzruszylam sie kiedy bedac w ciazy Oliwier glaskal moj brzuch I spiewal kolysanki zupelnie nieskrepowany ludzmi w autobusie. Oj sporo tych chwil :)

    • Alicja Wegner

      Nie mogę się doczekać, aż Polcia powie, że mnie kocha aaaa! :)

  • Natalia Kaczmarek

    Mam to samo

    • Alicja Wegner

      Bo ta codzienność jest piękna!!! <3

  • cały czas czekam na pierwsze „mama” ;-)
    Piękne zdjęcia, piękni Wy! ;-)

    • Alicja Wegner

      Ale będziesz szczęśliwa jak usłyszysz!! <3

      • Młodej coś się pochrzaniło, do mojej mamy mówi per „mama”, a do mnie „baba”. Kurde, chyba czas na botoks :D

  • Iwosia

    Piękne! Moje dzieci wzruszają mnie ogromnie, kocham Je nad życie :)

    Po zdjęciach wnioskuję, że jeśli robione w okolicy Waszego domu, to jesteśmy prawie sąsiadkami ;)

    Zapraszam w wolnej chwili. Kiedyś pytałaś mnie w którymś komentarzu o adres do mijego bloga, nie podałam go w końcu wtedy, to wykorzystam ten komentarz do tego :) http://odczuciaiuczucia.blogspot.com/

    • Alicja Wegner

      Kochana , pojechałam tam na spacer tylko :) Służewiec o ile się nie mylę. Jakaś górka :P Na blog zajrzę na pewno! :)

  • Anka

    Przepiękny tekst i zdjęcia. Bardzo mi się podoba! :)

    • Alicja Wegner

      cieszy mnie to ogromnie :*

  • ciekawska

    alka gdzie to? co to za miejsce/ piekne foty :)

    • Alicja Wegner

      służewiec na mokotowie czy jakoś tak :D F. mnie gdzieś wywiozl :D

  • weronika ka

    Wow! Ostatnie zdjęcia jak z jakiegoś klipu! F. Masz talent chłopaku!! :)

    • Alicja Wegner

      F. raduje paszcze :D

  • KasiaB.

    mózg staje na widok takich zdj :) mega. a co do wzruszeń… mam ich cała mase. a najbardziej rozczula mnie „mamusia”:) Lenor wypowiada te slowa w taki Sposob, ze nawet o 4ej rano brzmia jak melodia i sie rozplywam :)
    czytam Cie czesto. nie zawsze komentuje ale każdy tekst jest mi bliski.
    gdybys miala ochote to…
    swiatsiekreciwokollenki.blogspot.com

    • Alicja Wegner

      No ja właśnie jestem u siostry i jej córka chodzi i mówi do Poli „Poluciu, mamucia tu jest” – rozpływam się :)

    • Aneczkaa

      Poczekaj jak pierwszy raz powie: Kocham Cie Mamusiu :) ja sie rozplywam za kazdym razem :) albo kiedy udaje ze jestem smutna, a Ona przybiega tuli i caluje mowiac nie badz smutna juz 😊😊😍😍😍

  • Ladymami Paulina

    Pamiętam ten moment filmu z rękawiczkami Poli :). Sama się wzruszyłam mając świadomość jak daleko od siebie jesteście :)

    • Alicja Wegner

      Ja tego nigdy nie zapomnę hehe :)

  • Karina

    Och tak… ja najbardziej się wzruszyłam na 1 dniu matki w przedszkolu…wyłam jak głupia ;) Piękne zdjęcia!!! <3

    • Alicja Wegner

      Ja wyłam jak głupia jak poszłam do siostrzeńca na dzień matki a co dopiero jak pójdę do własnej córki do p-kola haha :)

  • madzialena

    czarno biale foto! <3

    • Alicja Wegner

      fotografie BW są jakieś magiczne… :)

  • an

    piekne moje!

    • Alicja Wegner

      :*

  • Patrycja Kotarka

    najbardziej wzruszaja wszystkie pierwszy razy!!! pierwsze mama, pierwsze kocham, pierwszy wystep :) itp itd duzo by wymieniac :) sama widzisz, ze Pola ma dopiero ponad rok ledwo a juz ile wspomnien! <3

    • Alicja Wegner

      I te pierwszy raz są, są i nie mają końca..i dobrze! :)

  • marrr

    ladnie ci w takich sukienkach :) i warkoczyku

    • Alicja Wegner

      Dziękuję :*

  • quest

    Skąd Polunia ma taka sliczna opaske?

    • Alicja Wegner

      Tą akurat upolowałam w SH :)